Sąd: Służby wyciągnęły nieracjonalne wnioski, Lyudmyla Kozlovska powinna była zostać

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje Wojewody Mazowieckiego i Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców odmawiające Lyudmyle Kozlovskiej prawa pobytu w Polsce. Ich uzasadnieniem była tajna opinia Szefa ABW, zgodnie z którą Prezes Fundacji Otwarty Dialog miała stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Opinia ta stała się także podstawą krajowego i europejskiego zakazu wjazdu (SIS), które z kolei doprowadziły do wydalenia Prezes ODF z Polski i strefy Schengen 14.08.2018 r.

Sąd zapoznał się z utajnionymi dokumentami sprawy i - nie ujawniając ich treści - orzekł, że zawarte w nich informacje są "bardzo ogólnikowe", "lakoniczne", "niewystarczające do podjęcia decyzji o odmowie". Wnioski, które wyciągnęła ABW, "nie wypływają w sposób racjonalny z zebranych przez nią dowodów". Sprawa trafiła tym samym do ponownego rozpatrzenia do Wojewody Mazowieckiego, który, pozostając związany instrukcjami sądu, musi rzeczone prawo pobytu przyznać lub w sposób zdecydowanie bardziej wiarygodny uzasadnić odmowę. Wojewodzie przysługuje także prawo odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA).

Jest to już kolejne pozytywne dla nas rozstrzygnięcie w sprawie wyrzucenia Lyudmyly Kozlovskiej z Polski przez rząd PiS i służby Mariusza Kamińskiego: pierwszym z nich było przyznanie jej stałego prawa pobytu przez Belgię, następnie orzeczenie WSA z 16.04.2018 r. podważające umieszczenie danych szefowej ODF w krajowym wykazie osób niepożądanych i SIS, wreszcie usunięcie jej z SIS przez Polskę w czerwcu br.

Za wytrwałe i skuteczne prowadzenie sprawy dziękujemy mec. Izie Banach, obecnym na dzisiejszej rozprawie mec. Joannie Koch z Kancelarii Adwokackiej Macieja Górskiego i naszej koleżance Joannie Cuper, a także wszystkim, którzy nas od początku wspierali.

Przedstawiciele strony przeciwnej - Wojewody i Szefa UdsC nie pojawili się na rozprawie. Choć wydaleniu Lyudmyly Kozlovskiej i wcześniejszym atakom na ODF towarzyszyła zmasowana kampania propagandowa, to w ciągu ostatnich kilku miesięcy polskie agendy rządowe nabrały wody w usta.

Zobacz także: