Federacja Rosyjska rozpaczęła wojnę przeciwko Ukrainie

  • 03.03.2014
  • Autor: Igor Savchenko

01.03.2014 Rosja oficjalnie ogłosiła wprowadzenie wojsk na Ukrainę. „Powodem” stała nieprawdziwa informacja na temat „zabitych na Krymie obywateli rosyjskich”. Rosyjskie siły bezpieczeństwa realizują szereg zaplanowanych akcji, aby sprowokować siłowe działania na Krymie i wschodniej Ukrainie, których celem jest zdestabilizowanie sytuacji w kraju. Siły zbrojne Ukrainy zostały postawione w stan pełnej gotowości bojowej.

01.03.2014 około 17.00 Rada Federacji jednogłośnie i przy akompaniamencie oklasków poparła wniosek Vladimira Putina w sprawie „użycia Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terenie Ukrainy w celu normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju”. Decyzję podjęto „w związku z nadzwyczajną sytuacją powstałą na Ukrainie, zagrożeniem życia obywateli Federacji Rosyjskiej (FR), naszych rodaków, kadry kontyngentu wojskowego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej...”.

W rzeczywistości rosyjska interwencja militarna na Ukrainie rozpoczęła się przed oficjalnym ogłoszeniem o wprowadzeniu wojsk. Jeszcze 28.02.2014 Rosja rozpoczęła przeprowadzanie kontroli gotowości bojowej w Zachodnim i Centralnym okręgu wojskowym, na które składa się 150 tysięcy żołnierzy, 80 okrętów, 90 samolotów, około 1000 czołgów. Tego dnia 10 opancerzonych transporterów wojskowych zaczęło przemieszczać się w stronę Symferopola, zaś w Sewastopolu wylądowało około 10 wojskowych śmigłowców (na podstawie materiałów Unian - http://www.unian.ua/). Od 27.02.2014 rozpoczęto zajmowanie głównych dróg komunikacyjnych, obiektów wojskowych i administracyjnych należących do Autonomii Krymskiej. 

1. Rosyjskie wojska przeprowadzają operacje specjalne zajmując strategiczne obiekty 

1.1. Rosyjskie wojska próbują blokować i rozbrajać jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy na Krymie. Ukraińscy wojskowi odmawiają składania broni, nie prowokując przy tym konfliktu zbrojnego.

Według stanu na dzień 02.03.2014, do wszystkich ukraińskich jednostek wojsk wewnętrznych na Krymie przybyli rosyjscy żołnierze, którzy oznajmili, że będą ich „bronić” przed „ekstremistami”. Dowództwo i żołnierze ukraińskich jednostek odpowiedzieli, że nie potrzebują takiej obrony, dodając przy tym, że w przypadku przedostania się Rosjan na ich teren, będą działać zgodnie z regulaminem.

Od 28.02.2014 rosyjscy żołnierze rozpoczęli blokadę oddziału Straży Morskiej w Sewastopolu. Aby nie dopuścić do rozlewu krwi, mieszkańcy miasta utworzyli żywą tarczę, stając pomiędzy ukraińskimi a rosyjskimi żołnierzami. Tego dnia w Sewastopolu uzbrojeni ludzie pozbawili prądu sztab ukraińskiej marynarki wojennej.

02.03.2014 rosyjskie wojska zaczęły szturm 30. oddziału ukraińskiej marynarki wojennej w Sewastopolu. Na teren jednostki przedostał się ciężarowy Kamaz, wiozący żołnierzy, lecz drogę zagrodził mu opancerzony transporter (BTR). Rosyjscy żołnierze byli zmuszeni wracać na piechotę. Tego samego dnia rosyjscy wojskowi zablokowali 36. brygadę sił wojskowych Ukrainy w miejscowości Perevalnoye, a także jednostkę wojskową А-0669 w Kerchu. Ukraińscy żołnierze oznajmili, że będą walczyć na śmierć i życie. Rosyjscy żołnierze z karabinami maszynowymi zajęli jednostkę wojskową Nr 2382 w miejscowości Balaklava. Ukraińscy żołnierze bronili jednostki przy pomocy pałek i tarcz. W nocy rosyjscy wojskowi kazali żołnierzom położyć się na podłodze, a następnie pobili ich kopiąc. Również 02.03.2014 miał miejsce atak na sztab straży granicznej oddziału symferopolskiego i azowsko-czarnomorskiego w zarządzie regionalnym. Rosyjscy wojskowi zniszczyli środki łączności. Ukraińscy żołnierze straży granicznej nie dopuścili do przejęcia broni. Państwowa służba graniczna Ukrainy informuje, że członkowie rosyjskiego specnazu używają siły fizycznej, grożą użyciem broni, i „stawiając ultimatum, żądają podporządkowania się nowemu kierownictwu Autonomicznej Republiki Krymu”.

1.2. Rosyjscy żołnierze przejmują kontrolę nad głównymi urzędami i drogami w Autonomicznej Republice Krymu (ARK)

Żołnierze kontrolują budynki krymskiego parlamentu i rządu oraz najbliżej położone ulice. Rosyjskie wojska zajęły port lotniczy „Belbek” w Sevastopolu i lotnisko wojskowe w Kirovsku. Port lotniczy w Symferopolu został otoczony przez wojsko. Zablokowana została praca państwowych zakładów „Krymaerorukh”, które zapewniają nawigację lotniczą na półwyspie. Na niektórych drogach wjazdowych ustawione zostały posterunku blokujące wjazd na teren Krymu, których strzegą uzbrojeni ludzie. W dniu 28.02.2014 uzbrojeni ludzie bez widocznych dystynkcji przejęli kontrolę nad budynkiem należącym do państwowej spółki radiowo-telewizyjnej „Krym”. Tego samego dnia rozpoczęto blokadę kilku węzłów łączności należących do spółki „Ukrtelekom”, która zapewnia stacjonarną łączność telefoniczną oraz Internet. W dniu 01.03.2014 nieznani ludzie w wojskowych mundurach ponownie zablokowali kilka węzłów łączności

2. Wojny informacyjne i prowokacje ze strony Rosji jako legitymacja dla interwencji militarnej 

2.1. Powodem interwencji militarnej jest istniejący mit na temat „ekstremistów”, rzekomo zagrażających rosyjskojęzycznym obywatelom.

Powodem do „obrony” przez rosyjskie wojska strategicznych obiektów, znajdujących się na obszarze autonomii, są twierdzenia rosyjskiej dyplomacji o rzekomych „ekstremistach” i „nacjonalistach” z Kijowa oraz innych regionów kraju, którzy usiłują przedostać się na teren Półwyspu Krymskiego. Na przykład w dniu 01.03.2014 MSZ Rosji ogłosiło oświadczenie na temat „wiarołomnej prowokacji” dokonanej przez nieznanych uzbrojonych ludzi, którzy rzekomo usiłowali zająć budynek MSZ Krymu. Jednak krymska milicja oznajmiła, że „ta informacja całkowicie nie odpowiada rzeczywistości”. W dniu 02.03.2014 minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Avakov powiedział: „Na terenie Krymu nie ma sił regularnej ukraińskiej armii lub wojsk MSW, zagrażających obywatelom Federacji Rosyjskiej” lub „ludności rosyjskojęzycznej”. Tak samo, jak nie ma żadnych oddziałów Samoobrony Majdanu, które rzekomo miały przyjechać z Kijowa. Cała destabilizacja na Krymie, ma swoje źródło wśród inspiratorów przebywających w Rosji”.

Przewodnicząca Rady Federacji Valentina Matviyenko oznajmiła, że na Krymie rzekomo są „ofiary wśród Rosjan”, jednak przewodniczący krymskiego parlamentu Vladimir Konstantinov poinformował, że nic mu o tym nie jest wiadomo. Rosyjski kanał telewizyjny „Vesti” pokazał wideo, na którym było widać, jak nieznani „ekstremiści” rozpoczęli strzelaninę obok budynku krymskiego rządu, w której wyniku rzekomo „poszkodowani zostali też dziennikarze, ale nikt nie został poważnie ranny”.  Interesujące jest, że „ekstremiści” wyszli z autobusów na krymskich numerach rejestracyjnych i biegali z bronią, należącą do rosyjskich wojskowych. Opozycyjny rosyjski kanał telewizyjny „Dozhd” poinformował, że sądząc po łuskach, naboje którymi strzelano, były ślepe. To wszystko daje podstawy, aby zakładać, że rosyjskie władze inscenizowały zbrojny atak na budynek rządu, by w ten sposób potwierdzić swoją tezę na temat „zagrożenia terrorystycznego”.

