Nieczysta gra Putina w amerykańskim Kongresie

  • 18.05.2016
  • Autor: Michael Weiss, The Daily Beast

Kreml chce pozbyć się Ustawy Magnitskiego dotyczącej niektórych z rosyjskich zatwierdzonych przez państwo gangsterów oraz używa potrzebujących dzieci jako pionków.

Photo Illustration by The Daily Beast

Rosyjski rząd i jego sympatycy rozpoczęli wspólną kampanię, aby utrzymać w obiegu w Stanach Zjednoczonych nieuczciwie zarabiane rosyjskie pieniądze i stojących za nimi oszustów.

Aby to zrobić, wyciągają z szuflady jeden z najbardziej znanych skandali korupcyjnych w czasach Putina. I, co dziwne, niektórzy członkowie Kongresu USA i Parlamentu Europejskiego przyłączają się do tej gry.

Wszystko zaczęło się wraz z uchwaleniem ustawy Sergeya Magnitskiego z 14 grudnia 2012 r. o odpowiedzialności prawnej. To przełomowy akt prawny w Stanach Zjednoczonych. Wziął on nazwę od prawnika podatkowego z Moskwy, który odkrył masową korupcję, i rzekomo zmarł za popełnienie tego grzechu, dążył do nałożenia sankcji oraz ustanowienia zakazu wjazdu do Stanów Zjednoczonych dziesiątków rosyjskich urzędników i gangsterów zamieszanych w oszustwo podatkowe w wysokości 230 milionów dolarów i jego mordercze zatuszowanie.

Od tego czasu Kreml próbuje każdej sztuczki jaką ma w zanadrzu, aby prawo zostało uchylone.

Na początku używał serii "kontr-Magnitskich" środków. Jednym z nich była mściwa satyra na podstawie pierwotnego prawa, zakazująca niektórym obywatelom USA podróżowania do Rosji (tak jakby amerykańscy senatorowie znajdujący się na rosyjskiej czarnej liście czy oskarżyciele rosyjskich przemytników broni z całych sił pragnęli w pierwszej kolejności właśnie Rosję odwiedzić).

Kolejny, bardziej okrutny "kontr-Magnitski" środek, uniemożliwił Amerykanom adoptowanie rosyjskich sierot, z których wiele jest niepełnosprawnych lub dotkniętych wyniszczającymi chorobami marniejąc w kiepskich warunkach w instytucjach państwowych.

Jo Becker, dyrektor ds. praw człowieka w organizacji Human Rights Watch, potępiła ustawę antyadopcyjną czyniącą “potrzebujące dzieci pionkami w cynicznej grze politycznej”.

A wbrew ogromnej frustracji Kremla, prawo amerykańskie utrzymało ustawę w mocy.

Ustawa Magnitskiego obowiązuje już od czterech lat. Administracja Obamy, która traktuje Rosję jako swego rodzaju wrogiego przyjaciela, potencjalnie przydatnego w niektórych obszarach nawet jeśli przynosi szkody na innym polu, egzekwuje to prawo wybiórczo. Niemniej jednak, sporo urzędników rosyjskich zostało już z imienia i nazwiska potępionych przez Kongres.

W międzyczasie, starania o to, aby to prawo wprowadzić do systemów prawnych innych systemów demokratycznych, w tym Parlamentu Europejskiego, pikują w górę głównie dzięki niezłomnemu zaangażowaniu pewnego amerykańskiego finansisty.

William Browder jest prezesem Hermitage Fund, kiedyś operującej na terenie Moskwy firmy inwestycyjnej, której biura zostały przejęte a filie rozkradzione i przekazane do użytku w pasywach w 2007 roku.

Sergey Magnitski był pełnomocnikiem podatkowym Browdera. Wszędobylski Rosjanin odkrył przekręt finansowy i poszedł z tym do władz w nadziei, że odczują one ulgę w perspektywie odzyskania pieniędzy skutecznie wyprowadzanych z państwa.

Zamiast tego, Magnitski sam został okrzyknięty złodziejem. Został aresztowany przez tych samych urzedników z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, których powiązał z przekrętem w Hermitage. Istnieją też twarde dowody - potwierdzone przez Prezydenckie Biuro ds. Praw Człowieka, wskazujące na to, iż w trakcie, gdy był pozbawiony wolności, odmówiono mu ratującego życie leczenia kamieni żółciowych i ostrego zapalenia trzustki.

