Каzachstan: władza masowo rozprawia się z protestującymi pracownikami firm naftowych

Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka

Pani Navanethem Pillay

Szanowna Pani Komisarz!

W obwodzie Mangistauskim Kazachstanu pojawiło się zagrożenie bezpieczeństwa dla tysięcy pracowników firm naftowych biorących udział w strajku, który rozpoczął się 11 maja 2011 roku. Uczestnicy strajku - robotnicy spółek „OzenMunayGaz”, „Karazhanbasmunay” i wchodzącej w skład holdingu włoskiego ENI spółki „Ersai Caspian Contractor” kontynuują bezterminową akcję protestu obywatelskiego. Do protestujących wciąż dołączają pracownicy przemysłów komplementarnych i krewni. Zgodnie z oceną obserwatorów, w ciągu dwóch miesięcy w akcji protestacyjnej wzięło udział od 8 do 15 tysięcy osób. W czasie strajku około 900 robotników zostało zwolnionych. Рisaliśmy o tym wcześniej w komunikacie prasowym „Kazachstan – bezczynność władzy popycha pracowników firm naftowych do samobójstwa!” z dnia 14 czerwca 2011 roku.

Ta akcja stała się odpowiedzią na bezczynność pracodawców – zagranicznych właścicieli złóż ropy – oraz organów władzy lokalnej. Ani jedni, ani drudzy nie reagują na żądania pracowników. 

Żądania uczestników strajku są nadal takie same:

- zezwolenie na utworzenie i działalność niezależnych związków zawodowych i ich struktur, w tym działanie związku zawodowego „Karakiyak”;

- zrewidowanie umowy grupowej, przyjmując jako punkt wyjścia zasadę równości stron i uwzględniając interesy i prawa pracujących;

- zwiększenie wynagrodzenie o 100%, ponieważ obecne wynagrodzenie nie zapewnia realnego minimum socjalnego;

- ustalenie wynagrodzeń i zrewidowanie warunków pracy zgodnie z międzynarodowymi standardami pracy.

W ciągu ostatnich dni zaczęły mieć miejsce niepokojące wydarzenia w miastach, znajdują się przedsiębiorstwa, których pracownicy biorą udział w strajku.

8 lipca 2011 roku w mieście Zhanaozen około godz. 16 nieoczekiwanie i bez wyjaśnień swoich działań przybyła jednostka specjalnej policji w pełnym ekwipunku, która dokonała napadu na obywateli cywilnych. Bez negocjacji i żądań policjanci zaczęli rozpędzać uczestników zgromadzenia, bili ich pałkami, przewrócili garnki z jedzeniem przygotowanym do masowej uczty, zerwali daszek, pod którym siedzieli ludzie. Według świadków naocznych, policjanci zachowywali się agresywnie, robili to wszystko umyślnie, chcąc sprowokować starcia. Mężczyźni i kobiety spośród uczestników strajku starali się zatrzymać policjantów i zostali dotkliwie pobici, około 30 osób zostało siłą dowiezionych do lokalnych szpitali. Według stanu na 12 lipca części aresztowanych udało się uciec, część wypuszczono ze szpitali.

Rozumiejąc, że siły są nierówne, grupa 60 głodujących oblała się benzyną, oświadczając, że gotowi są dokonać aktu samospalenia na znak protestu przeciwko bezwzględnemu działaniu policji.

Na terenie przedsiębiorstwa „OzenMunayGaz” policja otoczyła ponad tysiąc protestujących pracowników firm naftowych. Policyjna jednostka specjalna utrudnia ich kontakt ze światem zewnętrznym. Na placu w Zhanaozen zebrało się ponad 4 tysięcy osób na znak solidarności z protestującymi pracownikami firm naftowych.

9-10 lipca 2011 roku po akcji siłowej przeciwko głodującym byłym pracownikom „OzenMunayGaz” miał miejsce masowy miting w Mangistau. Po rozpędzeniu uczestników głodówki i współczujących im kolegów z pracy, którzy przez cały ten czas gromadzili się na terenie przedsiębiorstwa „OzenMunayGaz”, mieszkańcy miasta zaczęli żywiołowo kierować się na plac przed miejscowym akimatem (administracją miasta), w tym osoby starsze, kobiety i dzieci. Nieopodal tego miejsca, przebieg wydarzeń obserwowała policyjna jednostka specjalna w pełnym ekwipunku, która przybyła tam kilkoma autobusami. Według relacji strajkujących, powodem masowego niezadowolenia było zachowanie specnazowców, którzy usiłowali przeszkodzić pracownikom firm naftowych w przeprowadzeniu obrzędu „saadaka” na terenie Zarządu Obsługi Odwiertów (UOS-5). Doszło do tego, że policjanci przewrócili gar z gotującym się jedzeniem i zaczęli rozpędzać obecnych tam ludzi pałkami.

11 lipca 2011 roku na plac przed budynkiem administracji miasta Zhanaozen ludzie zaczęli przychodzić już całymi rodzinami, łącznie z osobami starszymi i dziećmi. A tymczasem w pobliskich szkołach nr 9, 18, 19 zaczęła lokować się jednostka specjalna ze sprzętem specjalistycznym. Według informacji, jakie posiadamy, w znajdującej się w mieście Kazachstańskiej Rafinerii Ropy Naftowej (KAZGPZ) ukrywane są obecnie armatka wodna, 18 wozów strażackich, 3 wojskowe KAMAZ-y i 4 autobusy z funkcjonariuszami jednostki specjalnej.

Sytuacja, jaka obecnie ma miejsce, stanowi narażenie zdrowia i bezpieczeństwa aktywnych uczestników strajku:

- od 25 maja 2011 r. przebywa w areszcie prawnik związku zawodowego Spółki Akcyjnej „Karazhanbasmunay” Natalia Sokolova, aresztowana na postawie artykułu 164 Kodeksu Karnego Republiki Kazachstanu („wzniecanie sporów społecznych”). Nikt nie wie, w jakim stanie jest ona teraz, ponieważ stale odmawiają jej możliwości spotkania z adwokatami, krewnymi i jej mężem;

- Kuanysh Sisenbaev, lider związku zawodowego pracowników „Karazhanbasmunay”, od 1 lipca 2011 roku w mieście Aktau znajduje się pod presją władz. Jest oskarżany o organizację marszu protestacyjnego pracowników firm naftowych, który odbył się w Aktau 5 czerwca 2011 roku. W trakcie tłumienia protestu kilku uczestników zostało zatrzymanych przez policję. Kuanysz Sisenbajev i dwóch jego kolegów zostało doprowadzonych do próby samobójczej, wskutek czego zostali przewiezieni do szpitala. Sisenbaev oskarżany jest z artykułu 373 Kodeksu Naruszeń Prawa Administracyjnego Republiki Kazachstanu „Naruszenie przepisów prawnych dotyczących organizacji nielegalnych mitingów, pikiet, pochodów i demonstracji”;

- 30 czerwca został zatrzymany lider związku zawodowego „OzenMunayGaz” Akzhanat Aminov na podstawie artykułu 164 Kodeksu Karnego Republiki Kazachstanu - „wzniecanie sporów społecznych”. Aminov choruje na cukrzycę. Potrzebuje stałego nadzoru lekarskiego. Obecnie jest zupełnie odizolowany w areszcie śledczym, odmówiono mu pomocy medycznej, spotkania z krewnymi i adwokatem, co stanowi formę okrutnego traktowania w celu wywołania presji na strajkujących;

- Natalia Azhigalieva, aktywista strajkujących pracowników „OzenMunayGaz”, operator 5 kategorii zakładu wydobywczego (NGDU) „OzenMunayGaz” została zwolniona z pracy. Również ona należała do tych 30 zatrzymanych głodujących pracowników firm naftowych, doprowadzonych siłą do szpitala 8 lipca w mieście Zhanaozen. Rankiem 11 lipca udało się jej uciec ze szpitala strzeżonego przez jednostkę specjalną. Przeciwko niej przygotowywana jest sprawa karna z artykułu 164 Kodeksu Karnego Republiki Kazachstanu - „wzniecanie sporów społecznych”.

Szanowna Pani Komisarz!

Jak pokazują nasze obserwacje, Republika Kazachstanu w sporze pracowniczym stanęła po stronie pracodawcy, naruszając tym samym podjęte zobowiązania międzynarodowe w dziedzinie praw człowieka, i wykorzystuje organy ochrony prawa do walki przeciwko aktywistom związkowym i strajkującym, a także do tłumienia strajków i pokojowych akcji protestacyjnych..

Według informacji, jakimi dysponuje nasza organizacja, w czasie strajku pracownicy firm naftowych niejednokrotnie proponowali, aby rozpocząć negocjacje w sprawie pokojowego rozwiązania konfliktu. Lecz władze Kazachstanu zamierzają ignorować żądania strajkujących, niezgodnie z przyjętymi przez państwo zobowiązaniami.

Oto postanowienia prawa międzynarodowego, które łamie Kazachstan:

– artykuł 19 (prawo do posiadania bez przeszkód własnych poglądów), artykuł 21 (o prawie do spokojnego zgromadzania się), artykuł 22 (o wolności swobodnego stowarzyszania się osób) Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych;

– 19 konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy Międzynarodowej, w tym fundamentalne:

– Konwencja Nr 81 z 1947 r. „O inspekcji pracy”, zgodnie z którą państwo reprezentowane przez państwową inspekcję pracy zobowiązane jest przedsięwziąć środki w przypadku naruszenia praw człowieka w dziedzinie pracy;

 – Konwencja Nr 87 z 1948 roku „O wolności związkowej i ochronie praw związkowyc h” , zgodnie z którą państwo zobowiązane jest zezwalać na tworzenie i uznawać związki zawodowe ludzi pracujących, tworzone dla ochrony ich interesów prawnych;

 – Konwencja Nr 98 z 1949 roku „ O prawie do organizowania się i prowadzenia rokowań zbiorowych”, zgodnie z którą pracodawcy powinni prowadzić rokowania z przedstawicielami pracowników, a państwo powinno być gwarantem procesu konsultacyjnego;

 – Konwencja Nr 111 z 1958 roku „Odyskryminacji w zakresie zatrudnienia i wykonywania zawodu”, zgodnie z którą zabroniona jest dyskryminacja rozumiana jako wszelkie rozróżnienie, wyłączenie lub uprzywilejowanie oparte na rasie, kolorze skóry, płci, religii, poglądach politycznych, pochodzeniu narodowym lub społecznym, które powoduje zniweczenie albo naruszenie równości szans lub traktowania w zakresie zatrudnienia lub wykonywania zawodu.

Pojawiają się obawy, że doprowadzeni do rozpaczy protestujący uciekną się do środków ekstremalnych, przez co narażą na szwank swoje zdrowie, a władze będą postępować z nimi jak z przestępcami, ignorując ich uzasadnione żądania.

Bardzo prosimy Panią Komisarz o pomoc w doprowadzeniu do tego, by infrastruktury narodowe w dziedzinie obrony praw człowieka zostały w pełni wykorzystane.

Z wyrazami szacunku,

Ludmiła Kozłowska, Fundacja „Otwarty Dialog” lyudmylakozlovska@odfoundation.eu
Nadieżda Atayeva, Stowarzyszenie „Prawa człowieka w Azji Środkowej” n.atayeva@gmail.com