W Brukseli o prawach człowieka w Azji Centralnej

  • 08.05.2015
  • Autor: Redakcja serwisu

Przedstawiciele Fundacji Otwarty Dialog (ODF) wraz z działaczami z Kazachstanu i Uzbekistanu Yevgeniyem Zhovtisem, Nadejdą Atayevą oraz Muratbekiem Ketebayevem w Brukseli rozmawiali o prawach człowieka. Obok europarlamentarzystów z Podkomisji Praw Człowieka (DROI) spotkano się m.in. z dyplomatami Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ) oraz przedstawicielami międzynarodowych organizacji praw człowieka. Jednym z tematów były umowy o partnerstwie i współpracy (Partnership and Cooperation Agreement - PCA), zawierane między UE a krajami Europy Wschodniej, Kaukazu i Azji Centralnej, którymi Unia może posłużyć się jako instrumentem wpływu na autorytarne reżimy.

Podczas trzydniowej wizyty – od 5 do 7 maja br. – delegacja w wyżej wymienionym składzie spotkała się m.in. z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego, w tym z członkami DROI i Delegacji do Komisji Współpracy Parlamentarnej UE-Kazachstan (DCAS), zajmującymi się prawami człowieka i sytuacją w krajach Azji Centralnej: przewodniczącą DROI Eleną Valenciano,  wiceprzewodniczącą Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Helgą Stevens, parlamentarzystą z ramienia Europejskiej Partii Ludowej Cristianem-Silviu Busoi, Mady Delvaux z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów oraz Renate Weber z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. O naruszeniach praw człowieka w Azji Centralnej rozmawiano także podczas spotkania z dyplomatami ze Stałych Przedstawicielstw przy UE – Belgii, Chorwacji, Estonii, Niemiec, Litwy, Łotwy oraz Szwecji. 

Doświadczeniami wymieniono się także z unijnymi dyplomatami oraz przedstawicielami międzynarodowych organizacji obrony praw człowieka takimi jak Human Rights Watch i International Partnership for Human Rights. Głos w dyskusji zabrali m.in. Yevgeniy Zhovtis, Nadeja Atayeva, Mihra Rittmann i Yuri Dzhibladze. Renate Weber z Rumunii zaproponowała by zwrócić się bezpośrednio do rządów krajów Azji Centralnej domagając się uwolnienia więźniów politycznych. Niemiecka europosłanka Barbara Lochbihler poparła konieczność podjęcia działań, krytykując przy tym ESDZ za wydane po wyborach prezydenckich w Kazachstanie oświadczenie. Jej zdaniem utrzymane w optymistycznym tonie pismo nie koresponduje z ponurą rzeczywistością. Litwin Petras Austrevicius mówił o umowach o partnerstwie i współpracy, których wstrzymanie może stać się bodźcem mobilizującym kraje Azji Centralnej do polepszenia standardów w dziedzinie praw człowieka. Przekonywał także, że reformy nie dokonają się bez nacisków UE, na poparcie czego przywołał masakrę w uzbeckim mieście Andiżan. Działania ESDZ skrytykował także włoski europarlamentarzysta Antonio Panzeri, uznając za niedopuszczalne przedkładanie nad prawa człowieka współpracy ekonomicznej. Wspólnie zgodzono się, że umowy o partnerstwie i współpracy powinny stać się dźwignią, za pomocą której UE może wpływać na autorytarne reżimy w Azji Centralnej.