Gorący wrzesień - 2012: Jak to było

Szczegóły śledztwa w sprawie samobójczego zamachu bombowego w prywatnym domu przy ulicy Moldagulovej, specjalnej operacji w Kulsary, napadu na policjantów z Wydziału Spraw Wewnętrznych miasta Atyrau oraz operacji specjalnej na osiedlu Koktem wyjawił "Ak Zhayik"-owi szef grupy operacyjno-śledczej Wydziału Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego obwodu atyrauskiego, Amangeldy ABULGALIEV.

Wybuch na ul. Moldagulovej 94

"05 września 2012r. w domu przy ul. Moldagulovej 94, podczas przygotowywania improwizowanych urządzeń wybuchowych (IUW), nastąpił samobójczy zamach bombowy Nurlybeka SAKAUOVA, zwolennika salafizmu.

W trakcie oględzin miejsca zdarzenia znaleziono i skonfiskowano trzy gotowe do użycia IUW, jedno z elektrycznym zapłonem, zaś dwa – typu zapalnego, jak również części i akcesoria do produkcji urządzeń wybuchowych.

Przy rozpracowywaniu powiązań Sakauova w wyniku działań operacyjno-śledczych ustalono, że był on członkiem grupy terrorystycznej, która została utworzona w styczniu bieżącego roku. Owa grupa terrorystyczna planowała przeprowadzenie ataków terrorystycznych przeciwko funkcjonariuszom organów ścigania i służb specjalnych. Działalność tej grupy nasiliła się od maja 2012 roku, po zatrzymaniu Zharasa SUNDETOVA.

W trakcie dochodzenia ustalono, że grupa terrorystyczna liczy 26 członków - zwolenników salafizmu, mieszkańców obwodu atyrauskiego i mangistauskiego. Początkowo byli oni podzieleni na dwie odrębne grupy, którym przewodniczyli mieszkańcy Kulsary, S.E. i Z.D.

Komunikacja pomiędzy grupami była odbywała się przez Nurlybeka Sakauova.

Członkowie grupy terrorystycznej S.E. w celu sfinansowania swojej działalności zajmowali się kradzieżą bydła i owiec, a także części samochodowych. Za ideologiczne przygotowanie członków grupy odpowiedzialni byli A.I., S.S., T.E. Za szkolenie w zakresie produkcji i stosowania improwizowanych urządzeń wybuchowych odpowiedzialny był N. Sakauov.

Przygotowania

Od maja bieżącego roku wyżej wymienione osoby zaczęły prowadzić intensywne przygotowania do przeprowadzenia aktów terrorystycznych, w połączeniu z atakiem na budynek Działu Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego i Wydziału Spraw Wewnętrznych obwodu atyrauskiego i mangistauskiego oraz zamachem na życie funkcjonariuszy organów ścigania i służb specjalnych.

Członkowie grupy terrorystycznej wynajęli mieszkanie w domu nr 7 w dzielnicy Almagul, gdzie uczyli się umiejętności produkcji improwizowanych urządzeń wybuchowych, narażając życie mieszkańców domu. Ponadto, członkowie grupy, obawiając się aresztowania w Atyrau, wyjeżdżali do obwodu mangistauskiego, gdzie również szkolili się w zakresie przygotowania IUW oraz ich użycia, przeprowadzając eksplozje w obszarze stepowym.

Tam też w działalność grupy zostali zaangażowani dwaj mieszkańcy obwodu mangistauskiego, I.A. i A.A., którym przekazano zadanie przeprowadzenia ataków terrorystycznych w budynku Wydziału Spraw Wewnętrznych i Wydziału Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego obwodu mangistauskiego, wraz z atakami terrorystycznymi w mieście Atyrau. Tam też kupili oni i ukryli w "schronach" w kamieniołomie w rejonie wsi Kyzyl Tube dwa rewolwery, obrzyn karabinu pneumatycznego z amunicją, strzelbę myśliwską z nabojami, a także części i akcesoria do produkcji materiałów wybuchowych oraz urządzeń wybuchowych.

Ponadto, T.E. nabył broń palną, obrzyn dwulufowej strzelby myśliwskiej i 50 nabojów do niej, które nielegalnie przechowywał w miejscu zamieszkania innego członka grupy terrorystycznej B.A. pod adresem: Atyrau, mikrorejon Koktem, ul. Transportnaja.

W poszukiwaniu broni członkowie grupy terrorystycznej wyjechali do Szymkientu, lecz nie udało im się tam kupić broni palnej, kupili jedynie dwa pistolety urazowe.

Członek grupy terrorystycznej, mieszkaniec wsi Miyaly, A.I. nabył gładkolufową strzelbę myśliwską i naboje.

