Eurodeputowana i poseł na Sejm RP wzywają do usunięcia z bazy Interpolu Pavla Zabelina

Pavel Zabelin, współpracownik Mikhaila Khodorkovsky'ego, opozycyjnego przeciwnika prezydenta Vladimira Putina, pozostaje w bazie danych Interpolu w ramach „czerwonego alertu” (ang. Red Notice). Międzynarodowa Organizacja Policji Kryminalnej nie uznała jego sprawy za motywowaną politycznie. Zabelinowi grozi aresztowanie i ekstradycja w państwach członkowskich UE, mimo przyznania mu statusu uchodźcy i prawa pobytu w Estonii. Polityczny wymiar prześladowania Zabelina uznały do tej pory, poza Estonią, także Niemcy i Stany Zjednoczone. Sprawą współpracownika Khodorkovsky'ego zainteresowali się posłanka do Parlamentu Europejskiego Marju Lauristin z Estonii oraz Poseł na Sejm RP Marcin Święcicki.

Pod koniec czerwca br. rosyjska prokuratura ujawniła, że ma nowe dowody na szereg przestępstw, których miał się rzekomo dopuścić były szef koncernu naftowego Yukos. Takie wznowienie sprawy – zdaniem polityków – sprawia, że zagrożeni są także współpracownicy Khodorkovsky'ego. Deputowana Lauristin dodaje też, że „historia prześladowania Pana Zabelina oraz jego rodziny, kolegów i współpracowników ma podłoże czysto polityczne”. Nie umknęło to uwadze estońskich władz, które już w 2008 roku odrzuciły wniosek Rosji o ekstradycję Zabelina. Teraz Rosjanie mogą zacząć intensywnie poszukiwać „świadków”, którzy złożyliby zeznania obciążające Khodorkovsky'ego, dlatego Zabelin wydaje się szczególnie zagrożony.

W związku z istniejącym zagrożeniem posłanka Lauristin zwróciła się do Komisji ds. Kontroli Dokumentów Interpolu (ang. CCF) i jej przewodniczącej Niny Vajic, prosząc o usunięcie nazwiska Zabelina z systemu „czerwonego alertu”. Powołała się przy tym na artykuł trzeci Konstytucji Interpolu, który zakazuje podejmowania interwencji w sprawach o wymiarze politycznym, militarnym, religijnym czy rasowym. Zwróciła też uwagę na uznanie politycznego charakteru ścigania Zabelina przez Estonię,Niemcy i Stany Zjednoczone.

Z podobnym apelem – do CCF, ale także do władz Estonii, Niemiec i USA – zwrócił się Poseł na Sejm RP Marcin Święcicki. Polski parlamentarzysta zasugerował m.in., że Stany Zjednoczone powinny wdrożyć pewne środki ostrożnościowe, a władze Estonii być szczególnie wyczulone na możliwość prześladowania byłego współpracownika szefa Yukosu. 

Zobacz także: