Gorące tematy:

Mamy prawo wiedzieć. Polskie władze nas go pozbawiają. Wystąpienie ODF w OBWE

Za rządów Prawa i Sprawiedliwości (PiS), polskie władze celowo utrudniają dostęp do informacji – odmawiając jej udzielenia, opóźniając proces lub dostarczając niekompletne informacje. Ta niekonstytucyjna praktyka stanowi kolejny przykład odwrotu od demokracji w Polsce pod rządami Zjednoczonej Prawicy – spuentowała nasza reprezentantka Katarzyna Szczypska i wezwała organy OBWE do zajęcia zdecydowanego stanowiska i zdyscyplinowania polskich władz do przestrzegania zasad organizacji. 

Od 2017 r. Fundacja Otwarty Dialog prowadzi regularny monitoring respektowania praworządności w Polsce, informując decydentów i instytucje europejskie o rozwoju sytuacji w kraju. Nasza ostatnia interwencja odbyła się w ramach drugiego “Spotkania Uzupełniającego Wymiaru Ludzkiego” (SHDM), które miało miejsce w dniach 22-23 lipca br. SHDM to platforma dialogu pomiędzy państwami członkowskimi OBWE oraz społeczeństwem obywatelskim poświęcona analizie postępów poczynionych przez tych pierwszych we wdrażaniu zobowiązań wynikających z członkostwa w organizacji. 

Zgodnie z art. 61 Konstytucji każdy obywatel Polski może zwrócić się do dowolnej instytucji lub organu państwowego w celu uzyskania informacji na temat spraw publicznych. Jednak w praktyce – jak zauważyła Szczypska – dostęp do informacji publicznej jest celowo utrudniany przez władze. Obywatele często spotykają się z odmową udzielenia informacji lub opóźnieniem w odpowiedzi. Często odpowiedzi są również niepełne i służą jedynie zniechęceniu obywatela lub przedłużeniu postępowania. Obywatelowi pozostaje walka o wyegzekwowanie swoich praw na drodze sądowej, co dla wielu jest niemożliwe z powodu ograniczeń czasowych lub innych. 

Przykładem najlepiej obrazującym proceder utrudniania obywatelom dostępu do informacji publicznej jest sprawa podpisów pod listami poparcia dla sędziów kandydujących do KRS, zainicjowana przez posłankę Kamilę Gasiuk-Pihowicz i Patryka Wachowca z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Pomimo iż sądy administracyjne (najpierw Wojewódzki Sąd Administracyjny, a potem Naczelny Sąd Administracyjny) nakazały Kancelarii Sejmu RP ujawnienie list, rządzący zignorowali te orzeczenia, powołując się na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zablokowaniu publikacji list z uwagi na RODO (co było fałszywą przesłanką). W wyniku skargi złożonej przez prawnika Konrada Pogodę, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie toczy się obecnie postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez Szefa UoKiK. Innymi słowy, obywatele uzyskali nakaz sądowy udzielenia informacji przez organ państwowy, ale władze uniemożliwiły jego wykonanie. Listy zostały ujawnione dopiero po tym jak Gazeta Wyborcza dotarła do spisu z nazwiskami sędziów popierających kandydaturę sędzi Kurcyusz-Furmanik. 

Innym przykładem rażącego ignorowania wniosków obywateli o informację publiczną jest sprawa zdjęć z zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz przez Prezydenta Andrzeja Dudę. Pomimo licznych wniosków złożonych w tej sprawie, zdjęcia do tej pory nie zostały opublikowane. 

Rządzący często uciekają się także do wydłużania postępowań lub udzielają zdawkowych odpowiedzi. Na przykład, czas na odpowiedź na wniosek o udzielenie informacji dotyczącej pakietów wyborczych i roli MSWiA w tzw. “kopertowych wyborach” wydłużono natychmiast po tym jak został złożony. W innej sprawie, na szczegółowy wniosek o udzielenie informacji dotyczącej pakietów wyborczych skierowany do Kancelarii Prezesa RM – odesłano jedynie krótkiego maila cytującego decyzję Premiera RP, która nie odpowiadała na pytania postawione we wniosku. 

Podsumowując: mimo że Konstytucja i inne akty prawne gwarantują obywatelom prawo do informacji publicznej, władze publiczne w praktyce nas go pozbawiają.

Zobacz pełną treść interwencji: