Monitoring sytuacji społeczno-politycznej w Kazachstanie

Polityka wewnętrzna

Dymisja szefa Administracji Prezydenta Kazachstanu, Aslan Musina, i rozwiązanie rządu potwierdził oczekiwania ekspertów w odniesieniu do zmian personalnych ze względu na międzyklanowy konflikt wokół Nursułtana Nazarbajewa.

21/09/2012 były szef Administracji Prezydenta Kazachstanu Aslan Musina został przesunięty na drugorzędne stanowisko. Jak informuje służba prasowa Administracji Prezydenta, został on mianowany na stanowisko przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Aslan Musin pracował na stanowisku szefa Administracji Prezydenta Kazachstanu przez cztery lata.

W dniu 24.09.2012 na szefa administracji prezydenta mianowany został były premier Karim Masimov, który wraz ze swoim rządem podał się do dymisji.Tego samego dnia prezydent Nursułtan Nazarbajew podpisał dekret o mianowaniu pierwszego wicepremiera Serika Akhmetova na nowego premiera Kazachstanu.

Prezydent Nursułtan Nazarbajew w następujący sposób skomentował zmiany kadrowe we władzy: "Zwykle rząd zmieniany jest, kiedy dojrzewa sytuacja, gdy pozycja gospodarcza i społeczna w kraju jest osłabiona – tej zmiany domaga się społeczeństwo. U nas jest inaczej. Stało się tak dlatego, iż premier złożył dymisję. Zrobił to w ubiegłym roku. Cóż, jest zmęczony i chce zmienić pozycję, można to wytłumaczyć faktem, że potrzebna jest nowa osoba, rozważyłem to i zwolniłem go, przyjmując dymisję". Zdaniem Prezydenta, nowy premier Serik Akhmetov jest w stanie zapewnić "ciągłość i miękkie przekazanie władzy przez rząd”.

Eksperci już wcześniej prognozowali usunięcie Aslana Musina na podstawie zarzutów o kolejnym etapie międzyklanowego konfliktu wokół prezydenta Nazarbajewa i wzroście wpływu politycznego Aslana Musina. Pogłoski o zbliżającej się dymisji Aslana Musina nasiliły się po przejściu na emeryturę i skandalu związanym z byłym Akimem obwodu atyrauskiego, Bergeya Ryskaliego- człowieka z kręgu Aslana Musina.

15.08.2012 Bergey Ryskali został zwolniony ze stanowiska Akima obwodu atyrauskiego pod zarzutem korupcji. 20.08.2012 pojawiły się pogłoski o jego aresztowaniu, które później były oficjalnie zdementowane. Amanzhan Ryskali brat Bergeya Ryskaliego w dniu 19.09.2012 został pozbawiony uprawnień parlamentarnych. Dokładne miejsce pobytu braci Ryskali od tego czasu jest nieznane. Agencja KazTag poinformowała, że w dniu 13.09.2012 r. Bergey Ryskaliyev opuścił Kazachstan.

Dekretem prezydenta Nursułtana Nazarbajewa w Kazachstanie po raz pierwszy pracownicy organów spraw wewnętrznych  byli poddani nadzwyczajnej recertyfikacji, w wyniku której wielu z nich zostało zwolnionych ze stanowisk. Przed rozpoczęciem nadzwyczajnej recertyfikacji 170 policjantów z Almaty opuściło szeregi policji na własne żądanie. 90% policjantów z Ałmaty pomyślnie przeszło certyfikację, 112 policjantów będzie zwolnionych. Wydział drogowy policji w Ałmaty uzyskał najgorsze wyniki w certyfikacji. Prawie 12% policjantów wydziału drogowego nie spełnia wymogów dotyczących kwalifikacji. Zalecono zwolnienie kierownika Wydziału, Armanda Sarbasova. Z Wydziału Zwalczania Przestępstw Gospodarczych w Ałmaty zwolniono 23 pracowników. Również w Ałmaty zalecono zwolnienie szefa policji kryminalnej, szefa wydziału ds. walki z biznesem narkotykowym.

Oficjalnie celem nadzwyczjnej certyfikacji jest kształtowanie potencjału kadrowego w celu stworzenia nowoczesnego systemu sądownictwa, który spełnia oczekiwania społeczeństwa i biznesu. Według Nursułtana Nazarbajewa, jedynie po recertyfikacji można poruszyć kwestię wzrostu wynagrodzeń, rozszerzeniu pakietu socjalnego i polepszeniu wyposażenia technicznego  organów wewnętrznych.

Sekretarz Generalny Międzynarodowego Stowarzyszenia Policji Aleksandr Chaus uważa, że ​​takie środki nie poprawią skuteczności pracy organów "Teraz usuwa się tych najbardziej odrażających, na których zebrano materiały kompromitujące. Ale wszystko będzie rozwijać się w tym samym kierunku. Certyfikacja jest konieczna, ale nie rozwiązuje problemów. Trzeba zmienić sam system, ponieważ system, który mamy, jest poradziecki".

Wielu policjantów jest niezadowolonych masowymi zwolnieniami i zamierzają żądać przywrócenia ich do służby państwowej. Wydział ds. Walki Zwalczania Narkotyków Urzędu Spraw Wewnętrznych w Almaty został zwolniony w całości, co sparaliżowało pracę urzędu. Jeden z majorów Urzędu oświadczył, że byli ostrzeżeni o recertyfikacji zaledwie trzy dni przed jej przeprowadzeniem, choć zgodnie z prawem powinni być powiadomieni co najmniej dwadzieścia dni wcześniej.

Były pracownik Wydziału Konwojowego Urzędu Spraw Wewnętrznych miasta Shymkentu powiedział, że problemy techniczne uniemożliwiły pomyślne napisanie testu, a egzaminy sprawdzające spełnienie norm sportowych były zorganizowane przy 40-stopniowym upale, co sprawiło, że kilku policjantów trzeba było reanimować.

Prawa człowieka

Świadkowie naoczni i obserwatorzy międzynarodowi ponownie donoszą o szokujących pobiciach więźniów i ich krewnych w Kazachstanie. Obrońców praw człowieka nie wpuszczają do kolonii; władza nie reaguje na przypadki tortur. Mówi to o systematycznym naruszaniu podstawowych praw człowieka, jak również o braku mechanizmu rozpatrywania skarg dotyczących stosowania tortur w Kazachstanie.

W  dniu 20.09.2012 członkowie rodzin osób osadzonych w więzieniu w miejscowości Karabas w obwodzie karagandzkim widzieli, jak funkcjonariusze więzienni brutalnie pobili więźniów, na zewnątrz było słychać ich krzyki. Ludzie zgromadzili się obok więzienia, żądając spotkania z więźniami, aby upewnić się, że nic im się nie stało. W tym dniu na teren więzienia wjechały ambulanse i samochody z żołnierzami, którzy brutalnie wypchnęli członków rodzin więźniów. Anonimowy pracownik komitetu systemu karno-wykonawczego wyjaśnił wprowadzenie wojska planowanymi działaniami mającymi na celu odebranie więźniom przedmiotów zakazanych. Prokurator przekazał informację, iż dwóch więźniów zostało przeniesionych pod  konwojem do szpitala, odmówił jednak podania nazwisk ofiar.

