Coraz częstsze strajki robotników w kazachskich przedsiębiorstwach

Niezadowalające warunki pracy, niskie płace, brak ochrony ze strony ustawodawstwa – te oraz inne przyczyny zmuszają robotników przedsiębiorstw przemysłowych w Kazachstanie do wychodzenia na wiece protestacyjne, aby bronić swoich praw. Pomimo gorzkich doświadczeń zhanaozenskiej tragedii, kierownictwo przedsiębiorstwa nie zawsze jest gotowe do prowadzenia dialogu z pracownikami.

Spór pracowniczy w spółce wiertniczej „Velikaya Stena”

07.05.2013 społeczeństwo dowiedziało się o zaostrzeniu sporu pracowniczego w kazachsko-chińskiej spółce wiertniczej „Velikaya Stena”. Tego dnia została przeprowadzona konferencja prasowa, w której wziął udział kierownik wiertni Marat Karamanov, inżynier-technolog Maksut Mukhametzhanov, a także działacz społeczny Alpamys Bekturganov. Oświadczyli oni, że w firmie dochodzi do przypadków dyskryminacji kazachskich robotników. Między innymi, kierownik wiertni Marat Karamanov powiedział: „Do 2008 roku udawało się nam znajdować wspólny język z całym kierownictwem, ale wraz objęciem stanowiska dyrektora generalnego przez Khu Er Taya zmienił się styl pracy i stosunek wobec podwładnych. Teraz mogą się do nas przyczepić bez powodu, a potem zwolnić, rzeczą normalną stały się powszechne redukcje zatrudnienia. Początkowo myśleliśmy, że być może, zarząd próbuje w ten sposób uzyskać oszczędności, aby podwyższyć nasze wynagrodzenia. Nic podobnego! Skróceniu ulegają terminy montażu, wiercenia, demontażu – wszystko to prowadzi do rażącego łamania zasad bezpieczeństwa pracy. Moje wynagrodzenie wynosiło 150 – 160 tysięcy (red. około 770 euro) – i to na stanowisku kierownika wiertni! … О tym, co to takiego premia, już dawno zapomnieliśmy”.

Aktywne stadium sporu pracowniczego w spółce rozpoczęło się jeszcze w kwietniu 2013 года. Wtedy na ręce dyrektora generalnego spółki Khu Er Taya robotnicy skierowali list zbiorowy z następującymi żądaniami:

  • przeprowadzenia indeksacji wynagrodzenia z uwzględnieniem inflacji (obecnie średnia wielkość wynagrodzenia wśród robotników wynosi 118 tys. tenge – około 600 euro);
  • wniesienia do umowy zbiorowej punktu dotyczącego kwartanej indeksacji wynagrodzenia;
  • zaprzestania wyniosłego traktowania miejscowego personelu przez zagranicznyc specjalistów.

Zarząd spółki nie zareagował na pismо. Co więcej, został zwolniony lider ruchu robotniczego – wiertnik z trzydziestoletnim stażem pracy Marat Karamanov. Formalnym powodem jego zwolnienia stało się rzekomo „niezapewnienie bezpieczeństwa powierzonemu mieniu”. Jak się okazało, w listopadzie 2012 roku z magazynu spółki zniknął drogi świder wiertniczy. O jego zniknięciu Marat Karamanov zgłosił na policji, a także zwrócił się do wszystkich punktów skupu złomu w Aktobe z prośbą o zwrot narzędzia, jeśli ktoś będzie usiłował go sprzedać. Wkrótce skradzony świder został zwrócony – dwóch nieznanych mężczyzn przyniosło go do domu Marata Karamanova. Następnie świder został zwrócony na skład za pokwitowaniem, podpisanym przez kierownika gospodarczego spółki. O zwrocie świdra została także powiadomiona policja – sprawa została zamknięta. Nie mniej jednak, ten incydent posłużył za pretekst dla późniejszego zwolnienia Marata Karamanova. To jeszcze bardziej zaostrzyło konflikt pomiędzy zarządem spółki a robotnikami.

