Przesłuchania tematyczne w Parlamencie Europejskim „Azja środkowa – UE: wyniki dialogu ws. praw człowieka”.

3 października 2011 r. Fundacja „Otwarty Dialog” i Stowarzyszenie „Prawa człowieka w Azji Środkowej” z inicjatywy posła PE Paula Murphy, Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej / Nordycka Zielona Lewica przeprowadziły przesłuchania tematyczne w Parlamencie Europejskim „Azja środkowa – UE: wyniki dialogu ws. praw człowieka”.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Paul Murphy otworzył przesłuchanie relacją ze swojej ostatniej podróży do Kazachstanu. Opowiadał o swoich wrażeniach z tego kraju, o spotkaniach ze strajkującymi pracownikami naftowymi w regionie Mangistau, jak również o niezbyt pozytywnej reakcji rządu na jego próby udzielenia poparcia pracownikom naftowym, ponieważ rząd stara się umniejszyć znaczenie wielotysięcznego strajku pracowników sektora wydobywczego. Wydarzenia w Kazachstanie mają ogromne znaczenie - mogą one udowodnić, że klasa robotnicza jest na tyle silna, działając w sposób zorganizowany, że może ona rzucić wyzwanie nawet tak potężnemu represyjnemu reżimowi jak rząd Kazachstanu. Pan Murphy zauważył, że strajk pracowników przemysłu wydobywczego jest ważnym punktem wyjścia, ponieważ daje on ludziom przekonanie, że można walczyć i okazywać sprzeciw, jeśli zjednoczy się wysiłki. Oświadczył on, że po wspólnym wyjeździe wraz z robotnikami i działaczami związkowymi z Europy i innych krajów rozpoczęto kampanię solidarnego poparcia i założono fundusz solidarności, aby pomóc rodzinom kazachstańskich robotników wyżywić dzieci i kontynuować swoje działania.

Mukhtar Umbetov opisał sytuację siłowego stłumienia pokojowych demonstracji pracowników, które miało miejsce w regionie Mangistau. Zauważył on, że sytuacja wokół strajków pracowników naftowych stała się czymś więcej, niż tylko konfliktem pracowniczym i urosła nie tylko do rangi wydarzenia narodowego, lecz osiągnęła również skalę międzynarodową. Pan Mukhtar Umbetov opisał ewolucję strajku i przedstawił sytuację związaną z represjami i zwolnieniami przeprowadzanymi przez pracodawców - OzenMunayGaz i Karazhanbas Munay. Rząd odmówił rejestracji niezależnych związków zawodowych pracowników przemysłu naftowego, łamiąc tym samym zobowiązania wynikające z prawa.

Jeden z przedstawicieli strajkujących pracowników naftowych, Talgat Saktaganov przedstawił sytuację rodzin pracowników naftowych, którzy nie mieli środków finansowych, aby wysłać swoje dzieci jesienią do szkoły w związku z tym, że odmówiono im zapłaty wynagrodzenia. Talgat opowiedział o morderstwach, które miały miejsce w Mangistau w związku ze strajkami, w szczególności o brutalnym gwałcie na Zhansaule Karabalaevej, 18-letniej córce pracownika naftowego i zabiciu w miejscu pracy Zhaksylyka Turbaeva, 28-letniego działacza związkowego, wiertacza w firmie "MunayFieldService"; opowiedział również o swoim własnym udziale w ruchu protestacyjnym: „Nasze strajki rozpoczęły się w 2008 roku. Ja już byłem zwolniony z pracy po raz trzeci… Gdy ktoś z nas traci pracę, naszych rodzin nie ma kto utrzymywać. Mieliśmy 17 postulatów do pracodawcy. W ogóle nie otrzymaliśmy odpowiedzi i nikt nie prowadził z nami negocjacji. Żeby zwrócić uwagę innych na tę sytuację, rozpoczęliśmy głodówkę, która trwała 42 dni...” Według T. Saktaganova, robotnicy pracują w niedopuszczalnych warunkach, nie zapewnia się im warunków pracy zgodnych z normami prawnymi Kazachstanu, dlatego też są oni zmuszeni do kupowania własnych narzędzi pracy: „Cały nasz związek zawodowy w przedsiębiorstwie jest przekupiony i reprezentuje interesy pracodawcy. Władze stosują wobec nas przemoc. Mamy bardzo złe warunki sanitarne. Jest duża umieralność wśród małych dzieci. Wymagamy utworzenia niezależnych związków zawodowych, uwolnienia naszego prawnika, N. Sokolovej z więzienia oraz ponownego zatrudnienia osób zwolnionych z powodu strajku”.

Temat problemów pracowników naftowych kontynuował Vladimir Kozlov, przedstawiciel narodowej partii opozycyjnej „Alga!”, która wchodzi w skład Frontu Ludowego. „Na dzień dzisiejszy zwolniono 2 tysiące osób. Zabito członków związków zawodowych oraz członków ich rodzin. W tym konflikcie władza od razu stanęła po stronie pracodawcy. Rząd poparł  pracodawcę, uciekając się do wszelkich dostępnych narzędzi i środków przymusu, w tym również do procedury administracyjnej i karnej, postanowień sądowych i nielegalnych praktyk nacisku psychicznego i fizycznego na strajkujących. Organy państwowe straciły szansę wystąpienia w roli arbitra w sporze między pracownikami a przedsiębiorstwami, a konflikt społeczny przekształcił się w polityczny”.V. Kozlov za swój główny postulat uważa konieczność rozpoczęcia negocjacji ze strajkującymi, uwolnienie prawnika związku zawodowego, Natalii Sokolovej, która została skazana na 6 lat pozbawienia wolności. Jako siła opozycyjna, stoją oni po stronie pracowników i żądają przeprowadzenia uczciwych negocjacji.

Słowa swojego kolegi potwierdził Amangeldy Lukmanov, przedstawiciel zwolnionych pracowników firmy Ersai Caspian Contractor: „Próbowaliśmy rozwiązać konflikt pokojowo i pisaliśmy wnioski do władz. W ogóle nam nie odpowiedziano. Pracodawca reagował represjami politycznymi. W naszym przedsiębiorstwie byliśmy dyskryminowani ze względu na obywatelstwo – nasze pensje były niższe od pensji pracowników zagranicznych zatrudnionych na tych samych stanowiskach”.

Tanya Nemer podkreśliła odwagę pracowników sektora naftowego, którzy prowadzą strajk od czterech miesięcy, pomimo doświadczanych represji oraz ryzyka, że ich rodziny mogą zostać bez jedzenia, nie bacząc na groźby podpalenia ich domów, zabicia ich samych i napaści na ich rodziny. Zauważyła, że ludzie w całym kraju uważnie obserwują to, co dzieje się w Mangistau, a problemy są podobne dla wszystkich pracowników w innych regionach kraju. Zwróciła również uwagę na fakt, iż ludzie nie boją się już reżimu politycznego i chcą bronić swoich praw.

Zhanbolat Mamay powiedział, że pomimo, iż strajk pracowników przemysłu naftowego w Kazachstanie rozpoczął się jako spór pracowniczy, teraz już pracownicy zdają sobie sprawę, że ignorowanie ich problemów i represje ze strony rządu świadczą o tym, że konflikt ten przybrał charakter polityczny, i jeśli nie zmieni się ustrój w kraju, problem pozostanie nierozwiązany.

Drugi blok dyskusji otworzyła Nadejda Atayeva, która poinformowała o sytuacji pracowników przemysłu bawełnianego w Uzbekistanie. Kwestia ta została poruszona w związku z omawianą w Parlamencie Europejskim umową handlową pomiędzy Uzbekistanem i UE. Przedstawiono serię zdjęć jako dowód, że dzieci zabierane są ze szkół i zawożone na pola bawełny, gdzie są zmuszane do pracy przez dwa miesiące w strasznych warunkach higienicznych, nawet w strefach katastrofy ekologicznej. Pani Atayeva podkreśliła znaczenie niezależnego monitorowania sytuacji w Uzbekistanie przez Międzynarodową Organizacji Pracy, ponieważ kraj przyłączył się do wielu umów międzynarodowych dotyczących przeciwdziałania wyzyskowi siły roboczej.

Podsumowując, Paul Murphy stwierdził, że istnieją dwie wspólnoty międzynarodowe: pierwsza z nich - to elity i kręgi handlowe, które chcą zawrzeć umowy handlowe i otrzymać dostęp do tanich towarów z tych krajów. Są one reprezentowane przez partie polityczne i Komisję Europejską. Istnieje również inna wspólnota międzynarodowa, która stara się bronić praw człowieka w regionie i prowadzi solidarne działania z ludźmi z tych krajów.

Wiceprezes Fundacji „Otwarty Dialog” podziękowała wszystkim uczestnikom przesłuchania i podkreśliła, jak ważne jest, aby zjednoczyć siły oraz poszerzyć grupę wspólnoty międzynarodowej, dla której priorytetem górującym nad zasobami naturalnymi są prawa człowieka.

Podsumowanie 

Działacze opozycji i przedstawiciele strajkujących robotników na konferencji w Sejmie RP, forum OSCE i w parlamencie UE, przy obecności mediów i obserwatorów międzynarodowych, wyraźnie pokazali prawdziwą sytuacje w kraju  i odważnie  przedstawili swoje postulaty wobec władzy.

Fundacja Otwarty Dialog stara się  nagłośnić te problemy i śledzi na bieżąco sytuacje. Są obawy, że po ich powrocie do kraju, władz Kazachstanu zastosuje wobec nich represje. W związku z tym prosimy o dołączenie i wspólne monitorowanie sytuacji wokół tych działaczy, jak i ewentualne doradzanie i interwencje.

Więcej na temat: Zhanaozen, Kazachstan, Prawa człowieka