Ukraina: Fundacja „Otwarty Dialog” domaga się obiektywnego zbadania sprawy milicjantów-gwałcicieli z Vradiyevki

  • 29.07.2013
  • Autor: Redakcja serwisu

Okrutny gwałt na Irynie Krashkovej, mieszkance niewielkiej miejscowości Vradiyevka (obwód mykolayevski, Ukraina), dokonany przez miejscowych funkcjonariuszy milicji, wywołał głośny społeczny rezonans, który przerodził się w otwarte wystąpienie przeciwko władzy. Kiedy podejrzani próbowali uniknąć odpowiedzialności, wykorzystując do tego służbowe stanowisko i rodzinne koneksje w dowództwie struktur siłowych w obwodzie, oburzeni działaniami organów ścigania mieszkańcy, szturmem ruszyli na budynek komisariatu milicji. W ten sposób, głośne wydarzenia we Vradiyevce wyraźnie pokazały podstawowe problemy ukraińskiej milicji oraz pilną potrzebę jej zreformowania.

 

Zgwałcenie Iryny Krashkovej

26.06.2013, krótko przed północą, do 29-letniej mieszkanki miejscowości Vradiyevka Iryny Krashkovej, wracającej do domu z dyskoteki, na ulicy Majakowskiego podjechał samochód, a jeden z siedzących w nim mężczyzn zaproponował kobiecie podwiezienie. Kiedy odmówiła, została siłą wciągnięta do środka. Jak się okazało, w samochodzie znajdowali się oficerowie milicji – kapitan Yevgeniy Dryzhak i lejtnant Dmitriy Polishchuk, a za kierownicą samochodu siedział miejscowy taksówkarz i gajowy Sergey Ryabinenko. Kobieta została wywieziona w okolice lasu niedaleko miejscowości Syrovo, znajdującej się około 6 km na północny-zachód od Vradiyevki. Według relacji poszkodowanej, już po drodze milicjanci zaczęli ją bić, po tym jak poprosiła, żeby ją wysadzili ją koło dom. Używali do tego nie tylko rąk, lecz prawdopodobnie jakoś ciężkiego przedmiotu. Kiedy przyjechali w okolice lasu, do znęcających się nad kobietą milicjantów przyłączył się kierowca, który wyróżniał się szczególnym okrucieństwem podczas bicia. „Wyciągnęli mnie z samochodu na ziemię i tam kopali nogami. Potem z powrotem zaciągnęli mnie do samochodu, i Dryzhak mnie zgwałcił” powiedziała poszkodowana. Następnie Dryzhak zaproponował zrobienie tego samego Polishchukovi mówiąc: „Chcesz? Bierz!», na co ten odpowiedział „Chcę!” i też zgwałcił Irynę Krashkovą. Ryabinenko nie brał udziału w gwałcie, bił jednak mocno po głowie, w czasie, gdy robili to milicjanci.

Po dokonaniu gwałtu mężczyźni wywlekli Irynę z samochodu, zabrali jej rzeczy osobiste (ubranie, torebkę, telefon, złote ozdoby) i odjechali. Z wielkim wysiłkiem udało się jej doczołgać do wysokich zarośli i tam się ukryć. Po pewnym czasie sprawcy wrócili i zaczęli jej szukać, na szczęście jednak, nie znaleźli. Dopiero nad ranem pozbawiona ubrania i pobita mieszkanka Vradiyevki dotarła do młyna znajdującego się na skraju wsi Syrowo, gdzie udzielono jej pierwszej pomocy i wyzwano pogotowie. Iryna została hospitalizowana na oddziale intensywnej terapii w szpitalu rejonowym we Vradiyevce, gdzie zdiagnozowano u niej otwarte złamania czaszki, rany cięte głowy, liczne stłuczenia oraz krwiaki. Po pewnym czasie Krashkova została przewieziona na oddział neurochirurgii szpitala ratownictwa medycznego w stolicy obwodu Mykolayevie, gdzie została poddana dwóm operacjom chirurgicznym. Stan poszkodowanej lekarze określają, jako ciężki, ale stabilny.

27.06.2013 po tym, jak ze szpitala do oddziału dyżurnego komisariatu milicji we Vradiyevce wpłynęła informacja o hospitalizowaniu Iryny Krashkovej, która zgłosiła pobicie i gwałt, na miejsce zdarzenia wyjechała grupa śledczo-operacyjna. Po otrzymaniu przez funkcjonariuszy milicji dokumentacji medycznej potwierdzającej ciężki stan poszkodowanej, zostało wszczęte postępowanie karne w sprawie umyślnego spowodowania ciężkich obrażeń ciała (część 1, artykuł 125 Kodeksu Karnego Ukrainy), który to zarzut jest zagrożony karą pozbawienia wolności na okres od 5 do 8 lat. Również na podstawie zgłoszenia poszkodowanej zostały wszczęte postępowania karne dotyczące rozboju (część 4, artykuł 187 kk Ukrainy; zarzut zagrożony karą pozbawienia wolności na okres od 8 do 15 lat oraz konfiskatą majątku) i dokonania gwałtu (część 3, artykuł 152 kk Ukrainy; zarzut zagrożony karą pozbawienia wolności na okres od 7 do 12 lat).

Z uwagi na fakt, że o dokonane przestępstwa podejrzani są funkcjonariusze milicji, materiały sprawy zostały przekazane do prokuratury. 30.06.2013 sąd rejonowy przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec dwóch domniemanych sprawców przestępstwa, na których wskazała poszkodowana, - lejtnanta Dmitriya Polishchuka i taksówkarza Sergeya Ryabinenko – środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres 60 dni. Należy zaznaczyć, że Yevgeniy Dryzhak nie został zatrzymany, ponieważ, jak wyjaśnił prokurator rejonu vradiyevskiego Sergey Mochalko, na podstawie zeznań świadków (kolegów z pracy milicjanta) oraz zapisów z monitoringu okazało się, że w chwili popełnienia przestępstwa, przebywał on na swoim stanowisku pracy, nigdzie nie wychodząc w trakcie pełnienia 24 godzinnego dyżuru w oddziale milicji.

Taka wersja organów ścigania jednak nie przekonała mieszkańców miejscowości. Niektórzy widzieli Yevgeniya Dryzhaka wieczorem 26.06.2013 na ulicy i w dyskotece, co poddawało w wątpliwość wersję śledczych. Tego samego dnia pod budynek Vradiyevskiego Sądu Rejonowego (nawiasem mówiąc budynki prokuratury i milicji znajdują się po sąsiedzku), w którym rozpoczęło się posiedzenie sądu w sprawie zastosowania środka zapobiegawczego wobec dwóch zatrzymanych - lejtnanta Dmitriya Polishchuka i gajowego z nadleśnictwa Sergeya Ryabinenko - przybyło kilkudziesięciu mieszkańców Vradiyevki. Domagali się oni aresztowania również drugiego milicjanta, na którego wskazała zgwałcona kobieta. Pod wieczór ilość uczestników żywiołowej pikiety pod murami organów ścigania zwiększyła się do kilkuset osób. Wielu z obecnych wprost groziło samosądem. Sytuacja zaczęła się niezwykle zaostrzać. Jedną z przyczyn był fakt, że do zgromadzonych ludzi nie wyszedł nikt z przedstawicieli władz, aby wyjaśnić zaistniałą sytuację. Z Mykolayeva, głównego ośrodka administracyjnego obwodu, do rejonu zostały wysłane oddziały szybkiego reagowania „Berkut”.

01.07.2013 o godzinie 19:00 naprzeciwko budynku Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych (RUSW) rozpoczął się zakrojony na szeroką skalę miting, w którym wzięło udział ponad 1000 osób z Vradiyevki oraz pobliskich miejscowości. Uczestnicy domagali się zatrzymania Yevgeniya Dryzhaka oraz ujawnienia przez władze raportu z przeprowadzonych czynności śledczych[9]. Do zgromadzonych wyszedł komendant RUSW Vitaliy Sinitskiy, stwierdzając,  że kapitan milicji posiada alibi. Jednak po tym, jak przez okno wyjrzał rzekomo sam podejrzany, w stronę urzędu rejonowego posypały się jajka i kamienie, a ludzie rzucili się w kierunku drzwi wejściowych. W odpowiedzi milicjanci użyli gazu łzawiącego i zaczęli strzelać. Następnie uczestnicy mitingu wdarli się na podwórze budynku administracyjnego i zaczęli rozbijać milicyjne samochody.

Z kolei kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW), usiłując zdyskredytować uczestników mitingu, którzy wzięli udział w szturmie, za pośrednictwem swojej strony internetowej przekazało informację, że zdecydowana większość z nich znajdowała się w stanie nietrzeźwym. Dopiero późno w nocy komendant obwodowej komendy milicji w Mykolayevie Valentin Parsenyuk i zastępca prokuratora obwodu mykolayevskiego Dmitriy Yefimenko namówili protestujących, aby zaprzestali ataku i rozeszli się do domów. W związku z dokonaniem napaści na oddział rejonowy milicji wszczęte zostało postępowanie karne dotyczące chuligańskich wybryków dokonanych przez grupę osób (część 4, artykuł 296 kk Ukrainy, za co grozi kara pozbawienia wolności na okres od 3 do 7 lat) i umyślnego uszkodzenia mienia (część 1, artykuł 194 kk  Ukrainy, za co grozi pozbawienie wolności na okres do 3 lat). 05.07.2013 prokurator obwodu mykolayevskiego Andrey Kurys stwierdził, że postępowanie karne w tych sprawach nie zostanie umorzone: „Protesty mogą mieć różną formę, ale uszkodzenie mienia, obrażenia ciała, to są przestępstwa, które należy ukarać”. Współprzewodniczący charkowskiej grupy obrońców praw człowieka Yevgeniy Zakharov uważa jednak, że ci ludzie nie powinni być sądzeni, ponieważ działali w stanie afektu, wywołanego przez bezprawne działania funkcjonariuszy milicji.

 

Reakcja władz i społeczeństwa

01.07.2013 opozycyjna frakcja parlamentarna „UDAR” zażądała od Ministra Spraw Wewnętrznych Vitaliya Zakharchenko sporządzenia raportu na temat sytuacji powstałej w podległym mu resorcie w związku ze zgwałceniem Iryny Krashkovej, prawdopodobnie przez dwóch milicjantów z Vradiyevki. Składając sprawozdanie deputowanymi Rady Najwyższej, całą winą za powstała sytuację obarczył Vitaliya Sinitskiego i Valentina Parsenyuka. Na polecenie ministra zostali oni zwolnieni z organów spraw wewnętrznych za ukrywanie obiektywnych informacji w sprawie okoliczności dokonania przestępstwa. W tym samym czasie lider frakcji parlamentarnej „Batkivshchina” Arseniy Yatsenyuk zażądał, aby Vitaliy Zakharchenko podał się do dymisji. Ten jednak w wywiadzie dla stacji telewizyjnej „ICTV”, udzielonym 06.07.2013 oświadczył, że nie zamierza tego robić „w tym czasie, kiedy w ministerstwie są dokonywane zmiany”.

02.07.2013 prezydent Ukrainy Viktor Yanukovych objął osobistą kontrolą sprawę wyjaśnienia wydarzeń w obwodzie mykolayevskim. Z kolei Prokurator Generalny Ukrainy Viktor Pshonka uprzedził, że każdy, kto będzie usprawiedliwiał tych, którzy poprzez własny brak odpowiedzialności dopuścili do powstania takiej sytuacji, poniesie osobistą odpowiedzialność. Na jego polecenie Sergey Mochalko, prokurator rejonu vradiyevskiego, został zwolniony „za niewłaściwe wykonywanie swoich obowiązków służbowych”.

Wreszcie po tym, jak 02.07.2013 została przeprowadzona procedura okazania, 03.07.2013 sąd rejonowy w Mykolayevie podjął decyzję o aresztowaniu Yevgeniya Dryzhaka do dnia 15.08.2013. Przedstawiciel mykolayevskiej prokuratury obwodowej Anatoliy Titus zakwestionował alibi kapitana milicji. Według jego relacji, w noc dokonania przestępstwa, kamera monitoringu przez długi czas rejestrowała tylko ciemność, ponieważ 26.06.2013, około godziny 23:11, w oddziale został wyłączony prąd. 05.07.2013 w związku z przekroczeniem pełnomocnictw służbowych (część 2, artykuł 365 kk Ukrainy; zarzut zagrożony karą pozbawienia wolności na okres od 3 do 8 lat) został aresztowany bezpośredni przełożony Yevgeniya Dryzhaka – zastępca naczelnika wydziału kryminalnego RUSW we Vradiyevce major Mikhail Kudrinskiy. Postawiono mu zarzut ukrywania udziału swojego podwładnego w dokonanym przestępstwie, poprzez zmuszenie Sergeya Ryabinenko do złożenia fałszywych zeznań, z których wynikało, że Dryzhak nie zgwałcił i nie pobił Iryny Krashkovej.

Ukraińscy i międzynarodowi obserwatorzy są zgodni co do tego, że przypadek zgwałcenia Iryny Krashkovej przez milicjantów wyczerpał cierpliwość nie tylko samych mieszkańców Vradiyevki, ale wszystkich ludzi w kraju.  Tatyana Mazur, dyrektor Amnesty International na Ukrainie, oświadczyła, że „reakcja mieszkańców Vradiyevki wyraźnie pokazuje, jak bardzo ludzie nie ufają obecnemu systemowi ścigania i karania za przestępstwa, dokonywane przez osoby na stanowiskach, zaś cieszące się sporym autorytetem wydanie Washington Post stwierdziło, że „sprawa pokazuje na wciąż rosnące niezadowolenie Ukraińców z powodu bezkarności działań urzędników i ich wpływowych przyjaciół”.   

Mieszkańcy Vradiyevki już od dawna skarżyli się na działania lokalnych organów ścigania. W prywatnych rozmowach z przedstawicielem Fundacji porównywali je do działań i struktur mafijnych. Jedną z głównych zasad tej kryminalnej subkultury jest wzajemna odpowiedzialność, która w połączeniu z rodzinnymi koneksjami podejrzanych w gronie kierownictwa organów ścigania na szczeblu obwodu i rejonu, dała o sobie znać już we wczesnym etapie wyjaśniania głośnej sprawy. Lejtnant Dmitriy Polishchuk okazał się być bratankiem prokuratora rejonu „Zavodtskiego” w Mykolayevie, Sergeya Polishchuka, a główny podejrzany, kapitan Yevgeniy Dryzhak, chrześniakiem generała-majora Valentina Parsenyuka, szefa obwodowej milicji, który wcześniej zajmował stanowisko komendanta oddziału rejonowego milicji we Vradiyevce. Deputowany z ramienia frakcji „Batkiwshchina”, generał-lejtnant milicji Gennadiy Moskal powiedział, że MSW chciało ukryć przestępstwo, fałszując dane, ponieważ w oficjalny komunikacie skierowanym do Rady Najwyższej, Kancelarii Prezydenta i Kabinetu Ministrów 01.07.2013, nie było ani słowa na temat zgwałcenia, ani na temat trzeciej osoby występującej w sprawie – Yevgeniya Dryzhaka

01.07.2013 na mitingu przed budynkiem RUSW zebrali się nie tylko krewni i znajomi poszkodowanej, ale też inni ludzie, których bliscy w przeszłości doświadczyli przemocy ze strony milicji, kiedy usiłowano od nich wydobyć przyznanie się do przestępstw, których nigdy nie popełnili. Największe stacje telewizyjne „Ukraina” i „ICTV” przedstawiły historie Grigoriya Mogilyeva, którego vradiyevscy milicjanci usiłowali oskarżyć o zabójstwo własnej matki, a także Aliny Porkul, 15-letniej uczennicy, która została znaleziona martwa w miejscowym stawie. Na pytania przedstawiciela Fundacji „Otwarty Dialog” matka zabitej dziewczynki odmówiła odpowiedzi, twierdząc, że źle się czuje. W międzyczasie, 04.07.2013 szef specjalnej komisji ministerialnej, utworzonej w celu wyjaśnienia służbowych nadużyć popełnionych przez funkcjonariuszy vradiyevskiego RUSW, Vladimir Berezan oświadczył, że sprawy zgwałcenia Iryny Krashkovej i zabójstwa Aliny Porkul zostały połączone. To znaczy, że aresztowani milicjanci, Yevgeniy Dryzhak i Dmitriy Polishchuk, stali się także podejrzanymi w niewyjaśnionym przestępstwie sprzed dwóch lat.

Opozycja obiecała ochronę wszystkim protestującym we Vradiyevce i wysłała tam swoich przedstawicieli – Edurada Leonova (frakcja Wszechukraińskiego Zjednoczenia „Svoboda”) i Andreya Parubiya (frakcja „Batkivshchina”. Składając deputowanym raport z wyników swojego wyjazdu, domagali się z trybuny zwolnienia przewodniczącego mykolayevskiej obwodowej administracji państwowej Nikolaya Kruglova. 02.07.2013 w Kijowie przed Kancelarią Prezydenta i we Lwowie przed obwodowym urzędem MSW odbyły się akcje protestacyjne przeciwko milicyjnej samowoli w obwodzie mykolayevskim, których uczestnicy wyrazili poparcie dla mieszkańców Vradiyevki. Podobne akcje protestacyjne odbyły się 09.07.2013 również w innych miastach obwodowych Ukrainy – Żytomierzu, Kirowogradzie, Połtawie, Tarnopolu i Czernihowie – pod wspólną nazwą „Cała Ukraina to Vradiyevka”.

07.07.2013 z Vradiyevki do Kijowa wyruszył „Vradiyevski Pochód”, którego organizatorzy domagają się dymisji ministra MSW, a także przeprowadzenia „totalnej lustracji” wśród pracowników milicji. W nocy  18.07.2013 milicja zburzyła rozstawione na Placu Niepodległości namioty należące do uczestników pochodu i dokonała ich aresztowania. Siedmiu z dziewięciu zatrzymanych aktywistów, decyzją sądu zostało ukaranych mandatami, a organizator pochodu – Vasiliy Lyubarts – został skazany na 10 dni aresztu za złamanie zasad przeprowadzania pokojowych zgromadzeń (artykuł 185 ukraińskiego Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych). Aktywista ogłosił strajk głodowy trwający przez cały okres aresztu.

Fundacja „Otwarty Dialog” wyraża zaniepokojenie z powodu rosnącej ilości przestępstw o charakterze kryminalnym na Ukrainie, których sprawcami są funkcjonariusze i urzędnicy MSW. Sprawa „gwałcicieli z Vradiyevki” powinna stać się dla władzy swoistym „punktem zwrotnym”, a podejrzani o dokonanie gwałtu i pobicie Iryny Krashkowej – lejtnant Dmitriy Polishchuk, kapitan Yevgeniy Dryzhak, gajowy Sergey Ryabinenko oraz major Mikhail Kudrinskiy, który usiłował zataić przestępstwo swojego podwładnego, - powinni zostać przekazani pod sprawiedliwy osąd publiczny.

Fundacja „Otwarty Dialog” apeluje o umorzenie postępowań karnych prowadzonych w związku z chuligańskimi wybrykami i umyślnym uszkodzeniem mienia, jakie zostały wszczęte przeciwko uczestnikom mitingu we Vradiyevce, z uwagi na możliwość późniejszego wykorzystania tych materiałów przeciwko uczestnikom mitingu.

Rząd Ukrainy powinien rozpocząć kompleksowe reformowanie milicji przy szerokim zaangażowaniu do tych działań przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego i lokalnych organów władzy. Jako priorytetowe zadanie reformy należałoby postawić odbudowę zaufania społecznego do organów ścigania, a mianowicie:

  • niezwłocznie przeprowadzić pełną lustrację pracowników i urzędników ministerstwa;
  • stworzyć mechanizm osobistej odpowiedzialności kierownictwa, przede wszystkim wyższego szczebla, za działania swoich podwładnych;
  • stworzyć niezależną instytucję do badania przestępstw dokonanych przez pracowników i urzędników MSW Ukrainy.

Więcej na temat: Ukraina, Vradiyevka