Tekst wystąpienia oficjalnego przedstawiciela Prokuratury Generalnej Republiki Kazachstanu

  • 23.02.2012
  • Autor: Redakcja serwisu

Grupa śledczo-operacyjna pod kierownictwem prokuratora specjalnego kontynuuje dochodzenie w sprawie karnej, wszczętej w związku z masowymi zamieszkami, które miały miejsce w mieście Zhanaozen w dniu 16 grudnia 2011 roku.

W wyniku zamieszek od ran postrzałowych zginęło 12 osób, śmierć dwóch osób nastąpiła z powodu poniesionych obrażeń, jedna osoba zmarła z powodu poparzeń w trakcie plądrowania domu handlowego „Sulpak”, natomiast śmierć jeszcze jednej osoby, która zmarła z powodu obrażeń postrzałowych od broni śrutowej, nie jest związana z zamieszkami.

Śledczy podejmują wyczerpujące działania w celu ustalenia okoliczności i przyczyn zdarzeń.

Tak więc, do dnia dzisiejszego w ramach dochodzenia zgromadzono 2277 zeznań świadków, przeprowadzono ponad 200 różnych badań kryminalistycznych.

W celu ustalenia dodatkowych świadków i potencjalnych świadków naocznych przeprowadzono obchód domów w rejonie placu centralnego miasta, w wyniku tych działań przesłuchano 1128 osób.

W celu odtworzenia chronologii wydarzeń zgodnie z zeznaniami świadków, nagraniami wideo i innymi materiałami sporządzono schemat miejsc zgromadzenia i tras przejścia uczestników zamieszek oraz policjantów.

Nagrania wideo, potwierdzone na podstawie zeznań świadków, umożliwiły ustalenie organizatorów i aktywnych uczestników zamieszek.

Obecnie ustalono i pociągnięto do odpowiedzialności karnej siedmiu organizatorów i trzydziestu sześciu aktywnych uczestników zamieszek i grabieży, dwudziestu dziewięciu z nich przebywa w areszcie, a pozostałych czternastu zostało zwolnionych pod podpisaniu zobowiązania do nieopuszczania miasta.

Ponadto, na podstawie różnych artykułów Kodeksu Karnego do odpowiedzialności zostali pociągnięci również kierownicy i pracownicy Wydziału Spraw Wewnętrznych Obwodu Mangistauskiego, byli urzędnicy lokalnych organów wykonawczych i menedżerowie najwyższego szczebla przedsiębiorstw naftowych.

Jak wspomniano wyżej, śledczy podejmują wszelkie niezbędne działania w celu pełnego i wszechstronnego zbadania wszystkich okoliczności zdarzeń, sprawdzana jest każda informacja, które może mieć znaczenie dla sprawy.

Niestety, pomimo ponawianych apeli do ludności za pośrednictwem lokalnych mediów, nie obserwujemy przejawów postawy obywatelskiej i zapewnienia śledczym niezbędnej pomocy w przeprowadzeniu dochodzenia.

Jednocześnie, trwa aktywny dialog rzekomych naocznych świadków tych czy innych wydarzeń z niektórymi mass mediami i organizacjami społecznymi.

Według naszych informacji, przekazanie przez nich za określoną opłatę „sensacyjnych faktów”  na temat tych czy innych szczegółów masowych zamieszek i ich konsekwencji już zdążyło  przekształcić się w biznes.

Podjęte przez śledczych próby potwierdzenia rozpowszechnianych informacji przedstawiane są jako wywieranie presji i prześladowanie świadków oraz świadków naocznych.

Jednocześnie, jak  wynika z naszej kontroli, zdecydowana większość opublikowanych w tych mediach informacji ma charakter prowokacyjny i stanowi jawną dezinformację. Szczególnie dotyczy to liczby ofiar i osób poszkodowanych w wyniku masowych zamieszek.

Powołując się na różne plotki czy też anonimowe źródła informacji, poszczególne osoby oraz mass media rozpowszechniają rzekomo ukrywane przez władze informacje o dziesiątkach zabitych i setkach rannych.

W dniu 14 lutego bieżącego roku w wersji internetowej rosyjskiej „Novej Gazety” w artykule zatytułowanym „Jurta - znak kłopotów”, podano informacje o 73 osobach zabitych, a w  5. numerze gazety „Golos Respubliki” w publikacji „Zhanaozen – to Chatyń po kazachsku" przytaczana jest liczba 300 ofiar.

Jednocześnie, w ciągu prawie dwóch i pół miesięcy od dnia słynnych wydarzeń w mass mediach wymieniono tylko trzy konkretne nazwiska domniemanych ofiar zamieszek, które nie figurują w oficjalnym wykazie Prokuratury Generalnej.

Są to: Dzhanbulat Tangiev, Yusup Andamasov i Dzhalgasbay Uzakbaev.

