Kazachstan: opozycjoniści zostali pozbawieni prawa do sprawiedliwego procesu

Dalszy przebieg procesu sądowego opozycjonistów Vladimira Kozlova, Serika Sapargali i Akzhanata Aminova świadczy o stronniczości sądu i braku równości pomiędzy oskarżycielami a obrońcami. Ostatnie rozprawy sądowe potwierdziły, że opozycjoniści zostali pozbawieni prawa do rzetelnego procesu w ramach Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Śledczy oskarżają opozycjonistów o to, że swoimi działaniami skłonili strajkujących robotników naftowych do "masowych zamieszek", które skutkowały poważnymi konsekwencjami.

  • Vladimir Kozlov całkowicie zaprzecza wysuniętym przeciwko niemu zarzutom
  • Akzhanat Aminov przyznał się do winy.
  • Serik Sapargali przyznał się do winy częściowo, oświadczając, że żałuje, iż jego czyny doprowadziły do rozlewu krwi.

Można przypuszczać, że chorzy na cukrzycę A. Aminov i S. Sapargali mają nadzieję na odzyskanie wolności podobnie, jak Bolat Atabayev i Zhanbolat Mamay, którzy w lipcu napisali oświadczenie, w którym wyrazili żal za popełnione czyny i zostali zwolnieni z postępowania karnego w związku z czynnym przyznaniem się do winy.
Przy pomocy procesu przeciwko V.Kozlovowi, S. Sapargali i A. Aminovowi rząd stara się uzyskać kontrolę nad swoimi głównymi konkurentami i zmniejszyć wpływ opozycji jako takiej. Podobne sprawy przeciwko biznesmenowi Michaiłowi Chodorkowskiemu w Rosji i byłej premier Julii Tymoszenko w Ukrainie są jaskrawym przykładem wykorzystania przez władzę systemu sądownictwa jako metody walki z rywalami politycznymi.

1.  Przebieg przesłuchania świadków nasuwa wątpliwości co do zasadności zarzutów.

1.1. Zeznania byłych aktywistów ruchu strajkowego. Oskarżenie wezwało świadków, którzy w przeszłości byli skazani w sprawie o "wzniecanie nienawiści społecznej", lecz później zostali zwolnieni z aresztu w związku z "czynnym przyznaniem się do winy". Dzisiaj ci sami ludzie składają zeznania przeciwko swoim byłym towarzyszom. Obecni na procesie dziennikarze i obrońcy praw człowieka zaczęli podejrzewać, że słowa tych świadków zostały wcześniej przygotowane i wypowiedziane pod presją.

-   W dniu 28.08.2012 r. skazani wcześniej za zamieszki w Zhanaozenie pracownicy naftowi składali zeznania, przy czym niektórzy z nich zaprzeczają temu, co mówili wcześniej.  Na przykład, uczestnik strajków Yestay Karashayev nie mógł przypomnieć sobie swoich zapisanych w protokole słów, dotyczących tego, że Sapargali, Mamay i Atabayev są ludźmi Mukhtara Ablyazova. Inny były organizator strajków Natalia Azhigaliyeva w trakcie przesłuchania przez prokuratora i adwokatów wciąż plątała się w zeznaniach i odwoływała się do opinii osób trzecich.  

-   Natalia Sokolova, księgowa i prawnik związku zawodowego strajkujących pracowników naftowych, w czasie przesłuchania w dniu 20.08.2012 r. oświadczyła, że dokonała błędnych obliczeń wynagrodzeń pracowników naftowych, co skłoniło ich do zorganizowania strajków. Jednak obrońca praw człowieka Yevgeniy Zhovtis oświadcza, że N. Sokolova dokonała prawidłowych obliczeń i miała wszelkie podstawy do ich upublicznienia. Należy zauważyć, że w 2011 r. N. Sokolova została skazana na 6 lat pozbawienia wolności za wzniecanie sporów społecznych, jednak wkrótce potem, w dniu 08.03.2012 r. została ona zwolniona z więzienia. Można przypuszczać, że podstawą tej decyzji była nie tylko szczera skrucha, ale również jej cicha zgoda na złożenie zeznań w sprawie zhanaozeńskiej w świetle korzystnym dla prokuratury.

-  Ayzhangul Amirova, była współtowarzyszka Serika Sapargali, w trakcie składania zeznań przeciwko Vladimirowi Kozlovowi oświadczyła, że adwokat Kozlova jej grozi i wywiera na nią presję. Z kolei Venera Sarsembina całkowicie temu zaprzecza.

