Władza kradnie narodowi ukraińskiemu historyczną szansę

  • 21.11.2013
  • Autor: Redakcja serwisu

W dniu 21.11.2013 r. Rada Ministrów Ukrainy podjęła uchwałę o zawieszeniu procesu przygotowań do zawarcia umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską, Europejską Wspólnotą Energii Atomowej i ich państwami członkowskimi. Jak czytamy w rozporządzeniu, decyzja ta była podyktowana „koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa narodowego Ukrainy i odnowienia stosunków handlowych i gospodarczych z Federacją Rosyjską i innymi krajami członkowskimi WNP.” Jednocześnie, prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz na forum w Wiedniu oświadczył, że „Ukraina podążała i nadal będzie podążać ścieżką integracji europejskiej”. Taka niekonsekwencja Ukrainy wskazuje na obecność porozumień kuluarowych między prezydentami Ukrainy i Rosji, a także innych członków Unii Celnej - Kazachstanu i Białorusi. Tak więc, na przykład, nie została opublikowana informacja o tym, jakie dokładnie zagadnienia były przedmiotem nieformalnego spotkania prezydentów Rosji i Ukrainy w Soczi w dniu 27.10.2013 r. Niewykluczone, że tematem tego spotkania było omówienie kwestii przystąpienia Ukrainy do Unii Celnej.

Wstrzymanie podpisania Porozumienia Stowarzyszeniowego z Unią Europejską oznacza dla Ukrainy przede wszystkim odrzucenie wartości europejskich związanych z prawami i swobodami obywateli. Ponadto krok ten wpłynie na dalsze pogorszenie sytuacji gospodarczej w kraju oraz będzie stanowić kolejny negatywny sygnał dla inwestorów zagranicznych. Odmowa podpisania umowy stowarzyszeniowej będzie miała negatywne konsekwencje przede wszystkim dla społeczeństwa ukraińskiego. Według najnowszych sondaży, 58% ludności Ukrainy popiera stowarzyszenie z UE, co wskazuje na fakt, że Ukraińcy wybrali przyszłość europejską. Również zmiana kierunku polityki zagranicznej państwa może stać się dodatkowym czynnikiem destabilizacji przed wyborami prezydenckimi w 2015 roku.

Unia Europejska wysuwa konkretne żądania: zreformowania ustawodawstwa ukraińskiego, zaprzestania naruszania praw człowieka i wprowadzenia zmian w sądowniczej gałęzi władzy. W pierwszej kolejności dotyczy to rażących przypadków wybiórczej sprawiedliwości i ciężkiej sytuacji więźniów politycznych w Ukrainie.

Dlaczego rząd ukraiński pozwala sobie na takie decyzje? Odpowiedź na to pytanie należy sformułować na podstawie długiej listy raportów o łamaniu praw człowieka, fałszowaniu wyborów, tłumieniu wolności słowa oraz współpracy służb wywiadowczych z krajami Unii Celnej i Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) do tego stopnia, że porywają przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego z ulicy i wszczynają sprawy karne na zamówienie.

Integracja z Rosją i Kazachstanem nie przyczyni się do poprawy sytuacji w zakresie praw człowieka w Ukrainie. Podobnie jak wiele międzynarodowych organizacji praw człowieka, Fundacja „Otwarty Dialog” podkreśla powszechne przypadki łamania praw człowieka w krajach Unii Celnej. Ściślejsza integracja z Rosją i Kazachstanem może doprowadzić do pogłębienia współpracy między krajami Unii Celnej w prześladowaniu przeciwników politycznych.

Fundacja „Otwarty Dialog” opisywała już przypadki współpracy służb specjalnych Ukrainy, Rosji i Kazachstanu, w wyniku której dochodziło do porwań ludzi i prześladowań niewygodnych dla władzy działaczy na tle politycznym.

Oprócz własnej listy więźniów politycznych i uchodźców politycznych - Julii Tymoszenko, Jurija Łucenko, Bohdana Danyłyszyna, Walerija Ivaszczenko i innych, władze ukraińskie w ramach „przyjacielskiej pomocy” prześladują zagranicznych przeciwników politycznych. Najgłośniejszym i najbardziej niejednoznacznym z niedawnych posunięć był wniosek o ekstradycję z Francji kazachstańskiego polityka Mukhtara Ablyazova. Podobny wniosek został złożony w Republice Czeskiej w sprawie Tatiany Paraskevich. Wcześniej Ukraina „wyróżniła się” porwaniem rosyjskiego działacza Leonida Razvozhayeva.

Wstrzymanie podpisania Umowy Stowarzyszeniowej z UE oznacza dla Ukrainy stratę najważniejszej w ostatnim dziesięcioleciu możliwości rozwoju gospodarczego i społecznego, dlatego ten krok może stać się decydującym czynnikiem destabilizacji sytuacji w kraju przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi.

Niemniej ważnym czynnikiem, który stawia pod znakiem zapytania strategiczne perspektywy Ukrainy jako państwa, są niejawne porozumienia polityczne elity biznesowej i najbliższego otoczenia Prezydenta Wiktora Janukowycza, które stawiają własne interesy biznesowe ponad interesami społeczeństwa.

Przedstawiciele opozycji, społeczeństwa obywatelskiego oraz organizacje międzynarodowe wielokrotnie wzywali władze do kompromisu i podjęcia decyzji w oparciu o odpowiedzialność za ścieżkę rozwoju i za przyszłość narodu ukraińskiego. Jednak własne interesy biznesowe elity rządzącej mogą okazać się dominujące nie tylko przy podejmowaniu decyzji o losie ludzi, ale także w określeniu dalszych perspektyw państwa ukraińskiego jako niezależnego i równoprawnego członka społeczności międzynarodowej. Jedyną rzeczą, która może powstrzymać samowolę rządzącej ukraińskiej elity jest zdecydowane wyrażenie woli ukraińskiego społeczeństwa obywatelskiego, co obecnie obserwujemy w większości ukraińskich miast, a nawet poza granicami Ukrainy. 

Więcej na temat: Ukraina, EuroMajdan