Pierwszy z nich, jak wiadomo, został odnaleziony cały i zdrowy i okazało się, że nie brał on udziału w zamieszkach, natomiast informacji na temat śmierci Andamasova i zaginięciu Uzakbaeva nikt przed nikim nie ukrywał i takie informacje są oficjalnie odnotowane w organach ścigania.

Tak więc, 23 grudnia 2011 r. w piwnicy domu nr 39 w 4-tej dzielnicy miasta Zhanaozen znaleziono ciało martwego mężczyzny.

Policja natychmiast rozpoczęła prace dochodzeniowe w celu ustalenia jego tożsamości i okoliczności śmierci.

W dniu 30 grudnia Akmaral Chukbaeva, wezwana na policję w ramach działań dochodzeniowych, zidentyfikowała zmarłego jako swojego męża Yusupa Andamasova.

Zgodnie z wyjaśnieniami złożonymi przez Chuvakbaevą, mąż przez ostatnie trzy lata nie mieszkał z rodziną, regularnie nadużywał alkoholu.  Po raz ostatni widziała go ona w dniu  13 lub 14 grudnia i do czasu wezwania na policję (tj. do dnia 30 grudnia) nie podejmowała prób  poszukiwań małżonka, ponieważ myślała, że jak zwykle przebywa gdzieś, nadużywając alkoholu.

Przeprowadzona obdukcja nie wykazała na zwłokach Andamasova żadnych obrażeń, jednocześnie we krwi zmarłego wykryto alkohol etylowy.

W wyniku działań dochodzeniowych odmówiono wszczęcia sprawy karnej w sprawie śmierci Andamasova z powodu braku dowodów przestępstwa.

Legalność podjętej decyzji jest obecnie poddawana weryfikacji.

Jeżeli chodzi o Dzhalgasbaya Uzakbaeva, zgłoszenie o jego zaginięciu wpłynęło do policji w dniu 22 grudnia 2011 roku.

Na podstawie przyjętego zgłoszenia wszczęto postępowanie poszukiwawcze. Prowadzony jest kompleks działań operacyjnych w celu ustalenia miejsca pobytu Uzakbaeva. Niestety, działania te nie przyniosły na razie pozytywnych rezultatów.

Dlatego też, na dzień dzisiejszy nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Andamasov i Uzakbaev byli ofiarami zamieszek.

Jak już niejednokrotnie podawano, publikowane w niektórych mass mediach informacje o dziesiątkach zabitych i setkach rannych są oczywistą dezinformacją, a przytaczane na ich poparcie argumenty są całkowitym wymysłem ich autorów i anonimowych informatorów.

Świadczą o tym rzeczywiste dane, które łatwo zweryfikować.

Tak więc, powołując się na słowa kobiety - chirurga-reanimatologa Szpitala Miejskiego w Zhanaozenie, wspomniana już „Nova Gazeta” podała, że w dniu 16 grudnia tylko na rękach tego chirurga zmarły 22 osoby, w dniu 17-tego grudnia - kolejna osoba, a 19 grudnia do szpitala przywieziono dziewczynę zgwałconą przez funkcjonariuszy OMON.

Tymczasem w Oddziale Chirurgicznym Centralnego Szpitala Miejskiego w Zhanaozenie żaden lekarz płci żeńskiej nie pracował i nie pracuje, a w szpitalu w ogóle nie ma stanowiska chirurga-reanimatora.

Powyższe dane dotyczące liczby osób zmarłych w szpitalu oraz przywiezienia do szpitala zgwałconej dziewczyny zostały zdementowane przez kierownika Kliniki Chirurgii Szpitala Miejskiego, Khairova.

Na stronie internetowej www.publicpost.ru w artykule „Mieszkańcy Zhanaozenu opowiedzieli swoją wersję masakry w Zhanaozenie” informowano o tym, że w kostnicy miasta Zhanaozen znajdują się nieodebrane przez nikogo ciała dzieci, rzekomo wychowanków miejscowego domu dziecka.

Oficjalnie oświadczamy, że nie odnotowano zaginięcia dzieci w Zhanozenie, nie było tego rodzaju skarg, zgłoszeń i oświadczeń, dotyczy to także wychowanków miejskiego domu dziecka.

Wszystkie wpisane na dzień 16 grudnia 2011 r. 106 dzieci przebywa obecnie na terenie domu dziecka.

Niektóre media opublikowały rzekomo otrzymaną w poczekalni szpitala miejskiego listę pacjentów, w której między innymi figurowały nazwiska kilkorga dzieci z obrażeniami poniesionymi podczas masowych zamieszek. Media twierdziły, że informacje na temat tej listy są ukrywane przez władze.

Tymczasem lista ta nie różni się pod względem treści od listy ofiar, opublikowanej już 22 grudnia 2011 r. na stronie internetowej Prokuratury Generalnej.

