Raport: Rosyjska inwazja na wschodnią Ukrainę

  • 15.04.2014
  • Autor: Andriy Osavoliyk

Niewielkie grupy separatystów przy wsparciu rosyjskich wojsk specjalnych przejęły kontrolę nad kilkoma miastami we wschodniej Ukrainie. Według oficjalnych informacji zabita została jedna osoba, a około dziesięciu odniosło rany postrzałowe. Władze Ukrainy podjęły decyzję o rozpoczęciu zakrojonej na szeroką skalę operacji antyterrorystycznej, do której zostaną zaangażowane siły zbrojne Ukrainy.

W chwili obecnej zaostrzona sytuacja panuje w trzech obwodach położonych na wschodzie Ukrainy, graniczących z Federacją Rosyjską, a mianowicie: donieckim, ługańskim i charkowskim. Ponad tydzień temu, 06.04.2014, niewielkie grupy liczące po kilkaset osób, zdołały zająć budynki administracyjne w Doniecku (budynki obwodowej administracji państwowej (ОAP) i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), w Ługańsku (budynek SBU) i Charkowie (budynek OAP). W trakcie zajmowania budynków SBU zostały rozgrabione składy broni. W ślad za tym separatyści ogłosili niezależność „zajętych” regionów od Ukrainy, oraz o konieczności przeprowadzenia lokalnych referendów w sprawie statusu regionów.

08.04.2014, w wyniku przeprowadzonej specoperacji, ukraińskim służbom specjalnym udało się uwolnić budynek Charkowskiej OAP. Zostało przy tym zatrzymanych około 70 separatystów. W ciągu całego tygodnia trwały negocjacje pomiędzy separatystami z obwodów donieckiego i ługańskiego a władzami Ukrainy, które jednak nie przyniosły rezultatu.

12.04.2014 sytuacja zaczęła się zaostrzać jeszcze bardziej – grupy żołnierzy osłaniane przez niewielką liczbę cywilów, zaczęły zajmować budynki administracyjne w innych miastach leżących na terenie obwodu donieckiego – Artemivsk, Horlivka, Druzhkivka, Yanakiieve, Krematorsk, Krasnoarmiisk, Krasnyi Lyman, Makiivka, Mariupol, Khartsyzk. Wydarzenia wszędzie rozwijały się mniej więcej według tego samego scenariusza – zajęcie komendy milicji lub SBU (a następnie rozgrabienie składów broni), zajęcie budynków rad miejskich, ustawienie blokad na drogach wjazdowych i wyjazdowych z miasta i na drogach dojazdowych do obiektów strategicznych (lotniska, węzły kolejowe). Wszystko to świadczy o tym, że wydarzenia te stanowią zaplanowaną specoperację.

W Mariupolu i Charkowie doszło do starć pomiędzy zwolennikami jedności Ukrainy i prorosyjskimi aktywistami. W ich wyniku zostali brutalnie zaatakowani i pobici aktywiści opowiadający się za jednością Ukrainy. W Mariupolu poważnie rannych zostało około 20 osób. W Charkowie podczas starć poszkodowanych zostało około 50 osób, 10 – zostało hospitalizowanych.

Antyterrorystyczna operacja w Sloviansku

12.04.2014 w Sloviansku w obwodzie donieckim kilkadziesiąt uzbrojonych osób dokonało zajęcia rejonowej komendy milicji. Podobnie jak podczas wydarzeń na Krymie, ludzie ci byli jednakowo ubrani, nie mieli żadnych dystynkcji i byli dobrze uzbrojeni. Napastnicy nie przedstawili żadnych żądań, oświadczyli jedynie, że są zwolennikami samozwańczej „Donieckiej Republiki Ludowej”. W czasie akcji zostały użyte świece dymne i oddano strzały w powietrze. Według relacji naocznych świadków, napastnicy grożąc bronią odpędzali od budynku milicji przypadkowych przechodniów i zabraniali im robienia zdjęć i nagrywania wideo.

Na drogach wjazdowych do miasta zostały rozstawione zbrojone posterunki, blokujące opuszczanie miasta. Rankiem 13.04.2014 minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Avakov poinformował, że w Sloviansku rozpoczęła się antyterrorystyczna operacja (AТО), odbywająca się pod kierownictwem Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

W trakcie operacji doszło do strzelaniny na posterunkach blokujących wjazd do miasta. W wyniku strzelaniny zginął jeden funkcjonariusz SBU (kapitan Gennadiy Bilychenko), rannych zostało jeszcze pięciu innych stróy prawa. Do strzelaniny doszło także w centrum miasta. W związku z odniesionymi stratami ATO została wstrzymana. Obecnie miasto znajduje się pod kontrolą separatystów.

14.04.2014 do Slovianska przybyli uzbrojeni żołnierze z Krymu, którzy oświadczyli, że przybyli do miasta, aby zapewnić „świetlaną przyszłość mieszkańcom”.