2.2. Przy pomocy siłowego nacisku Federacja Rosyjska tworzy w całości przez nią kontrolowane i lojalne organy władzy na półwyspie

Lokalne organy samorządowe autonomii kontrolowane przez Rosję nie uznają legitymacji władzy centralnej w Kijowie. Jak powiedział przedstawiciel prezydenta ARK Sergey Kunitsyn, w rozmowie, którą odbył z nieuznawanym premierem Krymu Sergeyem Aksenovem, usłyszał od niego następujące stwierdzenie: „uwzględniając to, co tutaj się dzieje, bynajmniej nie o wszystkim decydują krymscy przywódcy”. W dniu 01.03.2014 nieuznawany premier ARK Sergey Aksenovtymczasowo podporządkował sobie wszystkie lokalne struktury sił bezpieczeństwa. (27.02.2014 krymski parlament pod lufami automatów wyznaczył lidera partii „Russkoye yedinstvo” Sergeya Aksenova na stanowisko premiera autonomii. Reputacja Sergeya Aksenova jest bardzo wątpliwa. Według niektórych danych w latach 90. stał on na czele bandyckiej grupy i nawet teraz utrzymuje kontakty z światem przestępczym na półwyspie.) Samozwańczy premier oznajmił, że mianowane przez Kijów kierownictwo struktur sił bezpieczeństwa rzekomo „nie zostało uzgodnione z autonomią i nie może kontrolować sytuacji na terenie autonomii”. Ponadto Sergey Aksenov zwrócił się do Vladimira Putina z prośbą o „udzielenie pomocy w zapewnieniu pokoju i spokoju na terenie Autonomicznej Republiki Krymu”. W dniu 01.03.2014 Sergey Aksenov zdecydował o przyspieszeniu referendum w sprawie statusu autonomii i przeniesieniu daty referendum z 25.05.2014 nа 30.03.2014. Można zakładać, że obecność rosyjskich wojsk ma za zadanie zapewnić między innymi kontrolę nad wynikami referendum. Władze centralne w Kijowie twierdzą, że mianowanie Aksenova jest bezprawne, a decyzja w sprawie referendum – pozbawiona legitymacji.

Minister spraw wewnętrznych Ukrainy poinformował, że emisariusze Federacji Rosyjskiej składają ukraińskim oficerom na Krymie propozycję natychmiastowego uzyskania rosyjskiego obywatelstwa, lecz oferta spotyka się z negatywną reakcją. W dniu 28.02.2014 MSZ Rosji polecił konsulatowi w Symferopolu w trybie pilnym podjąć działania w celu wydania rosyjskich paszportów żołnierzom „Berkuta”. Minister spraw wewnętrznych jeszcze 26.02.2014 podjął decyzję o poddaniu weryfikacji członków jednostki specjalnej „Berkut” i stworzeniu na tej podstawie zupełnie nowej jednostki. Członkowie „Berkuta” w rażący sposób nadużywali siły wobec dziennikarzy i demonstrantów w czasie antyrządowych protestów na Ukrainie. Konsulat w Symferopolu nie wyklucza, że rosyjskie paszporty mogą zostać wydane nie tylko członkom „Berkuta”, ale także innym obywatelom Ukrainy.

