„To nie jest prawdziwe oblicze Polski” – tak zareagował na incydent pobicia dwóch Ukrainek w polskim Pruszkowie Bartosz Kramek, polski działacz społeczny i obrońca praw człowieka. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę. Grupa osób zaatakowała dwie Ukrainki. Napastnicy mieli kije bejsbolowe oraz gaz pieprzowy. Po ataku poszkodowane zostały przewiezione do szpitala i otrzymały pomoc medyczną. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Jedna z kobiet złożyła oficjalne zawiadomienie na policji. Według organów ścigania zatrzymano trzech mężczyzn w wieku 23, 35 i 50 lat oraz 45-letnią kobietę. Prowadzone są wobec nich czynności procesowe. Z informacji Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wynika, że napastnicy byli zamaskowani. Jeden z nich miał pistolet. Policja bada motywy ataku oraz ewentualny udział innych osób.
„W każdym kraju zdarzają się przejawy bandytyzmu. Zdecydowanie potępiamy ksenofobię i podobne incydenty, w szczególności te, które miały miejsce wczoraj w Pruszkowie. Uważam, że to zadanie dla władz i policji, aby reagować na takie przypadki z całą surowością i pociągać winnych do odpowiedzialności zgodnie z prawem, ponieważ jest to niedopuszczalne i absolutnie nieakceptowalne.
Jednocześnie wierzę, że dobrych ludzi jest więcej i że polskie społeczeństwo pokazuje swoje prawdziwe oblicze oraz solidarność z Ukrainą właśnie poprzez takie inicjatywy jak „Ciepło dla Kijowa”. Przy czym chodzi już nie tylko o Kijów. Te generatory zaczynają pracować w całej Ukrainie, w tym również w obwodzie czernihowskim, dokąd kilka dni temu dostarczono duży generator o mocy 600 kW, zakupiony ze środków naszej akcji” – powiedział Bartosz Kramek.
Źródło: YouTube/Slawa TV
Czytaj również:

