Na Krymie zginął pierwszy ukraiński żołnierz

W wyniku ataku na jednostkę wojskową w Symferopolu zginął ukraiński żołnierz, dwóch zostało rannych. Według relacji naocznych świadków, pierwsze strzały padły ze strony rosyjskiego specnazu. Uzbrojeni bojownicy usiłują przejąć także inne ukraińskie jednostki wojskowe. Władze Ukrainy twierdzą, że konflikt z Rosją przeszedł z płaszczyzny politycznej na wojskową.

Wieczorem 18.03.2014 zostało zaatakowane Centrum Informacji Fotogrametrycznej należące do Ministerstwa Obrony w Symferopolu. Według danych grupy „Informatsionnoye soprativlenie” (pol. Informacyjny Ruch Oporu), w ataku brały udział siły rosyjskiego specnazu i tak zwanej „krymskiej samoobrony”, wspierane przez krymską milicję, która otoczyła rejon prowadzonej operacji. Na miejscu byli obecni przedstawiciele rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) w cywilu. Według relacji naocznych świadków, jako pierwszy ogień otworzył rosyjski specnaz, który strzelał zarówno w stronę ukraińskich żołnierzy, jak i „samoobrony”. To sprowokowało bojowników „samoobrony”, którzy na oślep zaczęli strzelać do ukraińskich żołnierzy. Informację, że jako pierwsi zaczęli strzelać właśnie członkowie rosyjskiego specnazu, potwierdzają również zagraniczni dziennikarze, którzy byli obecni na miejscu wydarzeń.

W wyniku incydentu zginął chorąży z ukraińskiej jednostki wojskowej Sergey Kakurin, który w tamtej chwili znajdował się na wieży obserwacyjnej położonej na terenie bazy samochodowej jednostki. Według oficjalnych danych, został zabity strzałem w okolicę serca.  Postrzelony został również w kapitan Viktor Fedun, którego raniono w szyję i rękę. Jeszcze jeden wojskowy został ciężko ranny na skutek pobicia przez przedstawicieli „samoobrony”. Napastnicy wzięli też do niewoli dowódcę jednostki pułkownika Andreya Andryushina i aresztowali pozostałych ukraińskich żołnierzy, przebywających wówczas na terenie jednostki.

Warto zaznaczyć, że po tych wydarzeniach krymskie i rosyjskie media rozpowszechniły informację w rzeczywistości sprzeczną w stosunku do tej, którą przekazała strona ukraińska, – a mianowicie, że zginął jeden przedstawiciel „krymskiej samoobrony” oraz dwóch zostało rannych. Zarówno  ukraińskie, jak i międzynarodowe media tej informacji nie potwierdzają, co pozwala przypuszczać, iż chodzi o celową dezinformację, która ma za zadanie sprowokowanie do dalszej eskalacji konfliktu.

18.03.2014 krymska milicja oznajmiła, że zbrojny konflikt został sprowokowany przez nieznanych osobników, którzy zaczęli ostrzeliwać żołnierzy i bojowników „samoobrony”. „Według otrzymanych informacji, strzały padły z jednego miejsca w dwóch kierunkach. Nieznany sprawca strzelał z okna niedokończonego budynku, znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie jednostki wojskowej. Przy czym strzelano zarówno do bojowników z „samoobrony”, którzy sprawdzali sygnał dotyczący obecności w tym budynku uzbrojonych ludzi, jak też w stronę położonej obok ukraińskiej jednostki”, - poinformowała krymska milicja. Rosyjskie media poinformowały, że jeden ze „snajperów” prawdopodobnie został zatrzymany przez „krymską samoobronę” – okazał się nim 18 letni mieszkaniec Lwowa, związany z ukraińską nacjonalistyczną organizacją „Prawy Sektor”.

Premier Ukrainy Arseniy Yatsenyuk, składając oświadczenie na temat śmierci ukraińskiego żołnierza na Krymie, stwierdził, że konflikt pomiędzy Ukrainą a Rosją przeszedł ze stadium politycznego na płaszczyznę wojskową. W związku z tym wezwał do utworzenia komisji na szczeblu ministerstw obrony państw, będących zgodnie z Budapesztańskim Memorandum, gwarantami jednolitości terytorialnej i bezpieczeństwa Ukrainy (Wielka Brytania, Rosja, USA). Po śmierci ukraińskiego żołnierza, jednostkom wojskowym stacjonującym na Krymie wydano pozwolenie na użycie broni.

19.03.2014 ataki na jednostki wojskowe na Krymie wciąż trwają. Od samego rana bojownicy „samoobrony” rozpoczęli atak na sztab Marynarki Wojennej Ukrainy w Sewastopolu. Staranowali między innymi bramę obok punktu kontrolnego sztabu. Ukraińcy żołnierze zabarykadowali się w pomieszczeniach służbowych. Członkowie „samoobrony” Krymu próbują też atakować sztab Południowej Wojskowej Bazy Morskiej należącej do Marynarki Wojennej Ukrainy, położoną w miejscowości Novoozernoye (obok Eupatorii). Według relacji naocznych świadków, atak na obie jednostki odbywa się według podobnego scenariusza: w pierwszych szeregach idą kobiety i dzieci, w ślad za nimi członkowie „samoobrony”, a tuż po nich – rosyjscy żołnierze. Ukraińskie media informują, że 36. brygada wojskowa w miejscowości Perevalnoye w obwodzie symferopolskim zaprzestaje stawiania oporu okupantom i oddaje broń.

Nowy obrót w kwestii napięć na półwyspie zbiegł się w czasie z podpisaniem w Moskwie umowy o przystąpieniu Krymu do Federacji Rosyjskiej (umowa została podpisana 18.03.2014). Umowa bazuje rzekomo na „oświadczeniu woli ludności Krymu”, która podczas referendum 16.03.2014 oddała głosy za przyłączeniem Krymu do Rosji na prawach nowego podmiotu Federacji. Referendum odbywało się bez udziału międzynarodowych obywateli i z licznymi nadużyciami. Dla przykładu, w Sevastopolu, jak pokazały końcowe podliczenia, za przyłączeniem Krumu do Federacji Rosyjskiej oddało głos 123% obywateli. Większość państw na świecie nazwała referendum na Krymie nielegalnym i nie uznała jego wyników. Wśród państw, które uznały referendum na Krymie znalazły się – Wenezuela, Kazachstan, Mongolia, Rosja, Korea Północna i Syria. Co do Kazachstanu, to kierownictwo państwa oświadczyło, że „odnosi się ze zrozumieniem” wobec decyzji Rosji w sprawie przyłączenia Krymu.

Fundacja Otwarty Dialog uważa, że zabicie ukraińskiego żołnierza stanowi realizację części zaplanowanej prowokacji rosyjskich służb specjalnych, której zadaniem było zdestabilizowanie sytuacji na Ukrainie. W ślad za aneksją półwyspu, rozwijana jest akcja tworzenia źródeł napięć pomiędzy żołnierzami ukraińskich jednostek wojskowych a bojownikami tak zwanej „samoobrony” Krymu. Obowiązkiem międzynarodowej społeczności jest niezwłoczne podjęcie konkretnych działań w zakresie uregulowania sytuacji na Krymie, aby nie dopuścić do dalszego przelewu krwi.  W celu ustabilizowania sytuacji na Ukrainie i zapewnienia bezpieczeństwa w regionie, Fundacja Otwarty Dialog zwraca się do państw Zachodu z następującymi zaleceniami mającymi na celu:

1. Udzielenie pomocy w modernizacji i zreformowaniu ukraińskiej armii;

2. Zaprzestanie współpracy w sferze wojskowo-technicznej z Rosją oraz innymi autorytarnymi państwami, które uznały referendum na Krymie;

3. Przekazanie Ukrainie doświadczeń i udzielanie pomocy w przeprowadzeniu reform antykorupcyjnych oraz lustracji na wszystkich szczeblach władzy;

4. Przeprowadzenie międzynarodowego śledztwa w sprawie politycznych represji na Ukrainie w okresie od listopada 2013 roku do marca 2014 roku, a także przestępstw popełnionych przez reżim Viktora Yanukovycha;

5. Udzielenie pomocy finansowej Ukrainie pod warunkiem monitorowania przez społeczeństwo obywatelskie wykorzystania tej pomocy;

6. Przeprowadzenie szerokiej kampanii informacyjnej na temat konieczności wprowadzenia reform gospodarczych na Ukrainie.

Więcej na temat: samoobrona