Poza tym Rosja ukrywa zbiegłego z Ukrainy Yanukovycha, co może zostać wykorzystane w charakterze dodatkowego uzasadnienie dla interwencji militarnej. Obecnie rosyjskie władze uważają oskarżonego o dokonanie masowych zabójstw Yanukovycha, za legalnego prezydenta. Stanowi to doskonały powód dla „obrony” interesów południowych i wschodnich regionów przed obecną władzą, rzekomo „pozbawioną legitymacji”. W dniu 28.02.2014 w czasie konferencji prasowej w Rostowie nad Donem na pytanie odnośnie roli Rosji w wydarzeniach na Ukrainie Viktor Yanukovych odpowiedział następująco: „Znając charakter Vladimira Vladimirovicha Putina, dziwię się, dlaczego do tej pory milczy z taką rezerwą”. Jest bardzo znamienne, że już następnego dnia po konferencji prasowej, Rosja oficjalnie ogłosiła o wprowadzenie wojsk na Ukrainę, a Yanukovych „poparł tę decyzję”. 

2.3. Separatystyczne prowokacje we wschodnich regionach ze strony prorosyjskich aktywistów

W dniu 01.03.2014 w niektórych regionach doszło do ataków ze strony prorosyjsko nastawionych demonstrantów, którzy szturmowali budynki obwodowych administracji. Ataki odbywały się mniej więcej według jednakowego scenariusza. W dniu 01.03.2014 w Charkowie prorosyjsko nastawieni manifestanci rozpoczęli atak na obwodową administrację, w której zabarykadowali się stronnicy Euromajdanu. Zwolennicy Euromajdanu byli brutalnie bici, publicznie poniżani poprzez nakazanie im klęczenia, 97 osób zostało rannych. Na budynku administracji jeden z manifestantów, obywatel Rosji, zawiesił rosyjską flagę. Ludowy deputowany Vitaliy Danilov twierdzi, że z obwodu biełogradzkiego w Rosji do Charkowa przyjechało około 2000 Rosjan, którzy „nie głosili żadnych haseł politycznych, mieli jedynie za zadanie sprowokować starcia”.

W dniu 01.03.2014 prorosyjscy demonstranci w Doniecku zawiesili na budynku obwodowej administracji rosyjską flagę i oznajmili, że nie uznają nowego szefa donieckiej administracji Andreya Shishatskiego. Rzecznik prasowy administracji poinformował, że w grupie manifestantów było około 70 aktywnych osób, które stale prowokowały tłum, i byli to ludzie, którzy przyjechali z Rosji. Rada miejska ogłosiła, że konieczne jest wyznaczenie referendum w sprawie dalszego losu regionu. W Ługańsku demonstranci z rosyjskimi flagami zablokowali deputowanych z Ługańskiej Rady Obwodowej, zmuszając ich do podjęcia decyzji o uznaniu braku legitymacji dla władzy оraz możliwości „zwrócenia się o pomoc” do Rosji. W dniu 01.03.2014 podczas wiecu partii komunistycznej w Mariupolu grupa demonstrantów wdarła się do budynku administracji i powiesiła na maszcie flagę Rosji.

Obecnie sprawdzane są informacje, według których niektórzy funkcjonariusze służby granicznej rzekomo za pieniądze pomagają w dowożeniu obywateli rosyjskich na wiece na odbywające się na Ukrainie. W związku z wyżej wymienionymi zagrożeniami, pierwszy wicepremier Anatoliy Yarema oświadczył, że ukraiński rząd rozważa sprawę zamknięcia granicy państwowej z Rosją lub zaostrzenia kontroli podczas przekraczania granicy. 

3. Rosja jawnie łamie międzynarodowe prawo i zobowiązania

3.1. Rosja stała się agresorem, chociaż powinna być gwarantem bezpieczeństwa Ukrainy

Zgodnie z artykułem 10, punktem 2_1 Ustawy Federacji Rosyjskiej „O obronie”, Rosja może wykorzystać swoje wojska w innym kraju w celu „obrony obywateli Federacji Rosyjskiej poza granicami terytorium Federacji Rosyjskiej przed zbrojnym atakiem na nich”. Rosja nie przedstawiła żadnych dowodów, że obywatele rosyjscy na Krymie są jakikolwiek sposób zagrożeni. Co więcej, nie przeprowadzono żadnego śledztwa, w którym wzięliby udział przedstawiciele ukraińskich organów ścigania, sądów, rosyjskich i zachodnich negocjatorów. Dlatego nie ma żadnych prawnych podstaw i politycznych przesłanek dla wprowadzenia rosyjskich wojsk na Ukrainę. Co więcej, sama Rosja przy pomocy swoich radykalnie nastawionych obywateli i prowadzonych specjalnych operacji militarnych może doprowadzić do eskalacji sytuacji (na przykład wskutek zabójstwa obywateli rosyjskich lub urzędników). Obecnie ukraińskie władze uważają, że rozmowy dyplomatyczne i międzynarodowe pośrednictwo są jedynymi możliwymi sposobami uregulowania konfliktu. Ukraińscy żołnierze na razie zachowują powściągliwość i bronią swoich pozycji bez wystrzałów. Ale gdy tylko poleje się pierwsza krew, sytuacja może wymknąć się spod kontroli i rozwinąć się według scenariusza znanego z Abchazji czy Osetii, a to z kolei prowadzi do prowokacji wojny domowej, chaosu i aneksji części terytorium.

