Kazachstan: sąd nad opozycją rozpoczął się od poważnego łamania międzynarodowych standardów sprawiedliwego procesu sądowego

  • 20.08.2012
  • Autor: Redakcja serwisu

W dniu 16.08.2012 roku o godzinie 10.00 w Mangistauskim Sądzie Obwodowym w mieście Aktau rozpoczął się proces sądowy przeciwko Vladimirowi Kozlovowi, przywódcy niezarejestrowanej partii opozycyjnej „Alga!”, Serikowi Sapargali, aktywiście ruchu społecznego „Khalyk Maydany – Front Ludowy” i  Akzhanatowi Aminovowi , liderowi ruchu strajkowego.  

Oskarżenia wniesione przeciwko Vladimirowi Kozlovowi i Akzhanatowi Aminovowi są oparte  na trzech artykułach Kodeksu Karnego Republiki Kazachstanu (dalej kk RK):

1. art. 164 § 3 („podżeganie do nienawiści społecznej”),
2. art. 170 § 2 („nawoływanie do obalenia ustroju konstytucyjnego”),
3. art. 235 § 1 („utworzenie i kierowanie zorganizowaną grupą w celu dokonania jednego lub kilku przestępstw, a także udział w takiej grupie”).

Serik Sapargali jest oskarżony z dwóch artykułów Kodeksu Karnego RK:

 1. art. 164 § 3 („podżeganie do nienawiści społecznej”),
 2. art. 170 § 2 („nawoływanie do obalenia ustroju konstytucyjnego”).

Akzhanat Aminov i Serik Sapargali przyznali się do winy. Lider niezarejestrowanej partii „Alga!” Vladimir Kozlov oświadczył, że oskarżenia zostały sfabrykowane.

Według wersji oskarżenia, Vladimir Kozlov kierował zorganizowaną grupą przestępczą (dalej ZGP), którą utworzył wspólnie z opozycyjnym politykiem Muratbekiem Ketebayevem - obecnie przebywającym poza granicami Kazachstanu - na polecenie ukrywającego się bankiera Mukhtara Ablyazova, od którego regularnie otrzymywał środki na finansowanie ZGP. 

Osobliwie brzmiało wiele fragmentów mowy prokuratora, wywołując na sali śmiech: „...przestępca Ablyazov, przekonawszy się, że wzrost dobrobytu narodu nie daje mu możliwości do realizowania jego politycznych ambicji, wszedł na drogę politycznego ekstremizmu”, „...zradykalizowane media z logo „Golos Respubliki”, „K plus”, „Vzglyad”  zholdingu medialnego należącego do przestępcy Ablyazova” i tak dalej.

od prawej: Vladimir KozlovZdaniem prokuratora, zorganizowana grupa przestępcza, do której weszli także Serik Sapargali i Akzhanat Aminov, zajmowała się podżeganiem do nienawiści społecznej i nawoływała do siłowego obalenia ustroju konstytucyjnego. Prokurator wspomniał również o konferencji przeprowadzonej przy użyciu Skype, którą jego zdaniem, przywódcy ZGP przeprowadzili w celach przestępczych.

Według wersji prokuratury, Vladimirowi Kozlovowi udało się skierować pracowniczy spór naftowców na tory polityczne. Podczas spotkania ze strajkującymi naftowcami Zhanaozenu opozycyjni politycy specjalnie wskazywali na istnienie nierówność w dochodach top menedżerów kompanii naftowych i zwykłych  robotników. W rezultacie, zdaniem prokuratora, przeprowadzenie konstruktywnych rozmów pomiędzy strajkującymi robotnikami i kierownictwem kompanii naftowych, stało się niemożliwe. Również z tego powodu - mówi dalej prokurator - nie udało się powstrzymać wielomiesięcznego strajku. W efekcie końcowym, oskarżenie dochodzi do wniosku, że wszystko to doprowadziło do powstania masowych zamieszek.

Kolportowanie wśród naftowców ulotek zatytułowanych: „Podnieś głowę, Kazachu!”, „Zdejm jarzmo z szyi!” zostało zakwalifikowane przez prokuratora jako nawoływanie do siłowego wprowadzenia zmiany ustroju konstytucyjnego.

W ten sposób, według wersji prokuratora, niezarejestrowana partia opozycyjna „Alga!”, kierowana przez Vladimira Kozlova i Muratbeka Ketebayeva, stanowi organizację ekstremistyczną. Podczas mowy oskarżycielskiej prokuratora, Vladimir Kozlov demonstrował obecnym na sali kartkę z napisem: „1937”. Wcześniej dokonał on porównania dzisiejszych wydarzeń politycznych w Kazachstanie z represjami stalinowskimi, które swój szczyt osiągnęły właśnie w 1937 roku.

