Monitoring sytuacji społeczno-politycznej w Kazachstanie

Polityka wewnętrzna 

Współpracownikom byłego szefa Administracji Prezydenta Aslana Musina wytoczono sprawy karne. Zdegradowany Aslan Musin oświadczył, że pozostaje lojalny wobec Prezydenta Nazarbayeva.

W dniu 22.10.2012 r. pojawiła się informacja, że Departament Policji Finansowej wytoczył sprawy karne, przedstawiając zarzuty korupcji dyrektorowi Kazcaspian Industrial Service Sp. z o.o. Rustemovi Albakasovowi (zięciowi byłego akima obwodu atyrauskiego Bergeya Ryskaliyeva) oraz Bolatovi Daukenovowi- byłemu pierwszemu zastępcy Bergeya Ryskaliyeva. Tym samym w chwili obecnej w toku jest 28 postępowań karnych, wszczętych w sprawach o przestępstwa korupcyjne, popełnione przez urzędników akimatu obwodu atyrauskiego i firmy podwykonawcze. Szacuje się, że w wyniku popełnionych przestępstw państwo poniosło szkodę na kwotę ponad 30 miliardów tenge (około 156 milionów euro).

Przypomnijmy, że Bergey Ryskaliyev (w zapisie kazachskim – Ryskali) to człowiek z otoczenia byłego szefa Administracji Prezydenta Aslana Musina. Bergey Ryskaliyev został odwołany ze stanowiska akima obwodu atyrauskiego w dniu 15.08.2012 roku, co było kolejną dymisją w łańcuchu przetasowań kadrowych związanych z walką między klanami, znajdującymi się w otoczeniu Nursultana Nazarbayeva.

W dniu 01.10.2012 r. sąd miejski w Atyrau wydał nakaz aresztowania byłego deputowanego do Mażylisu Amanzhana Ryskaliyeva – brata Bergeya Ryskaliyeva. Amanzhan również jest oskarżony o korupcję, zaocznie przedstawiono mu zarzuty z art. 177 cz. 3 Kodeksu Karnego Republiki Kazachstanu („Oszustwo”). Wcześniej, w dniu 19.09.2012 r., został on pozbawiony mandatu poselskiego. Dokładne miejsce przebywania braci Ryskaliyevów od tego momentu pozostaje nieznane.

W dniu 11.10.2012 r. pojawiła się informacja, że Aslan Musin opuścił Kazachstan. W recepcji Komitetu Obrachunkowego ds. kontroli realizacji budżetu oświadczono, że jego szef Aslan Musin znajduje się na urlopie i leczeniu w Niemczech, jednak w mediach pojawiły się przypuszczenia, że Aslan Musin nie wróci do Kazachstanu i poszerzy szeregi kazachskich oligarchów na wygnaniu. Przypuszczenia te nie potwierdziły się, ponieważ w dniu 26.10.2012 r. Aslan Musin wrócił z Niemiec.

W dniu 01.11.2012 r. Aslan Musin przeprowadził posiedzenie Komitetu Obrachunkowego.

W wywiadzie udzielonym opozycyjnemu portalowi internetowemu guljan.org Aslan Musin oświadczył, że z uciekinierem Bergeyem Ryskaliyevem łączą go wyłącznie zawodowe relacje i że pozostaje zwolennikiem Nursultana Nazarbayeva.

Niektórzy dziennikarze przypuszczają, że Aslan Musin wrócił do Kazachstanu po ustaleniach z Serikiem Akhmetovem, w wyniku których Aslan Musin zgodził się nie dołączać do kazachskich opozycjonistów za granicą i demonstrować lojalność wobec Prezydenta; zaś władze w zamian za to gwarantują Aslanowi Musinowi bezpieczeństwo i zakończenie czystek wśród jego ludzi w kraju.

Kwestia przemianowania miasta Zhanaozen na Beket-Ata została poddana pod dyskusję mieszkańców. Zmianę nazwy miasta zaproponowali miejscowi seniorzy, jednak większość mieszkańców jest przekonana, że bezpośrednia inicjatywa wyszła od władz Kazachstanu. Mają one nadzieję zatrzeć w ten sposób wspomnienia o jednej z najtragiczniejszych kart historii kraju.

W dniu 27.10.2012 r. odbyło się spotkanie akima obwodu mangistauskiego Bauyrzhana Mukhamedzhanova z aksakałami regionu, podczas którego Asylbek Aydarov, przewodniczący zhanaozeńskiej rady weteranów, zwrócił się do akima z propozycją rozpatrzenia kwestii przemianowania miasta Zhanaozen na Beket-Ata. „Beket-Ata to znany myśliciel i nauczyciel duchowy, myślę, że wszyscy poprą naszą propozycję nadania miastu Zhanaozen imienia tego znanego ze swej mądrości człowieka” – powiedział dziennikarzom Asylbek Aydarov w krótkim wywiadzie. Propozycję nadania miastu nazwy Beket-Ata podpisało 40 seniorów. Bauyrzhan Mukhamedzhanov obiecał zwrócić się z tą prośbą do władz kraju.

Tymczasem pomysł przemianowania miasta nie uzyskał jednoznacznego poparcia wśród społeczności i mieszkańców Zhanazoen. Wiele osób zaczęło od razu mówić o podjętej przez władze próbie pozbycia się krwawych kart w historii kraju. Mieszkańcy Zhanaozen mówią, że propozycja zmiany nazwy miasta stała się przyczyną podziału jego mieszkańców na dwa obozy. Po jednej stronie znaleźli się weterani, którzy wysunęli tę propozycję, miejscowe władze, przedstawiciele prezydenckiej partii Nur Otan, po drugiejwielu mieszkańców miasta i naftowcy z firmy Ozenmunaigaz.

Członek komitetu międzynarodowego „Zhanaozen-2011” Yerlan Kaliyev w komentarzu dla Fundacji Otwarty Dialog zauważył: Zhanaozen zaczął być na świecie silnie kojarzony z cynicznym strzelaniem przez władze do bezbronnych robotników. Aby choćby w pewnym stopniu zmniejszyć falę oburzenia, podejmuje się próbę przemianowania miasta".

W wywiadzie udzielonym dziennikarzom akim obwodu mangistauskiego Bauyrzhan Mukhamedzhanov zauważył, że przemianowanie Zhanaozen na Beket-Ata pozostaje kwestią otwartą, ponieważ istnieje 5-6 wariantów nowej nazwy miasta i wszystkie warianty wymagają omówienia. Wynika z tego, że w dniu dzisiejszym chodzi nie tyle o nadanie miastu imienia znanego kazachskiego myśliciela, ile o zmianę nazwy, która przez wielu kojarzona jest z tragicznymi wydarzeniami z grudnia 2011 roku.

Prawa człowieka 

Przedstawiciele kazachskiego społeczeństwa obywatelskiego i społeczności międzynarodowej wzywają władze krajów europejskich i USA do zastosowania rzeczywistych sankcji wobec Kazachstanu w związku z represjami politycznymi w stosunku do opozycji, obrońców praw człowieka, działaczy i niezależnych mediów.

W dniu 17.10.2012 r. przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego Kazachstanu opublikowali w amerykańskiej gazecie Washington Examiner list otwarty, skierowany do władz i społeczeństwa obywatelskiego Stanów Zjednoczonych. Publikacja informuje o tragedii Zhanaozenu i o roli, jaką odegrali w niej wysocy urzędnicy Kazachstanu oraz proponuje przyjąć „Ustawę Magnickiegolub analogiczną ustawę w stosunku do tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za masakrę w Zhanaozen.

Do artykułu załączono spis kazachskich działaczy państwowych, przedstawicieli policji, sędziów i pracowników organów bezpieczeństwa, którzy uczestniczyli w strzelaninie w Zhanaozen i późniejszych represjach względem społeczeństwa obywatelskiego i mediów. Są wśród nich: Prezydent Nursultan Nazarbayev, były szef Administracji Prezydenta Aslan Musin, szef Administracji Prezydenta Karim Maksimov, Minister Spraw Wewnętrznych Kalmukhanbet Kasymov, prokurator generalny Askhat Daulbaev, przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KBP) Nurtay Abykayev i in.