W nocy z 20.09.2012 na 21.09.2012 po groźbach prokuratora oraz żądaniach rozejścia się, krewnych więźniów zaczęli bić i zatrzymywać żołnierze. Obrońca praw człowieka, Vadim Kuramshin informuje, że w wyniku użycia siły przeciwko cywilom ucierpiała emerytka - Sovya Shmachkova, urodzona w 1939 roku. Żona jednego ze skazanych, Zhanna Filimonova, po tym doświadczeniu poroniła. Lokalna prasa donosi, że obok więzienia zatrzymano 26 osób, które zostały przewiezione do aresztu. Zostały oskarżone o nieposłuszeństwo wobec władz.
Wcześniej, w dniu 09.11.2012 r. grupa więźniów w Karazhal, w obwodzie karagandzkim (wśród nich - więzień polityczny Aaron Atabek) zwróciła się do Międzynarodowego Trybunału ze skargą dotyczącą tortur i nieludzkich warunków bytowych. W oświadczeniu są informacje o tym, że więźniowie są okrutnie bici i umieszczani w izolatce, odbierane są im paczki, podane zostały przykłady urazów i zgonów więźniów w wyniku pobicia. Skazany Igor Terekhov po pobiciu przez pracowników obozu miał złamane nogi i kręgosłup i przez wiele lat nie może uzyskać stopnia niepełnosprawności. Aaron Atabek, mimo choroby niedokrwiennej serca, rwy kulszowej, zapalenia płuc, stale jest przetrzymywany w izolatce. W 2012 r. skazany Rustem Daken powiesił się, o swoją śmierć oskarżając władze więzienne. W tym samym roku w wyniku pobicia przez personel więzienny zmarł Szamil Yaroslavtsev.

W więzieniu podają zepsute jedzenie i brudną wodę, nie działa system kanalizacyjny, stwarzając ryzyko epidemii. Przedstawiciel Prokuratury Generalnej jeszcze nie skomentował tych faktów, zaś szef służby prasowej Komitetu systemu karno-wykonawczego Galymzhan Khasenov stwierdził, że nic o tym nie wie.

W innej miejscowości obwodu karagandzkiego - Karagan – w dniu 03.09.2012 po buncie w więzieniu zginął więzień. Władze nie wiążą jednak tej śmierci ze stłumieniem buntu. Obrońcy praw człowieka wystosowali prośbę o wskazanie przyczyny śmierci więźnia, i twierdzą, że nie są wpuszczani do kolonii karnej w obwodzie karagandzkim.

W ciągu pięciu miesięcy w 2012 roku do Koalicja Organizacji Pozarządowych przeciwko Torturom, według danych tejże organizacji, wpłynęło ponad sto wniosków. Przedstawicie MSW Kuat Ospanov powiedział, że w ciągu pół roku wszczętu dwa śledztwa w sprawie tortur.

 Organizacje międzynarodowe i mieszkańcy Kazachstanu są zaniepokojeni łamaniem praw pracowniczych w kraju. Dziesiątki pracowników „Munai Field Service” rozpoczęły strajk. Pracownicy oddziału koncernu naftowego „Petro Kazachstan Oil Products” w miejscowości Shymkent ostrzegają, iż może dojść do akcji protestacyjnych.

W dniu 28.09.2012r. pracownicy firmy „Munai Field Service” zbojkotowali pracę przedsiębiorstwa, żądając zapłaty zaległych wynagrodzeń i poprawy warunków socjalnych. Po rozmowie z akimem Zhanaozen, Serikbajem Trumovem, kierownictwo firmy zgodziło się spełnić część wymagań strajkujących.

W dniu 09.11.2012r. przewodniczący związku zawodowego pracowników firmy „Petro Kazachstan Oil Products” Erlan Baltabay poinformował, że pracownikom spółki nie przyznaje się urlopów, jak również nie są opłacane przysługujące im pobyty w sanatoriach; również, od 2007 roku nie były podnoszone wynagrodzenia. Nie otrzymawszy odpowiedzi od zarządu spółki, około trzystu pracowników sektora naftowego złożyło skargę do prokuratury, deklarując gotowość organizacji mitingu.

W dniu 10.09.2012 r. międzynarodowa organizacji praw człowieka Human Rights Watch oskarżyła rząd Kazachstanu o naruszenie praw tysięcy pracowników sektora naftowego i wezwała do sprowadzenia krajowych przepisów prawa pracy kraj do zgodności z międzynarodowymi standardami i zaprzestania stosowania postępowań karnych wobec członków związków zawodowych.

W sprawozdaniu Komisji Praw Człowieka przy prezydencie Kazachstanu poruszony jest problem terminowych wypłat wynagrodzenia, lecz nie ma żadnej wzmianki o sporze zbiorowym w obwodzie mangistauskim, który zakończył się tragedią w Zhanaozen w 2011 roku. Przewodniczący Komisji Kuanysh Sułtanow oświadczył, że "w ciągu ostatnich dwóch lat, ani jeden uczestnik zebrań nie ucierpiał w wyniku działań organów ścigania”. Przypomnijmy, że w grudniu 2011 r. strajkujący robotnicy sektora naftowego w Zhanaozen zostali rozproszeni przez policję za pomocą gazu łzawiącego, broni palnej i broni z pociskami gumowymi. Ogień otworzono do cywilów – nieuzbrojonych uczestników strajku i ich rodzin. Zginęło 16 osób, kilkadziesiąt zostało rannych.

 Wolność mediów

Władze zakazały mediom publicznym rozpowszechniania nieoficjalnych informacji w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej. Decyzja ta wskazuje na poważne problemy z wolnością słowa w Kazachstanie i zaprzecza oficjalnej retoryce Astany o przestrzeganiu wolności słowa w kraju. W dniu09.11.2012 r. Minister Kultury i Informacji Kazachstanu Darkhan Mynbayev powiedział, że władza dokłada również starań, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się negatywnej interpretacji oficjalnych informacji na wszystkich kanałach.

W dniu 27.09.2012 r. podano do wiadomości, iż ze stacji telewizyjnej "Almaty" w dniu 10.01.2012 r. odeszło ponad 40 pracowników. Według słów producenta kanału telewizyjnego, Dosana Kyzaybekuly, powodem masowego zwolnienia jest ścisła cenzura ze strony akimatu, w której wyniku zakazanych jest wiele materiałów dotyczących spraw krajowych, problemów społecznych i osobistych.

W dniu 10.09.2012r. organizacja broniąca wolność mediów, "Adil Soz", Związek Dziennikarzy Kazachstanu i UNESCO w Kazachstanie oświadczyły, że w okresie od stycznia do września 2012 roku w Kazachstanie odnotowano osiem gróźb wobec dziennikarzy, 15 ataków na redakcje i pracowników mediów, 102 przypadki blokowanie i ograniczania dostępu do stron internetowych.

Według Wskaźnika Wolności Prasy za lata 2011-2012 Kazachstan zajmuje 154. miejsce wśród 179 krajów.

 Terroryzm

Śledztwo w sprawie zabójstwa 14 żołnierzy i myśliwego, popełnione w dniu 28.05.2012 r. na przejściu granicznym "Arkankergen" w obwodzie ałmatyńskim jest kolejnym dowodem na brak sprawiedliwości w systemie sądowniczym Kazachstanu, jak również na łamanie praw człowieka w tym kraju. 

W dniu 20.09.2012r. Vladimir Chelakh, dziadek oskarżonego Vladislava Chelakha, powiedział na konferencji prasowej w Almaty, iż jego wnuk przebywa w areszcie już od ponad trzech miesięcy i dlatego, zgodnie z prawem, powinien być zwolniony. Oświadczył on, że zamierza zwrócić się do organów śledczych do umorzenie postępowania karnego wobec jego wnuka. 