-  Były dyrektor "OzenMunayGazu" SA K. Yeshmanov odwołał swoje poprzednie zeznania.   W dniu 17.08.2012 r. oświadczył on, że na polecenie Akimatu 200 policjantów gotowych było oczyścić plac z demonstrantów. Dwa dni później K. Yeshmanov zaprzeczył wypowiedzianym wcześniej słowom. Obrońca praw człowieka Y. Zhovtis uważa, że władze zmusiły świadka do zmiany zeznań.

-   Niektórzy świadkowie opierają swoje zeznania nie na faktach, lecz na własnych opiniach, od razu zrzucając winę na podsądnych. Przedstawiciele władz nie upatrują przyczyn tragedii zhanaozeńskiej w swoim braku działania, zamiast tego oskarżając opozycję, działaczy obywatelskich i niezależne media. Taką samą opinię mają wiceminister pracy B. Nurymbetov i były pierwszy zastępca akima Obwodu Mangistauskiego A. Aytkulov. 

-   Jeszcze inny świadek, przesłuchiwany w dniu 20.08.2012 r., honorowy emeryt Aydarov Asylbek oświadczył, że sam osobiście nie widział i nie słyszał, co mówili politycy opozycyjni robotnikom, ale oskarża o tragedię właśnie V. Kozlova, B. Atabayeva, S. Sapargali i Z. Mamaya.  Podobnymi co do treści były również zeznania zastępcy dyrektora 'OzenMunayGaz" SA Tarasa Kuntuzova. Oskarżył on Vladimira Kozlova i kanał telewizyjny "K-plus" o  przeinaczanie faktów i podżeganie do protestów, chociaż powiedział, że sam nie wie, czy Kozlov występował z przemową przed robotnikami czy nie.

1.2. Stronniczość i obraźliwy charakter zeznań biegłych sądowych. Zeznania wezwanych w dniu 20.08.2012 r. na rozprawę biegłych skłaniają do wątpienia w ich kompetencje i brak uprzedzeń.

-   Nagima Abisheva, główny specjalista centrum ekspertyz sądowych w Almaty oświadczyła, że w słowach Serika Sapargali zawarte jest wezwanie do siłowego obalenia ustroju konstytucyjnego, pomimo, iż S. Sapargali występował w  Almaty w dniu 17.12.2011 r., a tragiczne wydarzenia w Zhanaozenie miały miejsce 16.12.2011 r.

-  Roza Akbarova, biegła sądowa i politolog, nazwała Mukhtara Ablyazova głównym sponsorem partii opozycyjnej "Alga!" i okrzyknęła tę partię organizacją ekstremistyczną. Jak oświadczył Aleksey Plugov, adwokat Vladimira Kozlova, niektórych dokumentów, których analizę przeprowadziła Akbarova, nie ma w aktach sprawy. Inni przesłuchani biegli krytykowali niezależne media za wzniecanie sporów społecznych, cytując przy tym nagłówki gazet, które ukazały się po wydarzeniach w Zhanaozenie i wsi Shepte.

-   Przesłuchanie trzech biegłych, którzy przeprowadzili analizę psycholingwistyczną rozmów telefonicznych podsądnych, wykazało, że wnioski ekspertów oparte są na materiałach, które zostały dostarczone nie w całości. Biegłym przesłano niekompletny tekst lub też wyrażenia wyjęte z kontekstu.

2. Prowokacje i naciski ze strony władz.  

2.1. Przeszkody w pracy obrony.

-Koledzy opozycjonistów poinformowali o fizycznych przeszkodach, jakie im stawiano, aby nie dopuścić do ich przyjazdu na rozprawę.  W dniu 16 sierpnia bieżącego roku syna jednego z kierowników partii "Alga!" Marata Zhanuzakova zabrali policjanci i przetrzymywali na posterunku przez kilka godzin. M. Zhanuzakov nazwał to zdarzenie próbą przeszkodzenia mu w wyjeździe do Aktau na proces sądowy w sprawie Vladimira Kozlova.
-W dniu 20.08.2012 r. w Aktau została zatrzymana aktywistka niezarejestrowanej partii "Alga!" Fatima Kasenova. Rozdawała ona ulotki informacyjne o przebiegu i charakterze procesu opozycjonistów. Według prokuratorów aktauskich, takie działania noszą znamiona ingerencji w działanie sądu. Po sporządzeniu protokołu F. Kasenową zwolniono.
-Vladimir Kozlov nie wyklucza, że dokonywane są prowokacje pod swoim adresem. Według V. Kozlova, w sąsiedniej celi przebywają nieznane osoby, które nie przedstawiają się, zachowują się arogancko, wciąż sprawdzają celę polityka pod jego nieobecność i przechwytują paczki adresowane do niego, które on następnie dostaje już otwarte i noszące ślady mechanicznych uszkodzeń. Podsądny obawia się o swoje życie i gotów jest ogłosić strajk głodowy do czasu, kiedy sąd zajmie się tą sprawą.
-Zostały stworzone nierówne możliwości relacjonowania procesu: w odróżnieniu od bloggerów, przedstawiciele niezależnych mediów nie mają możliwości korzystania z telefonów komórkowych. Pracownicy sądu próbowali dokonać przeszukania adwokatów i odebrać im telefony komórkowe, podczas gdy prawo kazachskie zabrania takich działań - informuje Freedom House.

2.2. Polityczny charakter sprawy. Obserwatorzy informują, że proces przeciwko trzem opozycjonistom jest prowadzony na polecenie władz, a same rozprawy przypominają otwartą konfrontację prezydenta Nursultana Nazarbayeva  z jego osobistym wrogiem Mukhtarem Ablyazovem.

-  Vladimir Kozlov został oskarżony właśnie jako członek "ekstremistycznego gangu Ablyazova". Można przypuszczać, że poprzez ten proces sądowy rząd chce wpłynąć negatywnie na wizerunek Mukhtara Ablyazova, znajdującego się obecnie poza granicami kraju. Jeszcze jeden dowód: strajkujących robotników naftowych popierali również przedstawiciele partii "Azat" i Ogólnonarodowej Partii Socjal-Demokratycznej, lecz na ławie oskarżonych oni nie zasiedli.

-   Podczas rozprawy sądowej prokuratorzy otwarcie naruszają zasadę domniemania niewinności, nazywając Mukhtara Ablyazova "złoczyńcą", pomimo że w roku 2003 społeczność europejska uniewinniła opozycjonistę oraz uznała go za więźnia politycznego.

-  Każdą krytykę opozycjonistów pod adresem władz prokuratorzy nazywają "kłamliwą", "przestępczą", "prowokacyjną", "burzącą podstawy konstytucyjne państwa". Na przykład, opozycjonistom zarzuca się "poddanie w wątpliwość zasadności legalnie wybranego Prezydenta RK poprzez wywołanie wśród obywateli wrażenia, że on rzekomo ich oszukał". Opozycjoniści są  oskarżeni o stworzenie pozytywnego wizerunku politycznego Ablyazova, co poddaje w wątpliwość możliwość swobodnej konkurencji politycznej w Kazachstanie.

-   Śledczy nazywają strajk zhanaozeńskich pracowników naftowych nielegalnym i potępiają nieposłuszeństwo polityczne. Tworzy to precedens, ponieważ obrona własnych praw pracowniczych przez obywateli staje się niezgodna z prawem, a wyrażenie politycznej niezgody z działaniami władz - podlegające ściganiu karnemu.

Nie ma żadnych związków przyczynowo-skutkowych pomiędzy pomocą, której udzielali pracownikom naftowym politycy, a tym, co zdarzyło się w dniu 16 grudnia w Zhanaozenie, - oświadczył znany obrońca praw człowieka Yevgeniy Zhovtis. Powyższe fakty świadczą o tym, że oskarżyciele nie mają wystarczających dowodów przeciwko opozycjonistom, a jedynie wątpliwe zeznania biegłych sądowych i świadków. 

Podsumowując, ważne jest, aby podkreślić potrzebę udziału społeczeństwa europejskiego w relacjonowaniu i monitorowaniu procesu kazachskich liderów opozycyjnych. Wezwanie do przeprowadzenia sprawiedliwego procesu przeciwko Vladimirowi Kozlovowi i innym przywódcom opozycji wystosował już asystent sekretarza stanu USA ds. Azji Południowej i Centralnej Robert Blake, znany rosyjski obrońca praw człowieka Lev  Ponomarev, międzynarodowa organizacja praw człowieka Human Rights Watch i członkowie Parlamentu Europejskiego.

Więcej na temat: Sapargali, Kozlov, Aminov