Są również dowody na to, że Magnitski był przykuty kajdankami do łóżka oraz bity pałkami przez strażników, którzy przyczynili się do jego śmierci w odizolowanej celi moskiewskiego więzienia Matrosskaya Tishina.

Już prawie dziesięć lat Browder promuje odkrycie Magnitskiego dotyczące powiązań światka przestępczego i administracji państwowej w putinowskiej Rosji. Przytłoczony ogromnym poczuciem winy związanym ze śmiercią swojego prawnika, Browder stał się pełnoetatowym piewcą dorobku Magnitskiego, pragnącym ukarania tych, którzy wzięli udział we wrobieniu niewinnego człowieka.   

Działający obecnie w Londynie Browder jest nieustannie szkalowany i atakowany prawnie przez Moskwę.

W 2013 roku, pod nieobecność strony postępowania, Moskwa postawiła Browdera i Magnitskiego przed sądem w pierwszym pośmiertnym procesie w historii Rosji.

Od tamtej pory, Browder odpiera ataki na mocy Czerwonego Alertu Interpolu, mającego doprowadzić do jego ekstradycji do Rosji i postawienia go przed sądem za, jak zaznacza, sfingowane oskarżenia dotyczące uchylania się od obowiązku podatkowego.

Od dnia uchwalenia Ustawy Magnitskiego, większość z zagrabionych 230 milionów dolarów została odnaleziona bądź zamrożona. Część na kontach w bankach szwajcarskich i łotewskich, część w firmach operujących w rajach podatkowych technicznie “należących” do wiolonczelisty koncertowego Sergeya Roldugina (który jednocześnie jest najlepszym przyjacielem Putina), a część znajdowała się nawet w sześciocyfrowych kondominiach na Manhattanie.

Około 14 milionów tego kapitału, włącznie z gotówką zdeponowaną w Stanach Zjednoczonych na kontach bankowych kontrolowanych przez zarejestrowana na Cyprze firmę Prevezon Holdings, Ltd., zostało skonfiskowanych przez amerykański Departament Sprawiedliwości.

W momencie, gdy dochodzenia i konfiskaty zaczęły być dokuczliwe, rozpoczęły się ponowne starania o wycofanie Ustawy Magnitskiego.

Tak jak poprzednio, potrzebujące rosyjskie dzieci są używane jako przynęta w obietnicy, że rosyjskie prawo zostanie w tej materii unieważnione, jeśli Amerykanie uchylą Ustawę Magnitskiego.

Jak to ujął prywatnie jeden z oficjeli USA, aktualny przekaz brzmi: ““Uchylcie Ustawę a my wypuścimy dzieci.” A to nawet nie są amerykańskie dzieci. To ich dzieci. Dzieci z syndromem Downa i rozszczepem kręgosłupa.”

W lutym, organizacja pod nazwą Human Rights Accountability Global Initiative Foundation (HRAGIF), zarejestrowana została w Delaware. Poza stroną “w budowie”, bardzo mało śladów o działalności czy proweniencji tej organizacji można znaleźć w sieci, a sama strona prowadzona jest w niegramatycznym języku angielskim.

HRAGIF, jak czytamy na stronie organizacji, zajmuje się “analizą środków prawnych i ustawodawczych mających pomóc w unieważnieniu zakazu adopcyjnego”. “Chcielibyśmy pokazać efekty naszej pracy członkom Kongresu, administracji oraz opinii publicznej Stanów Zjednoczonych. Planujemy zwięźle przedstawić możliwe sposoby wyjścia z impasu adopcyjnego”.

The Daily Beast widziała wiadomość e-mail do Fundacji Otwarty Dialog, organizacji pozarządowej z siedzibą w Polsce, przesłaną przez Anatoliya Samochornova, który, wraz z Natalią Veselnitskają - określoną w wiadomości jako rosyjska prawniczka prowadząca intensywne dochodzenie w sprawie Magnitskiego, “reprezentuje” HRAGIF.

Samochornov i Veselnitskaja starali się o akredytację prasową na odbywające się w ubiegłym miesiącu spotkanie Fundacji Otwarty Dialog, w trakcie którego zostało przewidziane wystąpienie Browdera.

Akredytacja nie została im udzielona.

