W „Respublice” sluzby specjalne konfiskuja sprzet biurowy

  • 03.02.2012
  • Autor: Redakcja serwisu

W redakcji gazety "Golos Respubliki" w Almaty rozpoczęło się konfiskowanie komputerów i innego sprzętu biurowego przez pracowników Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Kazachstanu. To wszystko dzieje się na podstawie tego, że zastępca redaktora publikacji, Oksana Makushina była prelegentem podczas konferencji prasowej w obronie redaktora gazety „Vzglyad” Igora Vinyavskiego, która odbyła się w Almaty w poniedziałek w krajowym klubie prasowym.

Wszyscy mówcy tej konferencji: Oksana Makushina, Lana Vinyavskaya i Sergey Utkin zostali wezwani na przesłuchanie do KBN.
Lana Vinyavskaya, żona aresztowanego redaktora „Vzglyada”, wciąż znajduje się na przesłuchaniu. Siergiej Utkin jest obecnie poza granicami kraju, ale udzielił redakcji komentarza przez telefon. Był bardzo zaskoczony tym, co się dzieje:

- Teraz okazuje się, że wszyscy, którzy zdecydowali się publicznie dyskutować na temat legalności zarzutów wysuniętych przez KBN wobec Igora Vinyavskiego automatycznie sami trafiają na celownik KBN, a następnie mogą trafić za kratki. Taki scenariusz byłby raczej niemożliwy w życiu każdego cywilizowanego kraju, z wyjątkiem scenariusza do jakiejś komedii o życiu służb wywiadowczych, ale w Kazachstanie nam wszystkim jest nie do śmiechu. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić, jaką szkodę wyrządza społeczeństwu publiczna dyskusja na temat zarzutów przedstawionych Vinyavskiemu. W każdym procesie karnym jest prokurator, ale jest również obrońca. Podobnie, jak w społeczeństwie. Są ludzie, którzy prawdopodobnie będą popierać wersję tajnych służb, ale są też tacy, którzy bardziej przychylą się do stanowiska obrony. Poszliśmy na konferencję prasową, aby wyrazić swoje stanowisko. Oświadczyliśmy, że nie rozumiemy, jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą ta ulotka. W jaki sposób wzywa ona do przemocy? My naprawdę, szczerze nie możemy tego zrozumieć. Ale śledczy, jak się wydaje, zdecydowali się niczego nie wyjaśniać i nie wchodzić w dyskusje i najwyraźniej zamierzają wykorzystać w sporze swój główny argument - możliwość umieszczenia za kratkami każdego człowieka. Za „niewłaściwą” opinię. Za „niepojętność”.

 Oksanę Makushiną trzymali wczoraj na przesłuchaniu w KBN przez prawie siedem godzin - od 15.30 do 21.30. A dzisiaj przesłuchanie trwa już do godziny 13.00.

- Ogólnie, pracownika, który rozmawiał ze mną, interesowało - kto zainicjował konferencję prasową, skąd wzięliśmy decyzję o wszczęciu postępowania karnego przeciwko Igorowi i samą ulotkę, ile sztuk tych ulotek zostało rozdanych w trakcie konferencji prasowej - powiedziała po przesłuchaniu sama Oksana Makushina. - Na pytanie, czy wiem, że „teksty ulotek niosą znamiona nawoływania do obalenia siłą rządu w RK”, powiedziałam wprost, że nie widziałam w niej żadnych nawoływań do obalenia lub przejęcia władzy w Kazachstanie – tam w zasadzie nie ma nic takiego. Właśnie ten temat był przedmiotem dyskusji podczas konferencji prasowej w obronie Igora.

Poniżej przytaczamy pytania, którymi pracownicy KBN są niezwykle zainteresowani:

  "Kto pokazywał ulotkę z tekstem „Kirgizja pozbyła się złodziejskiej rodzinki Bakiyevów. Skończyła się już cierpliwość. Nieście ich na śmietnik” dziennikarzom podczas konferencji prasowej?”
"Kto zainicjował pokazywanie ulotek?"

"Czy wiesz, że teksty ulotek noszą cechy nawoływania do obalenia siłą rządu w RK?"

"Kto rozdawał dziennikarzom komunikat prasowy?"

"Nie sądzi Pani, że przez swoje wystąpienie i rozpowszechnianie informacji prasowych, do których były dołączone ulotki, mogła Pani wzywać ludzi do przeprowadzenia masowych zamieszek?"

Redaktorzy z „Respubliki” 

Więcej na temat: Vinyavskiy, Kazachstan, media, represje