W wyniku swoich działań Federacja Rosyjska rażąco złamała szereg norm międzynarodowego prawa i międzynarodowych porozumień:

  • Budapesztańskie Memorandum o gwarancjach bezpieczeństwa w związku z przyłączeniem Ukrainy do Umowy o nierozpowszechnianiu broni jądrowej. Zgodnie z memorandum, Rosja jest zobowiązana do powstrzymywania się od groźby użycia siły skierowanej przeciwko terytorialnej integralności Ukrainy i nie wykorzystywania swojej broni przeciwko Ukrainie. Pomimo to, 01.03.2014 Rosja zrezygnował z prowadzenia negocjacji z Ukrainą w ramach memorandum.
  • Umowa zawarta pomiędzy Ukrainą i Federacją Rosyjską w sprawie statusu i warunków pobytu Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej na terenie Ukrainy. Rosja przekroczyła liczbę sił wojskowych, które mają prawo przebywać na terenie Ukrainy, przemieściła swoje siły poza granice dopuszczalnej dyslokacji i złamała zasady przygranicznej kontroli przemieszczania wojsk. Złamanie powyższych ustaleń, a także ingerencja w wewnętrzne sprawy Ukrainy i brak poszanowania dla jej suwerenności pozostają w sprzeczności z artykułami 4, 6, 8, 11, 12, 13, 15 Umowy o Flocie Czarnomorskiej.
  • Umowa o przyjaźni, współpracy i partnerstwie pomiędzy Ukrainą i Federacją Rosyjską. Rosja złamała zapisane w tej umowie normy dotyczące pokojowego regulowania sporów, niestosowania siły, nieingerowania w sprawy wewnętrzne.

3.2. Zamiast działań wyprzedających konflikt, Zachód reaguje tylko post factum

Apele kierowane do Rosji przez przywódców krajów zachodnich o wstrzymanie agresji i niedestabilizowanie sytuacji na Ukrainie, w sposób oczywisty nie są wystarczającymi działaniami dla zapobieżenia konfliktowi. Rosyjski senator Oleg Panteleyev w tym kontekście dosyć wyraźnie dał do zrozumienia, że Zachód będzie musiał się pogodzić ze wszystkim, co Rosja zrobi na Ukrainie. Nie trzeba zwracać uwagi, że ktoś wymachuje rękami. Przez dziesięć lat byłem w OBWE. I przerabialiśmy tam wszystko, słuchaliśmy oskarżeń dotyczących Czeczenii, Besłanu i południowej Osetii. Wiecie – pogadają i przestaną, - powiedział senator. W rzeczywistości przyznał, że na Ukrainie jest rozgrywany ten sam scenariusz, który został wykorzystany przez Rosję w innych zapalnych punktach przestrzeni postsowieckiej.

W tym czasie, kiedy całe teren Krymu był okupowany przez „nieznanych” żołnierzy (żołnierze nie mieli na mundurach dystynkcji), kraje zachodnie nie spieszyły się z uznaniem faktu, że to właśnie wojsko rosyjskie jest okupantem, ponieważ nie było oficjalnego uznania tego faktu ze strony Rosji. Ten brak działania i pasywność międzynarodowej wspólnoty prowokują Rosję do podejmowania bardziej stanowczych kroków oraz stawiają Ukrainę w sytuacji bez wyjścia.

Mając na względzie swoje interesy gospodarcze, rządy demokratycznych państw przez wiele lat zamykają oczy na poważne naruszenia w dziedzinie praw człowieka, do jakich dochodzi w niedemokratycznych państwach, i co rozwiązuje ręce autokratom. Odpowiedzialność za zbrojną interwencję rosyjskich wojsk na Ukrainie pośrednio spoczywa również na państwach europejskich, gdyż to właśnie broń ich produkcji znajduje się na uzbrojeniu armii autorytarnego rządu Federacji Rosyjskiej. Między innymi na ulicach Symferopola były widziane włoskie samochody opancerzone Iveco LMV M65. Tego typu sprzętu wojskowego nie ma na wyposażeniu Ministerstwa Obrony Ukrainy, zatem może on należeć tylko do sił zbrojnych FR. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, warto by kraje zachodnie zrewidowały obowiązujące kontrakty w zakresie uzbrojenia rosyjskiej armii. Między innymi chodzi o zakup we Francji okrętów wojskowych typu „Mistral”, zamówionych tam dla potrzeb armii rosyjskiej. Zgodnie z kontraktem Francja powinna wybudować dla Rosji 2 takie okręty. Jeden z nich powinien zostać oddany do eksploatacji w 2015 roku, zaś drugi (pod nazwą „Sewastopol”) w 2016 roku.

Prawdziwym powodem wojskowej agresji może być nieuznanie przez Federację Rosyjską nowej władzy na Ukrainie i niechęć do utraty swojej politycznej i gospodarczej kontroli nad Ukrainą. Rosja ogłosiła wojnę akurat wtedy, gdy Ukraina znajduje się w okresie przejściowym i podejmuje próby sformowania nowego rządu. Rosji nie podoba się to, że straciła kontrolę nad obecnymi ukraińskimi elitami, które ogłosiły wyraźny kurs na eurointegrację. Kraje europejskie i USA uznały nową władzę i wyraziły gotowość finansowego wsparcia Ukrainy. Właśnie w takim momencie rozpoczęła się militarna interwencja rosyjskich wojsk.

Zwycięstwo demokratycznej rewolucji na Ukrainie staje się zagrożeniem dla istnienia rosyjskiego reżimu autorytarnego. To jest właśnie powód, dla którego Rosja zaczyna działać wyprzedzając fakty i kontynuuje działania destabilizacyjne na Ukrainie, próbując przy tym podporządkować sobie możliwie jak największe ukraińskie terytorium. W rosyjskim parlamencie został przyjęty do rozpatrzenia projekt ustawy dotyczący uproszczenia zasad przyłączania do Rosji nowych podmiotów federacji. W południowych i centralnych regionach Ukrainy (Odessa, Dniepropietrowsk, Winnica, Kijów) odbyły się wielotysięczne wiece przeciwko rosyjskiej okupacji.

Na razie jedyną prawdziwą reakcją na jawnie agresywne działania Rosji, stały się oświadczenia USA, Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii i Wielkiej Brytanii dotyczące wstrzymania przygotowań do udziału w szczycie „wielkiej ósemki” w Soczi w czerwcu 2014 roku. Oczywiście, że Zachód powinien przejść od gróźb do bardziej zdecydowanych działań, żeby nie dopuść do przelewu krwi i ludzkich ofiar:

  • Niezwłocznie wprowadzić sankcje gospodarcze wobec V. Putina, jego rodziny, oligarchów wspierających reżim, a także deputowanych, którzy oddali swój głos za militarną interwencją na Ukrainie.
  • Wykluczyć Rosję z G7, G20, OBWE, Interpolu, pozbawić prawa głosu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i innych międzynarodowych organizacjach, co doprowadzi do jej geopolitycznej izolacji.
  • Każdy kraj międzynarodowej wspólnoty powinien stanowczo potępić działania Putina na Ukrainie.
  • Sygnatariusze Budapesztańskiego Memorandum powinni zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie.
  • W jak najkrótszym terminie podpisać umowę stowarzyszeniową pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą.
  •  Zapewnić obecność misji ONZ, OBWE i NATO na Ukrainie w celu ustabilizowania sytuacji.

Więcej na temat: Krym, wojna