Urodzony w Rosji, częściowo kształcony w USA Samochornov to były menedżer projektów w Meridian International Center - nieprzynoszącego dochodów podwykonawcy Departamentu Stanu USA. Zgodnie z jego profilem na LinkedIn, Samochornov pracował nad programami mającymi “ustanawiać pomoc w zrozumieniu założeń i celów amerykańskiej polityki zagranicznej obecnym i przyszłym liderom międzynarodowych”. Był też tłumaczem w czasie spotkań “na wysokim szczeblu w Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz spotkań prywatnych Sekretarza Stanu i innych VIPów”.

Samochornov podobno był też “urzędnikiem programowym” w biurze FBI w Nowym Jorku, jak wynika z doniesień prasowych FBI.

The Daily Beast rozmawiało krótko z Samochornovem w ubiegłym tygodniu. Potwierdził autentyczność wiadomości wysłanej do Fundacji Otwarty Dialog jak również fakt, iż wraz z Vaselnitskają założył HRAGIF. Zaznaczył jednak, że chce udzielić oficjalnego wywiadu w obecności swojej koleżanki, która w czasie tej rozmowy telefonicznej nie była w stanie wziąć w niej udziału.

Później, po udzieleniu zgody na wywiad, ani Samochornov ani Veselnitskaja nie odpowiadali na dalsze pytania zadawane przez The daily Beast. Nie uczynili tego do dziś, do dnia publikacji tego artykułu.

Ich milczenie może mieć związek z przemilczaną w wiadomości do Fundacji Otwarty Dialog, i niepojawiającą się nigdzie na stronie HRAGIF, rolą Veselnitskiej w byciu prawnikiem rodzinnym właściciela Prevezon Holdings, Ltd., firmy oskarżonej przed sądem federalnym Stanów Zjednoczonych o pranie pieniędzy.

Veselnitskaya nie kryje się ze swoimi opiniami na temat Ustawy Magnitskiego, Browdera czy dziennikarstwa ujawniającego korupcję w Rosji. Wpisy na Twitterze i wywiady w rosyjskiej telewizji państwowej ukazują ją jako wierną zwolenniczkę stanowiska Kremla w wymienionych wyżej sprawach.

Na przykład, po ujawnieniu tak zwanych Panama Papers, dotyczących kolesi Putina ukrywających miliardy w firmach w rajach podatkowych, Veselnitskaya napisała na Twitterze, że Organized Crime and Corruption Reporting Project, jedna z organizacji partnerskich prowadzących śledztwo w sprawie wycieków pieniędzy, jest “cysterną pochłaniającą ogromne zlecenia z Zachodu w wojnie ściekowej”.

12 grudnia 2014, w wystąpieniu telewizyjnym dla rosyjskiej RBK TV, Veselnitskaja powiedziała, że “sprawa Magnitskiego, jako taka, nie istnieje. Istnieje za to sprawa Browdera, który wykorzystał śmierć biednego chłopca dla swoich własnych interesów.” “Sergey Magnitski nie odkrył żadnej kradzieży widniejącej w Ustawie Magnitskiego… Nikt nie torturował, ani nie zabił Sergeya Magnitskiego, jak stanowi treść Ustawy Magnitskiego,” kontynuowała.

HRAGIF powstała w lutym. Dwa miesiące później, gdy czterech reprezentantów Kongresu USA wzięło udział w delegacji do Moskwy, wręczono im list oznakowany jako “poufny”, co do złudzenia przypomina sposób, w jaki Veselnitskaya działa w tej uporczywej sprawie.

W skład delegacji wszedł Dana Rohrabacher (Republikanin z Kaliforni), członek Komitetu Izby Spraw Zagranicznych, długoletni wielbiciel Putina (kiedyś siłowali się na rękę w jednym z barów w Waszyngtonie), przeciwnik sankcji nakładanych na Rosję przez Stany zjednoczone, bez ogródek optujący za bliższą współpracą pomiędzy dwoma byłymi wrogami w minionej Zimnej Wojnie, zwłaszcza w kontekście zwalczania terroryzmu islamskiego.

Poufny list przekazany Rohrabacherowi, którego kopię The Daily Beast zrecenzował, zawiera wiele poważnych zarzutów przeciwko Browderowi, Magnitskiemu, funduszowi Hermitage i jednemu z jego amerykańskich inwestorów, których oskarża się w liście o popełnienie przestępstw związanych z papierami wartościowymi i oszustwami podatkowymi w Stanach Zjednoczonych.

Browder, według opisu w liście, jest winny "nielegalnego planu wykupienia udziałów Gazpromu bez zgody rządu Rosji" w latach 1999-2006, a Gazprom jest rosyjską spółką gazową będącą własnością państwa. "W opowieści Browdera nie ma joty prawdy, ale jest to doktrynalna esencja historii zwanej" Sprawą Magnitskiego", umieszczonej jako podstawa amerykańskiej Ustawy, która spowodowała najpoważniejsze szkody w stosunkach USA-Rosja w ostatnich latach ", czytamy w liście. Następnie autorzy proponują przekazanie "zebranego materiału dowodowego" Podkomisji ds. Nadzoru i Dochodzeń oraz "innym zainteresowanym agencjom rządowym USA".

Dokument kończy się rzucającym się w oczy nęceniem: "Zmienianie stosunku do historii Magnitskiego w Kongresie, zdobywanie rzetelnej wiedzy o prawdziwych wydarzeniach i osobistych motywach tych, którzy stoją za lobbingiem tej niszczycielskiej Ustawy, biorąc pod uwagę przedwyborczą sytuację polityczną może zmienić obecny klimat w stosunkach międzypaństwowych. Taka sytuacja mogłaby wywołać bardzo pozytywną reakcję strony rosyjskiej na wiele kluczowych kontrowersyjnych kwestii i nieporozumień ze Stanami Zjednoczonymi, w tym na temat procedur adopcyjnych. "(pochylenie dodano)

Sekretarz prasowy Rohrabachera, Ken Grubbs, powiedział The Daily Beast, że list "pochodzi od samego rządu rosyjskiego, tak jak większość informacji z Rosji pochodzi od samego rządu", ale odmówił sprecyzowania, kim dokładnie była osoba z rosyjskiego rządu, która przekazała dokument kalifornijskiemu kongresmenowi i jego kolegom.

O samej treści listu, w którym firma amerykańska jest zamieszana w papiery wartościowe i przestępstwa podatkowe, a podstawy czteroletniego amerykańskiego prawa uznane są za nielegalne, Grubbs nie chciał się wypowiedzieć. Stwierdził tylko: "Kongresmen po prostu chce uważnie go rozpatrzyć [list]. Jest świadom, że różne zainteresowane strony niecierpliwie czekają na jego wnioski, i chce aby zwyciężyła intelektualna uczciwość, co wymaga cierpliwości".

Uważne rozpatrzenie tych zarzutów trzy tygodnie temu stanowiło wyraźny powód uczestnictwa Rohrabachera w tymczasowym odroczeniu wprowadzenia nowego i poszerzonego projektu Ustawy, który zastosował by środki ekonomiczne Ustawy Magnitskiego w skali globalnej, czyniąc osoby z jakiegokolwiek kraju brutalnie łamiące prawa człowieka podatnymi na zamrożenie ich aktywów przez USA i wydania im zakazu wizowego.

To odroczenie zbiegło się mniej więcej z debiutem dwugodzinnego filmu dokumentalnego "The Magnitsky Affair Behind the Scenes" planowanym w Parlamencie Europejskim, naświetlającego wiele oskarżeń zawartych w rosyjskim piśmie rządowym Rohrabachera.

Dokument został wyreżyserowany przez słynnego rosyjskiego filmowca Andreya Nekrasova, który ma opinię krytyka rosyjskiego rządu. Debiut dokumentalny został jednak odwołany w ostatniej chwili, ze względu na presję prawną wniesioną przez Browdera, który uważa go za moralnie zgubny w przekazie i pełen zniesławiających pomówień, a także skutkiem publicznych protestów kilku posłów z PE, którzy popierają stanowisko Browdera w tej sprawie.

Ale w jaki sposób dzieło Nekrasova pojawiło się w europejskiej legislaturze? Tutaj historia staje się jeszcze dziwniejsza. Heidi Hautala, fińska eurodeputowana z bloku wyborczego Zielonych, którą kiedyś Browder uważał za zdecydowanego zwolennika sankcji Magnitskiego w Europie, była gospodynią nieudanego pokazu. (Podobno spotyka się z Nekrasovem.)

Obecni byli także dwaj zaproszeni goście, których obecność wywoływała wielkie zdziwienie osób zaznajomionych z prawdziwą wersją sprawy Magnitskiego. Pierwszym był major Pavel Karpov, jeden z policjantów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, którego Magnitski zidentyfikował jako współsprawcę defraudacji w Hermitage i jeden z pierwszych urzędników państwowych poddanych sankcjom na mocy amerykańskiego prawa.

Drugą osobą była Natalia Veselnitskaya, która poinformowała kontrolowany przez państwo rosyjski kanał telewizyjny NTV z Brukseli: "Nie rozwikłaliśmy jeszcze łańcucha wszystkich tych niuansów, z którymi żył i nadal żyje pan Browder. On jeden wie na pewno, dlaczego zmarł Magnitski."

Kiedy emisja filmu została ostatecznie wstrzymana, Veselnitskaja była rozzłoszczona: "Jesteśmy głęboko oburzeni i ... czujemy odrazę. Wycofanie filmu z premiery pokazuje, że wolność słowa w Parlamencie Europejskim przysługuje tylko jednej stronie. "

Browder uważa, że ​​Veselnitskaja odegrała integralną rolę w dokumencie Niekrasowa. "Rosyjska prasa określiła ją jako jednego z jej organizatorów i osobę, która dostarczyła informacji do tego anty-magnitowskiego filmu" - powiedział. "Jest to z pewnością zgodne z ich własnymi anty-magnickimi intencjami".

Wśród bardziej kontrowersyjnych stwierdzeń w sprawie Magnitskiego jest sugestia, że ​​adwokat nie był tak naprawdę prawnikiem (mimo że nawet strona prezydenta Putina tak go opisywała) i nigdy nie był bity przez strażników więziennych. Temu stwierdzeniu przeczą  pośmiertne fotografie ukazujące siniaki na ramionach i nogach, oficjalny aktu zgonu, który wskazuje na podejrzenia uszkodzenia czaszki mózgu, oraz ustalenia zespołu medycyny sądowej rosyjskiego rządu wskazujące na to, że ucierpiał w wyniku obrażeń powstałych przy użyciu siły i tępego narzędzia zgodnych z tymi, które są powodowane przez gumowe pałki.

Nekrasov twierdzi również, że, pomimo skarg, które Magnitski przygotował i zeznań, które osobiście dał rosyjskiemu Komitetowi Śledczemu podobnemu do FBI, szczegółowo opisując jego ustalenia, Magnitski nigdy nie odkrył żadnego zaangażowania oficerów rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w kradzież filii Hermitage, jak również późniejszego przekrętu podatkowego,.

Film Nekrasova, utrzymując retorykę Kremla, obwinia Magnitskiego i Browdera o kradzież 230 milionów dolarów.

Rohrabacher wydaje się przekonany, że ten zarzut jest przekonujący. 4 maja kongresmen napisał na Twitterze: "Nie ignoruj ​​odważnego dziennikarza Ru, który ujawnia grzechy Putina, Andreya Nekrasova. Donosi on, że przypadek Magnitskiego jest kłamstwem. Otwórz umysł."

Wcześniej i później pojawiło się wiele innych tweetów w tym tonie.

Co ciekawe, gdy ten artykuł był redagowany we wtorek, The Daily Beast dowiedział się o dalszym pracach w sprawie Globalnej Ustawy Magnitskiego o odpowiedzialności prawnej w zakresie praw człowieka, która ma zostać poruszona w środę w Komitecie Izby Spraw Zagranicznych.

Według amerykańskiego pracownika kongresu, były reprezentant Kalifornii Ron Dellums i ktoś o nazwisku Rinat Akhmetshin pojawili się we wtorek w Kongresie bez umówionego spotkania.

"Powiedzieli, że lobbują w imieniu rosyjskiej firmy o nazwie Prevezon i poprosili nas, aby opóźnić Globalny Akt Magnitskiego lub przynajmniej usunąć Magnitskiego z nazwy", powiedział pracownik kongresu. "Pan Dellums powiedział, że to wstyd, że z powodu tej ustawy rosyjskie sieroty nie mogą zostać adoptowane przez Amerykanów. "

Rinat Akhmetshin został zidentyfikowany w lutym 2015 r. przez The New York Times jako "dyrektor waszyngtońskiego think-tanku o nazwie International Eurasian Institute."

W ubiegły wtorek późnym wieczorem, The Daily Beast otrzymało kopię propozycji poprawki Rohrabacher'a do Ustawy dyskutowanej na środowej sesji. Na stronie 2, w drugim wierszu, kongresman polecił Komisji Spraw Zagranicznych "usunąć słowo Magnitski".

Źródło: thedailybeast.com

Więcej na temat: Rosja, Putin, Magnitski, Browder, USA