Polak od 4 lat siedzi w ukraińskim areszcie. Czy posłowie i Saakaszwili mu pomogą?

Bez wyroku i w fatalnych warunkach – tak od 4 lat wygląda codzienność Aleksandra Orłowa, Polaka który walkę z korupcją na Ukrainie przypłacił pobytem w areszcie śledczym. Z inicjatywy Fundacji Otwarty Dialog do Odessy dotarli właśnie polscy posłowie - Małgorzata Gosiewska (PiS) i Marcin Święcicki (PO), którzy z ramienia Sejmu RP będą obserwować w środę setną (!) rozprawę sądową i ocenią warunki w jakich przebywa aresztowany.

Aleksander Orłow urodził się w ZSSR. Na początku lat 80. ożenił się z Polką i osiedlił się w Krakowie. Tu nauczył się języka, poznał kulturę i dostał polskie obywatelstwo – jedyne jakie posiada. W 1998 r.  wyjechał do Odessy by pomóc przyjaciołom w założeniu organizacji zajmującej się prawami człowieka. Miał zostać na chwilę, ale sprawy potoczyły się tak że przebywa tam do dzisiaj. Został redaktorem naczelnym portalu internetowego „Nabat”, który stał się poczytnym medium obnażającym nadużycia władzy. Orłow opisywał m.in. sprawę zaginięcia dziennikarza Georgiy’a Gongadze, która – po ujawnieniu jego śmierci na zlecenie otoczenia prezydenta Kuczmy – stała się międzynarodowym skandalem obciążającym ówczesne ukraińskie władze. Demaskował liczne oszustwa przy przetargach i praktyki eksportu broni z Ukrainy do objętych embargiem Liberii i Sierra Leone.  W 2003 r. nagłośnił kłopotliwe szczegóły życiorysu ówczesnego nowego premiera Wiktora Janukowycza i historię „klanu donieckiego”. Niektóre z osób które przedstawił w korupcyjnym kontekście zachowały swoje wpływy do dzisiaj – jak obecny deputowany Bloku Opozycyjnego Sergey Kivalov, który jako Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej odpowiedzialny był za masowe fałszowanie wyników wyborów prezydenckich w 2004 r., które bezpośrednio doprowadziło do wybuchu Pomarańczowej Rewolucji. 

Z silnymi represjami Aleksander Orłow spotyka się od 15 lat. Od 2000 r. ciągnie się sprawa nielegalnego posiadania narkotyków. Choć Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że w sprawie Orłowa czas trwania postępowania był zbyt długi i nie spełniał wymogów „rozsądnego terminu” nie został on ostatecznie oczyszczony z zarzutów.

Obecny pobyt w areszcie, od 2011 r., jest związany z zarzutami o zlecenie i współudział w morderstwie.  W tym czasie wobec Orłowa wielokrotnie stosowano tortury oraz wywierano presję na rodzinę.  Do ostatniego pobicia przez współwięźnia doszło w ostatni weekend. Już na samym początku adwokat poinformował Orłowa, że śledczy żądają 500 tys. dolarów za „załatwienie sprawy” – jako Polak, który był w USA, został uznany za bogatego człowieka, który może się wykupić. W rzeczywistości zadłużony Orłow nie miał pieniędzy.

Historia ścigania karnego Aleksandra Orłowa przez prokuraturę jest jaskrawym przykładem samowoli, korupcji i upolitycznienia ukraińskiego systemu organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości. W przypadku braku niezbitych dowodów winy oskarżonego celowo przeciąga się postępowanie sądowe. Przez cały ten czas, Aleksander Orłow, mimo zaawansowanego wieku i ciężkiego stanu zdrowia, przetrzymywany jest w areszcie.” – skomentowała Lyudmyla Kozlovska, prezes Fundacji Otwarty Dialog, która wspólnie z Hanną Machińską, Dyrektor Biura Rady Europy w Warszawie, zainicjowała działania polskich parlamentarzystów.

„Wszystko wskazuje na to, że oskarżenie jest sfabrykowane i stanowi zemstę za opisywanie przez Orłowa przekrętów przy prywatyzacji przedsiębiorstw i przetargach publicznych, i innych przypadków nadużyć władz” – skomentował Marcin Święcicki (PO), który wspólnie z Małgorzatą Gosiewską (PiS) udał się do Odessy z oficjalną misją Sejmu RP, delegowany przez Marszałek Małgorzatę Kidawę-Błońską by sprawdzić warunki przetrzymywania Aleksandra Orłowa w areszcie. Na miejscu posłowie będą też obserwować rozprawę sądową i spotkają się z gubernatorem obwodu odeskiego,  Micheilem Saakaszwilim, znanym z walki z korupcją.

„To posłowie doskonale rozumiejący ukraińskie realia, od dawna zaangażowani we wspieranie procesu przemian demokratycznych w tym kraju. Za sobą mają poparcie licznych polskich parlamentarzystów – niezależnie od przynależności partyjnej” – dodała Kozlovska.

W ostatnich tygodniach posłowie Andrzej Lewandowski, Adam Rybakowicz, Tadeusz Woźniak i Maria Zuba zwrócili się do Micheila Saakaszwilego z prośbą o interwencję w celu wstrzymania bezprawnych czynności oficerów dochodzeniowo-śledczych i sędziów w sprawie Orłowa. Marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zainterweniowała w powyższej sprawie u przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy.

Fundacja Otwarty Dialog domaga się natychmiastowej zmiany środka zapobiegawczego dla Aleksandra Orłowa z przetrzymywania w areszcie na dozór policyjny, gdyż istnieją do tego uzasadnione przesłanki prawne (art. 150 oraz art. 274 Kodeksu Postępowania Karnego Ukrainy) – ciężki stan zdrowia (potwierdzony przez opinię ekspertyzy sądowo-lekarskiej) oraz podeszły wiek oskarżonego. Będzie to pierwszy krok na drodze do sprawiedliwości.

W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji, prosimy o kontakt:
Tomasz Czuwara - tomasz.czuwara@odfoundation.eu
Jędrzej Czerep - jedrzej.czerep@odfoundation.eu

Zobacz także: