Porwana pilotka opowiada o uprowadzeniu i głodówce

  • 17.07.2014
  • Autor: Redakcja serwisu

Wczoraj (16.07.2014) konsul Ukrainy w Federacji Rosyjskiej otrzymał zgodę na widzenie z porucznik Nadią Savchenko, ukraińską pilotką zatrzymaną przez prorosyjską terrorystów na terytorium Ukrainy i uprowadzoną do Rosji. Wcześniej wniosek Konsulatu Ukrainy został dziewięciokrotnie odrzucony przez Rosję, mimo że na podstawie porozumień międzynarodowych do 13 lipca powinien być przyjęty.

Nadiya Savchenko

Podczas spotkania z konsulem Hennadym Breskalenko Savchenko opowiedziała o tym jak została nielegalnie uprowadzona. Terroryści pojmali pilotkę w Ługańsku, następnie przewieźli do miejscowości Krasnyj Łucz i rosyjskiego Boguczaru. Na czas podróży nałożono Nadii torbę na głowę.

Obecnie Nadia przetrzymywana jest w areszcie w Woroneżu, w południowo – zachodniej Rosji. Jej sprawą zajmuje się rosyjski Komitet Śledczy i moskiewska prokuratura. Do tej pory rosyjskie służby nie dopuszczały do niej przedstawicieli służb dyplomatycznych. Savchenko, żądając umożliwienia spotkania z ukraińskim konsulem, ogłosiła strajk głodowy. Głodówka trwała 8 dni, od 9 do 16 lipca.

Podczas spotkania z Breskalenko Savchenko oświadczyła, że nie doświadczyła przemocy i tortur oraz przebywa w normalnych warunkach. Ukraińska pilotka odmówiła podpisania podsuwanych jej dokumentów – m.in. wniosku jakoby przybyła do Rosji jako uchodźca. Savchenko opowiedziała także o ofiarowaniu jej przez śledczego ubrania. Podczas pobytu w więzieniu ktoś miał też podłożyć do kieszeni aresztowanej 7000 rubli, najprawdopodobniej chcąc wykazać, że Savchenko na własną rękę przyjechała do Rosji.

Więcej na temat: Ukraina, Prawa człowieka, Rosja, Savchenko

FB:

#ODF