Władze Kazachstanu powinny gwarantować wolność wyrażania poglądów i wolność zrzeszania

Próby władz Kazachstanu zakazania prowadzenia działalności opozycyjnym mediom i partiom na terenie kraju wywołały gwałtowną negatywną reakcję wśród społeczności międzynarodowej.

22.11.2012 W Parlamencie Europejskim większością głosów został zaakceptowany raport, przedstawiony przez sprawozdawcę z ramienia partii socjaldemokratycznej Liisę Jaakonsaari, zawierający zalecenia dla Rady Europy, Komisji Europejskiej i Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, dotyczące umowy o umocnieniu partnerstwa i współpracy pomiędzy Unią Europejską i Kazachstanem. W raporcie stwierdza się, że bliższa współpraca pomiędzy UE i Kazachstanem jest możliwa tylko w tym przypadku, jeżeli strona kazachska podejmie istotne starania w zakresie poprawienia stanu demokracji, przestrzegania praw człowieka, a także zagwarantuje wolność wyrażania poglądów i wolność zrzeszania. Parlament Europejski wyraził głębokie zaniepokojenie w związku z pozwem, złożonym przez Prokuraturę Generalną Kazachstanu, w sprawie wydania zakazu prowadzenia działalności dla partii opozycyjnych i mediów w Kazachstanie.

Swoje zaniepokojenie z powodu prawdopodobnego zamknięcia opozycyjnych mediów w Kazachstanie wyraziły także międzynarodwe organizacje obrony praw człowieka.

W swoim oświadczeniu organizacja „Reporters Without Borders” zaapelowała do kazachskiego sądu o uchylenie wniosków prokuratury, które są skrajnie niebezpieczne dla wolności słowa w Kazachstanie. „Rząd pod pozorem walki z ekstremizmem rozpoczął bezprecedensowe prześladowania swoich krytyków. Dopóki nie jest za późno, międzynarodowa społeczność powinna ostro zareagować na takie działania kazachskich władz”, - stwierdza w oświadczeniu organizacja.

„Amnesty International” zaapelowała do kazachskich władz, żeby nie zasłaniały się walką z ekstremizmem, próbując rozprawić się ze swoimi oponentami. W organizacji obawiają się, że jeśli pozwoli się kazachskiemu sądowi zdecydować o przyszłości niezależnych mediów, to wolna prasa i telewizja mogą na zawsze zniknąć w Kazachstanie. „Władze Kazachstanu mają obowiązek bronić wolności wyrażania poglądów w kraju. Ludzie mediów powinny wykonywać swoją pracę nie obawiając się represj, i oszczerczych kampanii, skierowanych przeciwko nim i ich rodzinom”, - oświadczyła „Amnesty International”.

Tymczasem, kazachski sąd już przystąpił do zaspokajania żądań przedstawionych w pozwach prokuratury. 21.11.2012 Medeuski Sąd Rejonowy w Almaty wydał postanowienie o zatrzymaniu nakładu gazety „Golos Respubliki”, który miał przebyć do portu lotniczego w Almaty 22.11.2012.

Jak poinformowała Fundację zastępca redaktora naczelnego gazety „Golos Respubliki” Oksana Makushina, jedyne, na co może liczyć zespół gazety w tej sytuacji, to pomoc ze strony międzynarodowej społeczności. „Tylko interwencja międzynarodowej społeczności może powstrzymać bezprawne działania władz w Kazachstanie i uratować niezależne media. Jakkolwiek by się to wydawało dziwne, to jednak oświadczenia i apele Parlamentu Europejskiego mają wpływ na kazachskie władze. Niewątpliwie, w zasadniczy sposób nie da się zmienić sytuacji w Kazachstanie, ale można uratować pojedynczego dziennikarza, konkretne media, w tym przypadku, - redakcję „Golos Respubliki”. Przecież teraz nie tylko zamykają naszą gazetę, ale pozbawiają nas prawa do wykonywania zawodu. W istocie, władza naciska na nas, ponieważ pozostaliśmy wierni zasadom zawodu, nie milczeliśmy, jak większość prorządowych mediów”, - mówi Oksana Makushina

Podobnego zdania jest również redaktor naczelna wideo portalu „stan.tv” Asel Limzhanova. Według niej, nie powinno być żadnych złudzeń, co do tego, jak zakończy się proces w sprawie niezależnych mediów: „Pięć dni – i zostaniemy uznani za ekstremistów. Dlatego w tej sytuacji bardzo ważna jest reakcja Parlamentu Europejskiego, społeczeństwa zachodniego… Dobrze byłoby podłączyć zagranicznych ekspertów filologów, którzy przeprowadziliby analizę naszych materiałów i przedstawili własną opinię – czy jesteśmy ekstremistami, czy jednak dziennikarzami? Nikt nie ma specjalnej ochoty, żeby znaleźć się w cztery oczy z kazachskim wymiarem sprawiedliwości, dlatego tak ważne jest dla nas wsparcie ze strony europejskiej społeczności”, - podzieliła się swoją opinią Asel Limzhanova.

Fundacja „Otwarty Dialog” zwraca się do międzynarodowych organizacji obrońców praw człowieka i rządów demokratycznych państw z apelem żądania od władz kazachskich gwarancji dla wolności wyrażania opinii i wolności zrzeszania w kraju. Przede wszystkim zwracamy się do OBWE i ONZ z apelem, aby stanęły w obronie niezależnych mediów w Republice Kazachstanu. W tej kwestii stanowisko OBWE i ONZ jest bardzo ważne, gdyż może ono znacząco wpłynąć na działania kazachskich władz.

Fundacja „Otwarty Dialog” przypomina, że mandat Kazachstanu, który całkiem niedawno został wybrany do Rady Praw Człowieka ONZ (RPC ONZ), zobowiązuje do przestrzegania międzynarodowych standardów praw człowieka oraz wolności słowa. Z kolei państwa członkowskie ONZ powinny z uwagą śledzić przestrzeganie tych zobowiązań.

Informacja:
Oskarżenie szeregu opozycyjnych mediów i organizacji społecznych w Kazachstanie opiera się na wyroku, wydanym w sprawie Vlаdimira Kozlova, Serika Sapargali i Akzhanata Aminova, który uprawomocnił się 19.11.2012. W wyroku zostało ustalone, że działalność szeregu niezarejestrowanych organizacji obywatelskich i mediów w czasie zhanaozeńskich wydarzeń w 2011 roku nosiła ekstremistyczny charakter. Przede wszystkim w wyroku stwierdza się, że „w materiałach publikowanych przez kanał telewizyjny „К-plus”, portal internetowy „Respublika”, „stan.tv”, gazety „Golos Respubliki”, „Vzglyad”, po ich przeanalizowaniu ujawniono, że zawierają one apele o przejęcie władzy na drodze siłowej, jak również instrukcje dotyczące osłabienia bezpieczeństwa państwa”. Media, o których jest mowa w wyroku, wprost nazywa się podległymi Mukhtarovi Ablyazovowi. 20.11.2012 Prokuratura miasta Almaty złożyła pozew do sądu, żądając uznania organizacji obywatelskich „Khalyk Maydany” i „Alga!” oraz mediów – gazety „Respublika” i „Vzglyad”, kanału telewizyjnego „К+”, wideo portalu „stan.tv” – za ekstremistyczne i wydania im zakazu prowadzenia działalności na terenie Kazachstanu. 

Więcej na temat: Vzglyad, stan.tv, Respublika, K+