Oznacza to, że główna teza tych artykułów, w których twierdzi się, że władze ukrywają dane na temat dzieci, które w czasie zamieszek doznały obrażeń ciała, nie ma uzasadnienia w rzeczywistości.

Nie są zgodne z rzeczywistością również artykuły na temat masowych zaginięć ludzi czy też    rozwieszonych na terenie całego miasta ogłoszeń o poszukiwaniu krewnych.

Takie działania poszukiwawcze prowadzone są wyłącznie w stosunku do Dzhalgasbaya Uzakbaeva i jest to jedyny tego typu przypadek.

W mieście Zhanaozen nie zarejestrowano innych zaginionych ani w dniu 16 grudnia 2011r. , ani też w późniejszym okresie.

W opublikowanym w gazecie „Golos Respubliki” artykule pt. „Miasto umarłych będzie utrzymywać swoje sekrety w tajemnicy aż do wiosny", powołując się na anonimowego rozmówcę podano, że w czasie pogrzebu lokalnej mieszkanki, która zmarła w przededniu wydarzeń grudniowych, w przygotowanym do jej pochówku grobie znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn i jednej kobiety.

Ustalono, że w dniach od 13 do 15 grudnia w Zhanaozenie zmarła tylko jedna kobieta, której bliscy krewni kategorycznie zaprzeczyli historii o odkryciu zwłok nieznanych osób.

W tym samym artykule była zawarta informacja, że kilka zwłok znaleziono w miejskiej kanalizacji.

Przesłuchani w związku z tą sprawą pracownicy firm „Ozeninvest”, „Ozenzhylu” i „Tazalyk”, obsługujących kanalizację i śmietnisko nie potwierdzili wykrycia ciał na powierzonych im obszarach.

Do organów ścigania również nie napłynęły takie wiadomości.

Żona jednego z mężczyzn, aresztowanych pod zarzutem udziału w zamieszkach, poinformowała w prasie o setkach ofiar, o tym, że namioty palili i sklepy plądrowali sami policjanci.

Jednak jej przesłuchanie ujawniło, że dane dotyczące liczby zabitych były oparte na pogłoskach, a oświadczenie na temat przestępczych działań policjantów - na wątpliwej informacji na temat  obecności ludzi w mundurach w pobliżu jurt i sklepów.

Tymczasem nawet dostępne w zasobach internetowych nagrania wideo zaprzeczają faktowi  obecności policjantów na głównym placu miasta w Zhanaozen w czasie palenia choinki noworocznej i namiotów świątecznych.

Ponadto, sami właściciele i najemcy rozstawionych z okazji święta jurt twierdzili, że ich jurty były niszczone i podpalane przez uczestników masowych zamieszek.

W mass mediach zamieszczone są również inne artykuły, noszące znamiona dezinformacji.

Wszystkie takie wiadomości będą sprawdzane, i jeśli zaistnieją wystarczające ku temu podstawy, sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

Przede wszystkim, chodzi tu o odpowiedzialność administracyjną za przekazywanie  jawnie  nieprawdziwych informacji mass mediom (art. 347 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Republiki Kazachstanu).

Jeszcze raz podkreślamy, że Prokuratura Generalna we współpracy z innymi organami ścigania podejmuje wyczerpujące działania w celu zapewnienia pełnego i obiektywnego dochodzenia w sprawie wszystkich okoliczności wydarzeń, które miały miejsce w mieście Zhanaozen, oraz jawności informacji dotyczących przebiegu i wyników dochodzenia.

Osoby, które posiadają wiarygodne informacje, które mogą sprzyjać zapewnieniu kompletności i obiektywności dochodzenia, prosimy o zgłoszenie się do grupy śledczo-operacyjnej lub do prokuratora.

Generalna Prokuratura oficjalnie oświadcza, że świadkowie i świadkowie naoczni tych czy innych wydarzeń, którzy zgłoszą się do organów śledczych prowadzących dochodzenie, nie będą poddawani żadnemu prześladowaniu, wręcz przeciwnie, są im gwarantowane wszystkie prawa proceduralne zgodnie z ich statusem.

Jeśli zaistnieje taka konieczność, w stosunku do nich może być zastosowany przewidziany w ustawodawstwie karnoprocesowym program ochrony świadków.

Przedstawicieli mediów prosimy o relacjonowanie rozpatrywanych wydarzeń wyłącznie w oparciu o sprawdzone fakty i informacje oraz o zapobieganie publikowaniu nieprawdziwych informacji.

Mieszkańców Obwodu Mangistauskiego wzywamy do przestrzegania prawa i praworządności i   do niepoddawania się prowokacjom w postaci rozpowszechnianej dezinformacji.

Zrodlo: Nomad.su 

Więcej na temat: zamieszki