W lipcu bieżącego roku, szef grupy terrorystycznej, S.E., za pieniądze zebrane przez członków swojej grupy udał się do Arabii Saudyjskiej. Stamtąd kanałem transportowym, zorganizowanym przez członka grupy A.I., zamierzał wyjechać do strefy afgańsko-pakistańskiej lub do Syrii i przystąpić do międzynarodowych organizacji terrorystycznych, aby nauczyć się przeprowadzania ataków terrorystycznych oraz nawiązać kontakty z międzynarodowymi organizacjami terrorystycznymi w celu uzgodnienia współpracy przy przeprowadzaniu ataków terrorystycznych na terytorium Republiki Kazachstanu.

Zebranie w Kulsary

Po zamachu samobójczym Sakauova podczas działań operacyjno-śledczych w dniu 07 września b.r. zostali aresztowani i zatrzymani czterej członkowie tej grupy.

Podczas przeszukania miejsca zamieszkania jednego z nich w mieście Kulsary znaleziono i skonfiskowano składniki i akcesoria do produkcji urządzeń wybuchowych. Dwóch członków grup terrorystycznych, K.S. i Zh. S., obawiając się aresztowania i zatrzymania, dołączyli do grupy terrorystycznej Zh.D., uznając go za amira i przysięgając mu wierność.

W dniu 09.07.2012r. wspomniane osoby, ukrywając się przed organami ścigania, przybyły do Kulsary, gdzie ukryły się w pierwszym mikrorejonie, w miejscu zamieszkania trzech braci, którzy głosili radykalne poglądy w islamie. Tam Zh.D. zaproponował braciom dołączenie do jego grupy terrorystycznej. Bracia wyrazili zgodę, uznali go za amira i złożyli mu przysięgę wierności „Bayat”.

W dniu 08.09.2012 r., wyżej wymienione osoby, ukrywając się przed organami ścigania, na propozycję jednego z braci przeszły do jego mieszkania pod adresem: Kulsary, Pierwszy Mikrorejon, dom 22, m. 51. Następnie kupiły w sprzedaży ogólnej składniki i akcesoria do produkcji materiałów wybuchowych i zaczęły produkować improwizowane urządzenia wybuchowe.

Tego samego dnia, na polecenie amira jeden z braci wyjechał pociągiem z Kulsary do obwodu mangistauskiego, aby spotkać się z członkami grupy terrorystycznej spośród mieszkańców tego obszaru, jak również aby dostarczyć do Kulsary ukrytą broń, składniki i akcesoria do produkcji materiałów wybuchowych, oraz aby zebrać pieniądze od współwyznawców na zakup broni i materiałów wybuchowych.

W dniu 10.09.2012 r., członek grupy terrorystycznej, N.K., zabierając ze sobą jeden improwizowany ładunek wybuchowy i umieszczając go w plecaku wraz ze swoimi rzeczami osobistymi, wyjechał do Atyrau w celu zebrania od współwyznawców pieniędzy dla swojej grupy. Improwizowane urządzenie wybuchowe zamierzał zastosować przeciwko funkcjonariuszom organów ścigania i służb specjalnych w przypadku aresztowania.

W dniu 11.09.2012r. został zatrzymany w mieście Atyrau koło domu nr 5/1 przy ulicy Karaganda. Przy oględzinach miejsca jego czasowego pobytu pod tym adresem w plecaku znaleziono i skonfiskowano zaimprowizowany ładunek wybuchowy, którego nie mógł użyć.

Szachidzi z mieszkania nr 51

W dniu 12.09.2012r., pomiędzy godziną 9.40 a 12.20 sześciu członków grupy terrorystycznej zostało zablokowanych przez policję i siły specjalne pod adresem: Kulsary, Pierwszy Mikrorejon, dom 22, m. 51 (3 piętro).

Na wezwanie do poddania się członkowie grupy terrorystycznej odpowiedzieli odmownie i stawili zbrojny opór, uaktywniając improwizowany ładunek wybuchowy przymocowany do ich ciał.

Pierwszy, na polecenie amira, wysadził się w powietrze U. E., który, będąc w mieszkaniu, podpalił IMW, przywiązany do jego ciała i pobiegł na balkon, sądząc, że tam przedostali się już funkcjonariusze policji. Na balkonie nastąpił wybuch IMW, w którego wyniku U.E. zginął na miejscu. Jako kolejny na balkon z podpalonym IMW wybiegł I.R., następnie próbował skoczyć z balkonu, ale został zabity strzałem snajpera. Po tym nastąpił wybuch przywiązanego do jego ciała improwizowanego ładunku wybuchowego. Następnie z mieszkania na klatkę schodową w podpalonym IMW wybiegł brat amira, Z.S., pobiegł na 4 piętro, gdzie znajdowali się funkcjonariusze specnazu. Na półpiętrze między 3 i 4 piętrem nastąpiła eksplozja IMW, samobójca-zamachowiec zginął na miejscu z powodu ranienia odłamkami. Kolejne polecenie wysadzenia się otrzymał S.A., jednak nie zdążył on wybiec z mieszkania, ponieważ IMW wybuchł na nim w przedpokoju mieszkania.

Następnie  na klatkę schodową z podpalonym IMW wybiegł K.S., IMW wybuchło na klatce schodowej na 3. piętrze i K.S. zginął na miejscu.

Jako ostatni wybiegł z mieszkania amir grupy Z. D., który aktywował IMW, przywiązany do swojego ciała, na klatce schodowej – między trzecim i drugim piętrem. Od poniesionych ran Z. D. zginął na miejscu.

Członek grupy S.A. (Saparov Aldiyar), który wysadził się jako czwarty z kolei i został ranny w wyniku działania improwizowanego urządzenia wybuchowego, jednak przeżył i był hospitalizowany w oddziale chirurgicznym Szpitala Miejskiego w Zhylyoi, gdzie otrzymał pomoc medyczną.

Podczas dalszych operacji operacyjno-śledczych zatrzymano jednego z członków grupy w mieście Kulsary i trzech w obwodzie mangistauskim.

Atak na wydział główny spraw wewnętrznych

Tego samego dnia, 12 września, 2012, ukrywający się przed organami ścigania członek grupy terrorystycznej T.E., dowiedziawszy się o zamachu samobójczym członków grupy terrorystycznej w Kulsary, wciągnął do grupy terrorystycznej trzech mieszkańców miasta Atyrau: B.A., S.A. i D.E. Ci ludzie przygotowali 25 butelek mieszanki zapalającej, tzw. „koktajl Mołotowa”, stosując jako mieszankę zapalającą benzynę AI-80, i wypełniając nią szklane butelki o pojemności 0,5 i 0,33 litra. Jako knota używali kawałków materiału, które przymocowali do butelek za pomocą taśmy klejącej.

Około godziny 00:15 w nocy z 14 na 15 września 2012r., osoby te, uzbrojone w obrzyn dwulufowej strzelby myśliwskiej, gazowy pistolet pneumatyczny, siekierę i noże, dokonali zbrojnej napaści na patrol policji: sierżanta T. ZHUMAKAYEVA i E. SHUKAYEVA, którzy pilnowali porządku publicznego w rejonie placu Isataya i Makhambeta. Ich celem było wejście w posiadanie służbowej broni palnej sierżantów. Podczas napaści Zhumakayev otrzymał ranę postrzałową ze strzelby myśliwskiej. Jednak ranny sierżant był w stanie stawić zbrojny opór i przestępcy uciekli z miejsca przestępstwa.

Następnie około godziny 00:20 tej samej nocy osoby te dokonały zbrojnej napaści na Wydział Spraw Wewnętrznych miasta Atyrau, dokonując zamachu na życie funkcjonariuszy organów ścigania.

Napastnicy wtargnęli na dziedziniec budynku Wydziału Spraw Wewnętrznych miasta Atyrau, udali się do głównego wejścia budynku, krzycząc: "Allakh Akbar!", oddali po jednym strzale ze strzelby myśliwskiej w kierunku policjantów, którzy stali na werandzie budynku, i żołnierzy jednostki wojskowej 5546, którzy siedzieli na podwórku. W wyniku strzału żołnierz z jednostki wojskowej 5546 A. SHAPOVALOV został ranny w lewe udo, brzuch i klatkę piersiową. Potem napastnicy weszli do budynku UWS, podpalili salę na parterze, obrzuciwszy ją koktajlami Mołotowa i uciekli z miejsca przestępstwa. Pracownicy GUSW ugasili ogień w budynku.

Po ataku osoby te opuściły miasto w kierunku rejonu Makhambet obwodu atyrauskiego. Ukryły  samochód Daewoo Racer w pasie lasu w pobliżu działki Sbornyj posiółka Aktogaj rejonu Makhambet, 85 km od miasta Atyrau, zaś same trasą Atyrau - Uralsk wróciły do Atyrau.

W wyniku operacji poszukiwawczych w dniu 20.09.2012 r. ustalono, że osoby te ukrywają się pod adresem:  Atyrau, mikrorejon Koktem, wspólnota działkowa, Transportnaja 37.

Operacja specjalna w Koktem

W dniu 21.09.2012r. o godz. 19:00 podczas operacji antyterrorystycznej osoby te zostały zablokowane pod tym adresem. Zaproponowano im poddanie się. Jednak ukrywający się członkowie grupy terrorystycznej odmówili. Negocjacje podjęte w celu przekonania ich do poddania się nie zakończyły się wynikiem pozytywnym (negocjacje z nimi prowadzone były przez krótkofalówkę, którą terroryści ukradli w czasie ataku na GWSW – S.T.).

Zostały następnie wykorzystane granaty ogłuszające i granaty z gazem łzawiącym. W wyniku działania gazu łzawiącego ukrywający się w domku działkowym członkowie grupy terrorystycznej wybiegli na podwórko i zaczęli strzelać w kierunku funkcjonariuszy służb specjalnych. Otwartym w odpowiedzi ogniem z broni automatycznej przestępcy zostali zabici.

Przy oględzinach miejsca zdarzenia zarekwirowano różne jednostki broni palnej i białej, amunicji i butelek z koktajlem Mołotowa. W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie karne za przestępstwa terrorystyczne, aresztowano i zatrzymano 13 członków grupy terrorystycznej, szef grupy, S.E., jest poszukiwany listem gończym. Na jego aresztowanie uzyskano zgodę sądu, prowadzone jest śledztwo".

Krewni w rozmowach nie uczestniczyli

To była pisemna część odpowiedzi Amangeldy Abulgalieva,  który przedstawiał nam wersję śledztwa. On również ustnie odpowiedział na nasze pytania dodatkowe

– Czy istnieje nadal zagrożenie ze strony terrorystów? Jakie jest prawdopodobieństwo, że ataki terrorystyczne nie powtórzą się?
– Ostatnie wydarzenia pokazały, że musimy zachować czujność. Oczywiście, niczego nie można wykluczać.
– Ile osób z radykalnymi poglądami religijnymi mają Państwo zarejestrowanych w ewidencji?
– To informacje operacyjne, których mogę ujawnić.
– Po publikacji w „AZ” serii artykułów opisujących ze szczegółami sprawy karne i wyroki wydane w tych sprawach, do redakcji zgłaszały się matki niektórych skazanych terrorystów. Twierdziły one, że nawet niektórzy pracownicy Departamentu Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego wielu z ich dzieci nie uznawało za bezpośrednio winnych aktów terrorystycznych, a śledczy rzekomo mieli naciski „z góry”. Czy miała miejsce taka sytuacja?
– Nie, nie było takiej sytuacji. Osoby te zostały uznane za winne wyrokiem sądu. Sąd zgodził się z argumentami i dowodami śledztwa. Dlatego to, co mówią krewni, że rzekomo oni nie są winni, i tak dalej, nie jest prawdą. Jak również to, że rzekomo w śledztwie stosowane były jakieś nielegalne metody. Absolutnie nic takiego nie było, oni sami mogą to potwierdzić, nie było ani presji psychologicznej, ani żadnej innej presji. Oskarżeni sami byli chętni do współpracy.
– Czy w negocjacje w czasie operacji specjalnej byli zaangażowani rodzice lub żony terrorystów?
– W przypadku Sergeya LEE, byli zaangażowani w negocjacje i jego rodzice, i żona. Jednak on stanowczo stwierdził, że nie wyjdzie i nie podda się. W Kulsary dokładnie tak samo byli nastawieni na dokonanie zamachu samobójczego.

Mamy nagranie rozmów między terrorystami i ich żonami, kiedy zadzwonili i pożegnali się z nimi. Podczas operacji specjalnej prowadziliśmy z nimi długie negocjacje, ale nie zamierzali się poddać, i jeden po drugim wybiegali, wysadzając się w powietrze. Lecz terroryści nie mieli zamiaru po prostu się zabić, lecz pozbawić również życia funkcjonariuszy organów ścigania. Wtedy zostaliby uznani za prawdziwych męczenników i mieliby zagwarantowany raj.

Jeden z nich, jak może pamiętacie, został ranny i przeżył. Opowiedział, że jak oni się wysadzali, amir wydawał polecenia, kto ma iść pierwszy itd. Ponadto, jeden z członków grupy, którego wysłali po pieniądze, został aresztowany, odebrano mu urządzenia wybuchowe. Powtarzam, jest to zapis rozmów telefonicznych, w którym terroryści pożegnali się z żonami. Wszystkie te dane wskazują, że każdy z terrorystów miał ładunek wybuchowy. Ani w Kulsary, ani w mikrorejonie Koktem krewni nie byli angażowani do negocjacji.

Żródło: http://www.nomad.su/?a=13-201211290011

Więcej na temat: Kazachstan, zamach