Kazachstan oazą demokracji?

  • 11.12.2014
  • Autor: Redakcja serwisu

5 grudnia podczas konferencji prasowej podsumowującej wizytę Francoisa Hollande’a w Kazachstanie Nazarbayev odpowiedział na pytania francuskich dziennikarzy dotyczące przestrzegania praw człowieka w kraju. Podobnie jak w swoich poprzednich przemowach przekonywał iż Kazachstan szanuje prawa narodowości i mniejszości etnicznych skuteczniej niż Zachód. Stoi to w całkowitej sprzeczności z raportami organizacji międzynarodowych, które alarmują o pogarszającym się stanie respektowania praw człowieka w Kazachstanie. 

Nursultan Nazarbayev

Nazarbayev zaprzeczył istnieniu w Kazachstanie cenzury, która uniemożliwiałaby zadawanie niewygodnych pytań i zachęcił do wyzbycia się stereotypów i nowego spojrzenia na region. Jego zdaniem Kazachstan ma własną historię, kulturę i tożsamość oraz odmienne od europejskich aspiracje. Jednocześnie podkreślił iż w sferze przepisów dotyczących mniejszości Kazachstan ma mniej restrykcyjne prawodawstwo niż niektóre z krajów europejskich. Powołał się przy tym na zróżnicowaną strukturę ludności – społeczeństwo Kazachstanu składa się na przedstawicieli ponad 100 narodowości i grup etnicznych. Zdaniem prezydenta krajowe prawodawstwo gwarantuje im równe prawa oraz poszanowanie dla ich języka, czy kultury. Podobną wolnością cieszą się wyznawcy wielu religii – w Kazachstanie budują się meczety, synagogi i kościoły – wyliczał Nazarbayev. Zdaniem wieloletniego przywódcy Kazachstanu podstawowe prawa człowieka takie jak zagwarantowanie możliwości podjęcia pracy, posiadanie dachu nad głową, czy godnych warunków życiowych, są spełnione.

Wcześniej w lipcu 2013 roku Nazarbayev w rozmowie z angielskimi dziennikarzami zaprzeczał prześladowaniu oponentów politycznych. W podobnym tonie wypowiadali się także przedstawiciele Kazachstanu m.in. podczas cyklów Powszechnego Okresowego Przeglądu Praw Człowieka (UPR).  Astana podkreśla więc wciąż prawa socjalne i ignoruje prawa polityczne.

Jak jest naprawdę? Brutalne pacyfikowanie strajków, strzelanie do demonstrantów, więzienie działaczy opozycji politycznej (Vladimir Kozlov) i przedstawicieli mediów, torturowanie działaczy społecznych czy też wykorzystywanie mechanizmów Interpolu do prześladowania przeciwników reżimu (Mukhtar Ablyazov) – to prawdziwe oblicze „wolnego” Kazachstanu. O tym jednak Nazarbayev dziennikarzom nie mówił. 

Źródła: 365info.kztengrinews.kzvlast.kz, eurasianet.org 

Więcej na temat: Prawa człowieka, Nazarbayev, Hollande