Wśród sygnatariuszy listu są: reżyser teatralny Bolat Atabayev, dziennikarz Lukpan Akhmedyarov, redaktor naczelny gazety „Vzglyad” Igor Vinyavskiy, redaktor naczelny gazety „Respublika” Irina Petrushova i in. Ci sami ludzie, w związku z oficjalną wizytą Nursultana Nazarbayeva w Austrii, w dniu 19.10.2012 r. napisali list do austriackich polityków wzywając ich, by nie lekceważyli praw człowieka w imię interesów handlowych, lecz wspierali społeczeństwo obywatelskie Kazachstanu w walce z represjami politycznymi.

W dniu 18.10.2012 r. organizacja międzynarodowaFreedom House w raporcie poświęconym przestrzeganiu praw człowieka określiła Kazachstan jakokraj, który nie jest wolnyw związku z ograniczaniem wolności politycznych i religijnych oraz wolności mediów. Freedom House wyróżniła też Kazachstan jako jedno z siedmiu państw, których organizacja „nie rekomenduje” do członkostwa w Radzie Praw Człowieka ONZ (na liście znajdują się też takie kraje jak Wybrzeże Kości Słoniowej, Etiopia, Gabon, Pakistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Wenezuela).

W dniu 18.10.2012 r. podczas konferencji prasowej w Astanie przedstawiciele stowarzyszenia obywatelskiego Kadir-Kasiet oświadczyli, że w ciągu ostatniego roku odnotowano przypadki łamania praw i ograniczania wolności w stosunku do 202 działaczy na rzecz praw człowieka (wymieniono wśród nich dziennikarzy, działaczy religijnych, przedstawicieli NGO). Uczestnicy konferencji podają, że obrońcy praw człowieka są narażeni na groźby, dyskredytację, utrudnianie działalności. Zdaniem dziennikarza Berika Zhagipanova, kiedy obrońcy praw człowieka podejmują problematyczne kwestie, władze odbierają to jak wezwanie do buntu. Tym samym obrona praw człowieka w Kazachstanie nie jest zajęciem bezpiecznym. 

Wdniu 30.10.2012 r. deputowany do Parlamentu Europejskiego Paul Murphy nie mógł przyjechać do Kazachstanu, ponieważ po raz kolejny odmówiono mu wizy, co według deputowanego było umotywowane względami politycznymi. Paul Murphy odwiedził Kazachstan w lipcu 2012 roku i publicznie popierał postulaty strajkujących naftowców z Zhanaozen. W odpowiedzi MSZ Kazachstanu skierowało do przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Kazachstanie komunikat, w którym poinformowało o zamiarze uznania Murphy’iego za persona non grata. Już wcześniej, w  kwietniu 2012 roku Paul Murphy otrzymał odmowę wydania wizy.

Deputowany zauważa: „Nie ma wątpliwości, że każda odmowa wydania mi wizy do Kazachstanu jest umotywowana politycznie. Jestem bardzo zaniepokojony takim rozwojem wypadków, choć nie jest to dla mnie zupełnym zaskoczeniem. Wydarzenia te zachodzą równolegle z pogorszającą się sytuacją wokół praw człowieka w Kazachstanie”. Murphy zamierzał złożyć wizytę w Kazachstanie jako członek delegacji działaczy związków zawodowych i dziennikarzy, mającej spotkać się z przedstawicielami robotników ze związków zawodowych i społecznych organizacji broniących praw człowieka w Aktau, Zhanaozen, Atyrau, Karagandzie, Zhezkazganie i Almaty.

 23.10.2012 Vladimir Kozlov i jego adwokaci złożyli apelację od wyroku sądu w sprawieo podżeganie do nienawiści społecznej”. Adwokat Rozy Tuletaevej czyni starania, aby sąd zajął się sprawą  tortur naftowców skazanychza podżeganie do masowych zamieszek”. Adwokat Akzhanata Aminova proponuje skazanym naftowcom, aby publicznie wyrazili skruchę, co umożliwi im wyjście na wolność.

Ardak Batiyeva, adwokat Akzhanata Aminova, twierdzi, że pracownicy naftowi skazani „za podżeganie do masowych zamieszek” mogą zostać zwolnieni, jeśli napiszą oświadczenia o przyznaniu się do winy i wyrażą skruchę, zaznaczając, że działali oni nie z własnej woli, ale poddając się groźbom członka grupy przestępczej, którą kierował Vladimir Kozlov. Adwokat obiecuje w ten sposób pomóc naftowcom wyjść na wolność i żąda od krewnych skazanych po 1000 dolarów za swoje usługi.

Wiadomo też, że sam Akzhanat Aminov przekonuje krewnych skazanych, by przyjęli propozycję adwokata Ardak Batiyevej, po to, by naftowcy zostali zwolnieni. Akzhanat Aminov poinformował komitet związków zawodowych firmy OzenMunaiGaz, że zamierza przekazać adwokatowi pieniądze przeznaczone na pomoc materialną dla robotników.

Zdaniem dziennikarzy gazety „Golos Respubliki”, biorąc pod uwagę niedwuznaczny charakter propozycji, możliwe jest, że adwokat Ardak Batiyeva i Akzhanat Aminov działają z inicjatywy władz. Nursultan Nazarbayev zamierza w ten sposób amnestionować skazanych naftowców przed rocznicą tragedii w Zhanaozen i tym samym zachować swój pozytywny wizerunek w oczach społeczności międzynarodowej. Jednak obrońca praw człowieka Yevgeniy Zhovtis uważa, że skazanych nie da się zwolnić skazanych na podstawie wyrażenia przez nich skruchy, ponieważ ten artykuł ma zastosowanie tylko na etapie dochodzenia. Zwolnienie możliwe jest tylko na podstawie artykułu 76 KK Republiki Kazachstanu –  w związku z wnioskiem o ułaskawienie.

Również dziennikarze uważają, że władza może wykorzystać oświadczenia naftowców jako dodatkowy argument prawny na potwierdzenie winy Vladimira Kozlova.

Przypomnijmy, że Vladimir Kozlov wraz z adwokatami złożyli apelację od wyroku sądu pierwszej instancji, zgodnie z którym lider niezarejestrowanej partii „Alga!” został skazany na 7,5 roku pozbawienia wolności z konfiskatą majątku. Adwokat Aleksiey Plugov złożył apelację  w dniu 19.10.2012 roku, a Vladimir Kozlov i Venera Sarsenbina – w dniu 23.10.2012 roku. Obrona musiała przygotowywać apelację w bardzo krótkim czasie, ponieważ wyrok sądu otrzymali oni tydzień po jego ogłoszeniu.

Aliya Turusbekova, żona Kozlova, oświadczyła, że aby porozmawiać z mężem w areszcie śledczym przez szybę musi czekać kilka godzin, a następnie poddawać się pełnej kontroli osobistej, włączając konieczność rozebrania się – przed i po widzeniu. Wraz z Vladimirem Kozlovowem gotowi są oni zrezygnować z widzeń w areszcie śledczym, aby uniknąć ciągłych poniżających procedur rewizji.

Posiedzenie sądu w sprawie rozpatrzenia apelacji Vladimira Kozlova odbędzie się w Mangitauskim Sądzie Obwodowym miasta Aktau w dniu 19.11.2012 r.

W dniu 05.11.2012 r. pojawiła się też informacja, że Gulnara Zhuaspayeva, adwokat Rozy Tuletaevej, ponownie zażądała wszczęcia sprawy karnej w związku z torturowaniem naftowców, skazanych za „podżeganie do masowych zamieszek” (wcześniej sąd Aktau uchylił ten wniosek adwokata). Teraz, jeśli sąd przychyli się do wniosku adwokata, sprawa tortur zostanie rozpatrzona.

Więcej na temat: Kazachstan, społeczeństwo