Sędzią w tej sprawie został wyznaczony Berdybek Myrzabekov, który także prowadził proces w sprawie „zamieszek we wsi Shetpe”. 

Proces sądowy jest prowadzony jawnie, jednak dziennikarzom zabroniono korzystania ze środków technicznych, w tym również z dyktafonów. Zezwolono tylko na prowadzenie odręcznych notatek. Wyjątek stanowiło rozpoczęcie procesu w dniu 16.08.2012 r., kiedy sędzia pozwolił dziennikarzom na fotografowanie i filmowanie przez 10 minut.

Obserwatorzy, w tym przedstawiciele organizacji międzynarodowych oraz mediów, zwrócili uwagę, że rozpoczęciu procesu wielokrotnie towarzyszyło poważne łamanie  międzynarodowych standardów sprawiedliwego procesu sądowego. Oto niektóre z przykładów:

I. Ograniczanie czasu potrzebnego na zapoznanie się oskarżonych z materiałami sprawy, dążenie grupy śledczej KBN, prokuratury i sądu do rozpoznania sprawy w możliwie najkrótszym czasie.

W dniu 09.08.2012 r. prokuratorzy Mangistauskiej Prokuratury Obwodowej w ciągu zaledwie jednego dnia „zapoznali się” z aktami sprawy opozycjonisty Vladimira Kozlova, składającymi się z 62 tomów (około 11 000 stron), i jeszcze tego samego dnia, po „przeanalizowaniu” liczącego ponad 1300 stron aktu oskarżenia przeciwko Kozlovowi, Sapargali i Aminovovi, złożyli pod nim podpis. Jak informowaliśmy wcześniej, V. Kozlovowi dano tylko 12 dni, aby mógł zapoznać się z materiałami sprawy. Należy dodać, że śledztwo prowadzono od 06.01.2012 r. to jest od chwili aresztowania aktywistki ruchu społecznego „Khalyk Maydany – Front Ludowy” Ayzhangul Amirovej do 13.07.2012, to jest ponad siedem miesięcy, a czynności śledcze były prowadzone przez 67 (!) osób.

Zdaniem obrońcy praw człowieka Yevgeniya Zhovtisa, w ten sposób jest łamany artykuł 14 ratyfikowanego przez Kazachstan Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ, zgodnie z którym „każdy ma prawo przy rozpoznawaniu wszelkich zarzutów skierowanych przeciwko niemu do co najmniej następujących gwarancji na zasadzie całkowitej równości: ... b) posiadać wystarczającą ilość czasu i możliwości do przygotowania swojej obrony oraz porozumiewania się z wybranym przez siebie obrońcą...”.

Obrońcę praw człowieka Yevgeniya Zhovtisa oburzyło, że prokurator złamał artykuł 336 kodeksu postępowania karnego i nie przekazał oskarżonemu aktu oskarżenia we właściwym terminie, zaś sędzia uchylił wniosek obrony o odłożenie procesu i umożliwienie Vladimirovi Kozlovovi zaznajomienia się z aktem oskarżenia w ciągu 3 dni. „To jest najpoważniejsze złamanie norm kodeksu postępowania karnego”, - powiedział Yevgeniy Zhovtis.

II. Brak profesjonalnego tłumaczenia akt śledztwa z języka kazachskiego na rosyjski, a także tłumaczenia podczas trwania procesu sądowego, w wyniku czego dochodziło do znaczących rozbieżności co do treści oraz zniekształcenia faktów, zarówno ze strony oskarżenia, jak i obrony.

Proces sądowy jest prowadzony w języku kazachskim. Tłumaczenie na rosyjski, zgodnie z uwagami obrońców oskarżonych i obserwatorów procesu, odbywa się przy znaczących rozbieżnościach co do treści. Na przykład, na pytanie sędziego Berdybeka Myrzabekova, czy zrozumiała jest treść przedstawionego oskarżenia, odpowiedź Vladimira Kozlova brzmiała: „To jest trzydziesty siódmy rok!” i została przetłumaczona z rosyjskiego na kazachski jako: „Jest zrozumiała”. 

Godny uwagi jest fakt, że następnego dnia procesu tj.17.08.2012 r. tłumacze mieli już gotowy tekst wystąpienia prokuratora Amirgali Zhanayeva w języku rosyjskim i sczytywali go tylko z ekranu komputera. Jednak nawet tо, nie pozwoliło uniknąć „kłopotów z tłumaczeniem”. Według słów obserwatorów, prokurator opuszczał całe akapity, i tłumacze długo nie mogli odnaleźć właściwego miejsca w tekście. Próbując ratować sytuację, rozpoczynali tłumaczenie usłyszanego tekstu, zapominając przy tym o treści wygłoszonej już przez prokuratora. Czasami wychodziło na przykład tak: „...Wykorzystując ustrój konstytucyjny, Ablyazov, Ketebayev, Kozlov próbowali zburzyć ustrój konstytucyjny”. Co najmniej 6 – 7 razy prokurator odczytywał fragmenty tekstu z ulotek, rzekomo kolportowanych w ubiegłym roku w Zhanaozenie: "Kiely Mangystau kureskerler! Bastaryndy koterinder! Zhelkelerindegi zhendetti tusirinder!", co w dosłownym tłumaczeniu na rosyjski znaczy: „Bojownicy świętego Mangistau! Podnieście głowy, powstańcie! Uwolnijcie się od kata!”. Jednak za każdym razem tłumacz nie chciał tłumaczyć tych słów na rosyjski i powtarzał je po kazachsku. Innym razem nowy tłumacz rozszyfrował skrót UOS-5 (Zarząd Obsługi Odwiertów) jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

III. Ignorowanie skarg i wniosków składanych przez oskarżonych oraz ich obrońców, nieudzielanie na nie odpowiedzi wraz ze stosownym uzasadnieniem.

W dniu 16.08.2012 r. sąd wysłuchał i oddalił wszystkie wnioski, zgłoszone przez Vladimira Kozlova i jego obrońców, w tym również wniosek o odsunięcie sędziego Berdybeka Myrzabekova. Już po południu tego samego dnia oskarżonym odczytano akt oskarżenia. W trakcie odczytywania okazało się, że przedstawione oskarżenie nie jest zgodne z tekstem aktu oskarżenia, którego kopią dysponuje obrońca Vladimira Kozlova. Mecenas Venera Sarsenbina, broniąca opozycjonisty wnioskowała w tej sprawie, ale sędzia nie przerwał mowy prokuratora.

Zgodnie ze stanem na dzień 18.08.2012 r. rozpoczęły się przesłuchania świadków. Tempo rozpoznawania przez sąd sprawy działaczy opozycyjnych, przekracza  oczekiwania nawet nawet najbardziej pesymistycznie nastawionych obserwatorów społeczeństwa obywatelskiego Kazachstanu.

Fundacja Otwarty Dialog wyraża głębokie zaniepokojenie brakiem zainteresowania ze strony zagranicznych organizacji procesem Vladimira Kozlova i innych przedstawicieli opozycji. W chwili obecnej oskarżeni i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego Kazachstanu pozostali absolutnie bezbronni wobec sądu, którego celem jest zniszczenie opozycji i niezależnych mediów, poprzez poważne łamanie międzynarodowych standardów sprawiedliwego procesu. Pomimo podpisania rezolucji z 15.03.2012 r. dotyczącej praw człowieka w Kazachstanie, na procesie sądowym nie ma, ani oficjalnej misji obserwacyjnej z ramienia Parlamentu Europejskiego lub OBWE, ani przedstawicieli USA.

Apelujemy do międzynarodowej społeczności o niezwłoczne powołanie misji obserwacyjnych i skierowanie ich do Kazachstanu. Zdaniem miejscowych obserwatorów to, co dzieje się w chwili obecnej w Aktau na procesie sądowym działaczy opozycyjnych, będzie miało katastrofalne skutki dla ogólnego podejścia i stosunku władz kazachskich wobec opozycji, oponentów, dziennikarzy, działaczy społecznych itd. Tendencja do zapożyczania przez Kazachstan represyjnych metod rodem z Rosji staje się dzisiaj coraz bardziej oczywista: proces grupy Pussy Riot przeniósł Rosję w religijne średniowiecze, również i Kazachstan szybko podąża w stronę średniowiecza, tylko że o charakterze politycznym.

Jednakże praktyka dowodzi, że Kazachstan w odróżnieniu od Rosji, jest bardziej wrażliwy  na reakcję wspólnoty europejskiej i atlantyckiej. Przykładem takiej wrażliwości jest uwolnienie redaktora naczelnego gazety „Vzglyad” Igora Vinyavskiego, reżysera teatralnego Bulata Atabayeva, młodego polityka i dziennikarza Zhanbolata Mamaya. W ich przypadku, każde pismo skierowane do Ambasady Kazachstanu, pomogło uniknąć kary do 12 lat więzienia i stanowiło ogromne wsparcie dla społeczeństwa obywatelskiego Kazachstanu na drodze obrony praw człowieka i wartości demokratycznych.

Więcej na temat: Zhanaozen, Alga!, Sapargali, Kozlov, Aminov, Kazachstan