Zbrojne akcje dywersyjne na wschodzie Ukrainy odbywają się przy wsparciu i koordynacji rosyjskich służb specjalnych

Scenariusz, według którego rozwijają się wydarzenia w miastach położonych na terenie wschodniej Ukrainy, jest bardzo podobny do tego, jaki był realizowany na Krymie. Budynki administracyjne są zajmowane przez dobrze uzbrojonych żołnierzy, których zachowanie wyraźnie wskazuje na posiadanie przez nich specjalnego przygotowania wojskowego. Wspólnie z nimi działają cywile, pełniący rolę „żywej tarczy”. Na wideo pokazującym zajmowanie rejonowej komendy milicji w Kramatorsku, wyraźnie widać działania uzbrojonych żołnierzy pod osłoną kilkudziesięciu cywili.

Warto zaznaczyć, że żołnierze posiadają najbardziej nowoczesne wzory broni, których nie ma w arsenale ukraińskiej armii, ale znajdują się w uzbrojeniu Federacji Rosyjskiej. W ekwipunku mają też odzież, powszechnie używaną w siłach zbrojnych Federaci Rosyjskiej.

Fakt „profesjonalnego wyposażenia” żołnierzy został też potwierdzony przez obserwatorów ONZ.

14.04.2014 media upowszechniły przechwyconą rozmowę telefoniczną „slovianskich żołnierzy” z dowództwem z Rosji. Nagranie świadczy o tym, że we wschodniej Ukrainie prowadzona jest zakrojona na szeroką skalę operacja wojskowa, realizowana przez siły oddziałów zwiadowczo-dywersyjnych Zarządu Głównego Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR.

14.04.2014 operacją zajęcia komendy milicji w Horlivce dowodził podpułkownik rosyjskiej armii.

Dowodem na to, że w zajmowaniu budynków należących do administracji w obwodzie donieckim biorą udział żołnierze rosyjskich sił zbrojnych, są wielokrotne przypadki zatrzymywania oficerów rosyjskiego wywiadu na terenie Ukrainy. Naoczni świadkowie wydarzeń również potwierdzają, że napastnicy mają typowy rosyjski akcent i używają słów, które nie są charakterystyczne dla regionu.

Separatyści mają niski odsetek poparcia wśród miejscowej ludności

Charakterystyczną cechą szczególną prorosyjskich i separatystycznych wystąpień w miastach wschodniej Ukrainy jest ich mała liczebność. Tak na przykład, w Charkowie i Doniecku, które liczą po ponad 1 mln mieszkańców każde, w prorosyjskich wiecach bierze udział do 5 tys. osób. W miastach o znaczeniu rejonowym w podobnych wiecach uczestniczy po kilkaset osób.
Zgodnie z ostatnio przeprowadzonymi badaniami socjologicznymi (w lutym 2014 roku), w południowo-wschodnich obwodach Ukrainy tylko 12,5% popiera ideę wejścia w skład Rosji. Kategorycznie przeciw opowiada się 74,5% mieszkańców, zaś 13% - jest niezdecydowanych.

Sabotaż i brak działania ze strony miejscowych organów ścigania

W czasie zbrojnego zajmowania budynków administracyjnych w miastach wschodniej Ukrainy miejscowe organy ścigania nie okazywały sprzeciwu. Ze szczególną łatwością zostały przejęte miejscowe komendy milicji i SBU Ukrainy oraz składy broni. Wszystko to może świadczyć o tym, że separatystyczne wystąpienia odbywają się przy wsparciu regionalnych elit, które mają wpływ na milicję.

Na przykład, według informacji dziennikarzy, z organizowaniem zajęcia komendy milicji w Sloviansku ma związek Anatoliy Mohylev – członek Partii Regionów i były premier Autonomicznej Republiki Krymskiej.

Według informacji ukraińskiego eksperta wojskowego, szefa ośrodka „Informatsionnoye soprotivleniye”, Dmitriya Tymchuka, około 70% kadr milicji w obwodzie donieckim opowiada się po stronie ekstremistów albo po prostu zajmuje się sabotażem. „Dziś otrzymaliśmy informację, że niektórzy z liderów grup separatystów wydawali rozkaz swoim podwładnym, aby nie strzelali do miejscowych milicjantów – niby dlatego, że to są „swoi”. Według naszych danych, ekstremiści i agenci służb specjalnych prowadząc werbunek wśród milicjantów, przede wszystkim zwracają uwagę na fakt, że ukraiński milicjant otrzymuje miesięcznie 300 dolarów, w czasie kiedy w sąsiednim obwodzie rostowskim szeregowy funkcjonariusz rosyjskiej policji otrzymuje 1200 dolarów. Właśnie to wywołuje pragnienie zdrajców stania się „częścią Rosji”16, - oznajmił ekspert.

Władze Ukrainy oznajmiły, że do antyterrorystycznej operacji zaangażowano siły zbrojne Ukrainy

13.04.2014 przewodniczący ukraińskiego parlamentu, równocześnie tymczasowo pełniący obowiązki prezydenta Ukrainy, Oleksandr Turchinov oświadczył, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy podjęła decyzję o zaangażowaniu Sił Zbrojnych Ukrainy do przeprowadzenia operacji antyterrorystycznej na wschodzie Ukrainy.

Zaangażowanie ukraińskich sił zbrojnych tłumaczy się tym, że Ukraina traktuje wydarzenia we wschodnich regionach, jako kontynuację wojskowej agresji ze strony Federacji Rosyjskiej.

Z kolei Partia Regionów, która przeszła do opozycji i uważana jest za siłę prorosyjską, wezwała ukraińskich wojskowych, aby nie wykonywali rozkazów Kijowa.

Wieczorem 13.04.2014 w Rostowie nad Donem odbyła się konferencja prasowa byłego kierownictwa Ukrainy: eks prezydenta Viktora Yanukovycha, eks prokuratora generalnego Viktora Pshonki, oraz eks ministra MSW Vitaliya Zakharchenko. Viktor Yanukovych po raz kolejny oświadczył, że władzę w kraju przejęli ekstremiści, oraz, że w kraju praktycznie rozpoczęła się wojna domowa.

13.04.2014 odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przedstawiciele USA, Wielkiej Brytani, Francji i Australii ostro potępili rolę Rosji w wydarzeniach na Ukrainie. Zaznaczyli, że obecnie wydarzenia na wschodzie Ukrainy noszą analogiczny charakter jak wydarzenia na Krymie. „Widzimy, że wybuch przemocy na wchodzie Ukrainy nie jest spontaniczny. Widzimy, że jest realizowany krymski scenariusz – najpierw przystępują do działania agresywni ludzie, z prorosyjskim nastawieniem, a w ślad za nimi przychodzą zdyscyplinowani, uzbrojeni i zamaskowani. Wszystko to rozpowszechnia się przez Internet. Pomimo zaprzeczeń Rosji, nikt jej już nie wierzy. Rosja nie rozumie, że istnieje Internet i zaprzecza oczywistym faktom”, - oznajmił przedstawiciel Francji Gerard Aro.

Charakter rozwoju wydarzeń w obwodzie donieckim, ługańskim i charkowskim wyraźnie świadczy o przystąpieniu przez Rosję do realizacji „krymskiego scenariusza” w tych regionach. Niewielkie, ale dobrze przygotowane grupy uzbrojonych żołnierzy przejęły kontrolę nad kilkoma miastami we wschodniej Ukrainie. Działając pod osłoną niewielkich grup ludności cywilnej, żołnierze utrudniają przeprowadzenie operacji antyterrorystycznej, z uwagi na powstawanie zagrożenia dla ludności cywilnej. Miejscowa ludność praktycznie nie popiera separatystów, jednak boi się występować przeciwko nim obawiając się porachunków (jak to miało miejsce w Mariupolu i Charkowie).

Głównym czynnikiem, który wstrzymuje ukraińskie władze na drodze do siłowego rozstrzygnięcia konfliktu, pozostaje zgromadzenie dużej ilości sił zbrojnych FR na granicy z Ukrainą. Wszelkie działania siłowe mogą sprowokować wtargnięcie rosyjskich wojsk na Ukrainę. Żeby to tego nie dopuścić, światowe społeczeństwo powinno reagować na agresję ze strony Rosji stosując najbardziej ostre metody.

Fundacja „Otwarty Dialog” z zadowoleniem przyjmuje niedawną decyzję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dotyczącą pozbawienia Rosji prawa głosu do końca 2014 roku. Uważamy, że Rosja nadużywa swojego członkostwa w międzynarodowych organizacjach, aby blokować podejmowanie ważnych decyzji w sprawie Ukrainy i lobbować na rzecz własnych interesów. Ukrywając na swoim terytorium Viktora Yanukovycha i Vitaliya Zakharchenkę, którzy są poszukiwani na wniosek Interpolu, Rosja narusza zobowiązania podjęte wobec tej organizacji. W związku z tym jest aktualne wstrzymanie członkostwa Rosji w OBWE i ONZ, a także podjęcie kwestii wykluczenia Rosji z systemu Interpolu. Jeśli w trybie pilnym nie zostaną podjęte niezbędne działania, istnieje groźba, że sytuacja we wschodniej Ukrainie może przerodzić się konflikt wojskowy na wielką skalę. Pokojowe negocjacje z ekstremistami okazały się bezskuteczne, co może świadczyć, o celowym zaognianiu konfliktu przez ekstremistów. W celu uregulowania sytuacji międzynarodowa wspólnota powinna udzielić Ukrainie pomocy (materialnej i w postaci wiedzy teoretycznej) w zakresie organizacji i przeprowadzenia operacji antyterrorystycznych.

W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji, prosimy Państwa o kontakt:
Andriy Osavoliyk - andriy.osavoliyk (at) odfoundation.eu
Lyudmyla Kozlovskа - lyudmylakozlovska (at) odfoundation.eu