Matka oskarżonego, Svetlana Vashchenko, mówi że jej synowi robione są zastrzyki. Sam Chelakh mówi, że są to witaminy na serce. Ponadto, według słów Chelakha, zamierzają go  izolować co najmniej przez pół roku. Matka mówi, że syn jest w depresji. Dziennikarze obawiają się, że Chelakhowi mogą wstrzykiwać substancje psychotropowe w celu dostosowania go do potrzebnej diagnozy – niepoczytalności. Dałoby to możliwość zakończenia sprawy, ponieważ wyniki ekspertyzy DNA, w opinii adwokata Chelakha, obalają oficjalną wersję o jego winie.

Zgodnie z wynikami badania DNA przeprowadzonego przez Instytut Medycyny Sądowej Charité w Berlinie, spośród trzech niezidentyfikowanych funkcjonariuszy straży granicznej udało się zidentyfikować ciało tylko jedno - Rustema Akylbaeva. Komitet Matek Żołnierzy występuje z wnioskiem o uznanie ​​dwóch niezidentyfikowanych funkcjonariuszy straży granicznej - Denisa Reya i Meyirhana Imenova - za zaginionych, gdyż ich śmierć nie jest udowodniona. Zamiast tego, rodzicom D. Ray i M. Imenova wydano dokument uznający ich synów za zabitych - "na podstawie zgromadzonych dowodów". Adwokat Chelakha, Serik Sarsenov wysuwa teorię, że niezidentyfikowane ciała mogą być zwłokami przestępców, co dowodzi niewinności jego klienta.

Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że ​​śledztwo zostało przedłużone do 04.10.2012 r.

Wcześniej, w dniu 13.08.2012 r. stały się znane fakty presji psychologicznej i tortur stosowanych wobec jedynego ocalałego z posterunku granicznego, 20-letniego żołnierza, Vladislava Chelakha. Obrońcy V. Chelakha również spotkali się z presją i przeszkodami w pracy, a mianowicie: prawnikowi Basilowi Rezvanowi próbowano odebrać pełnomocnictwo do reprezentowania interesów matki funcjonariusza straży granicznej.

Przeciwko Vladislavowi Chelakhowi wszczęto 11 spraw karnych na raz. Najpierw przyznał się do popełnionych czynów, lecz później odmówił składania zeznań i oświadczył, że złożył je pod groźbą gwałtu. Żołnierz Chelakh poinformował, że stosowano wobec niego również tortury fizyczne, takie jak przytrzaskiwanie palców drzwiami, bicie po twarzy; również długo nie dawano mu możliwości widzenia się z matką. Po tym, jak V. Chelakh odmówił przyznania się do winy, szczegóły sprawy stały się niedostępne dla ogółu.

 Uaktywnienie grup ekstremistycznych, jak również eskalacja przypadków przemocy stopniowo rozwiewa wizerunek „stabilnego politycznie Kazachstanu” w Azji Środkowej. We wrześniu 2012 roku, w samym obwodzie atyrauskim odnotowano kilka incydentów zbrojnych.

W Atyrau w dniu 05.09.2012r. w prywatnym pomieszczeniu nastąpił wybuch bomby, jedna osoba zginęła na miejscu. W mieście Kulsary obwodu atyrauskiego w dniu 12.09.2012 r. doszło do strzelaniny w domu mieszkalnym, w miejscu operacji specjalnej dotyczącej zatrzymania rzekomych terrorystów zginęły cztery osoby, jedna osoba usiłowała popełnić samobójstwo z użyciem materiałów wybuchowych i znajduje się w szpitalu w Atyrau w stanie ciężkim. Incydenty, które miały miejsce 05.09.2012 r. i 12.09.2012 r. nazywe są przejawami ekstremizmu religijnego.W nocy 15.09.2012 r. w Atyrau nieznani sprawcy napadli na komisariat policji w mieście i strzelali do policji. Dwóch policjantów zostało rannych. W dniu 21.09.2012 na przedmieściach Atyrau zakończono specjalną operację zatrzymania podejrzanych o atak na policję - wszyscy zostali zabici.

 

Więcej na temat: Kazachstan, społeczeństwo