06.05.2013 odbyło się zebranie przedstawicieli załogi, na którym została poruszona sprawa utworzenia niezależnego związku zawodowego i zainicjowania sporu pracowniczego. Z inicjatywy robotników, w charakterze mediatora w rozmowach pomiędzy robotnikami i zarządem spółki został zaangażowany działacz społeczny Alpamys Bekturganov. Tego samego dnia spotkał się on z derektorem generalnym przedsiębiorstwa „Velikaya Stena” Khu Er Tayem i przedstawił liczne przykłady ograniczania praw kazachskich robotników. Alpamys Bekturganov pozostał niezadowolony z wyniku spotkania.

Z czasem represje w stosunku do pracowników spółki zaczęły tylko przybierać na sile. Jak przekazał Fundacji „Otwarty Dialog” Alpamys Bekturganov, obecnie grożąc zwolnieniem zmuszają robotników do podpisywania jakiś papierów. Przeciwko Maratowi Karamanovowi została wszczęta sprawa karna w związku z kradzieżą świdra wiertniczego, w której najpierw występował jako świadek, lecz teraz został oskarżony o współudział w przestępstwie. Obecnie Karamanov przebywa w areszcie domowym i oczekuje na rozprawę sądową. Alpamys Bekturganov próbował zapoznać się z akatami sprawy przeciwko Maratowi Karamanovowi, jednak śledczy nie dali mu takiej możliwości, powołując się na tajemnicę śledztwa. Jak uważa Alpamys Bekturganov, powodem prześladowania Marata Karamanova jest prowadzona przez niego działalności społeczna, a nie rzekoma kradzież świdra wiertniczego. Ze strony władz lokalnych również nie ma żadnej pomocy: Urzędnicy pytają mnie: „Po co się pan miesza? Chce pan wzniecić społeczne niepokoje?, - skarży się Alpamys Bekturganov.

Na chwilę obecną spór pracowniczy w spółce wiertniczej „Velikaya Stena” pozostaje nierozstrzygnięty. 

Niepokoje pracowników w związku z wstrzymaniem pracy Zhezkazganskiej Huty Miedzi

20.06.2013 poinformowano o zamiarze zarządu koncernu miedziowego „Kazakhmys” wstrzymania pracy Zhezkazganskiej Huty Miedzi (ZHM) na okres prowadzenia remontu kapitalnego. Zgodnie z planem ZHM stanie od około 01.09.2013. Pomimo oświadczenia złożonego przez koncern, w którym stwierdzono, że w związku z remontem generalnym nie planuje się redukcji personelu, pracownicy ZHM zaczęli się obawiać ewentualnych zwolnień czy też cięć wynagrodzeń.

24.06.2012 ponad sto osób przerwało pracę i wzięło udział w wiecu przed hutą miedzi, żądając odwołania decyzji w sprawie wstrzymania pracy zakładu. Pracownicy zażądali również spotkania z właścicielem koncernu „Kazakhmys” Vladimirem Kimem, aby omówić problemy istniejące w przedsiębiorstwie.

04.07.2013 pomiędzy spółką partnerską (LLPlimited liability partnership) „Kazakhmys Smelting” i organizacją społeczną „Branżowy Związek Zawodowy Pracowników koncernu „Kazakhmys” zostało podpisane memorandum w sprawach związanych z remontem kapitalnym ZHM. Głównymi punktami memorandum stały się gwarancje ze strony spółki „Kazakhmys”, że w związku z remontem generalnym nie zostanie przeprowadzona redukcja załogi, oraz, że w tym okresie pracownicy będą otrzymywali 100% średniego miesięcznego wynagrodzenia otrzymywanego na swoim stanowisku pracy. W memorandum został również ustalony okres planowanego generalnego remontu – 2 lata i 3 miesiące, poczynając od  01.09.2013 roku.

Warto zauważyć, że spory pracownicze w zhezkazganskich przedsiębiorstwach, należących do koncernu „Kazakhmys” powstają dosyć często. W maju 2012 roku Fundacja „Otwarty Dialog” informowała o sporze pracowników zhezkazganskiej elektrociepłowni. 09.02.2013 w Zhezkazgan odbył się wiec przeciwko sytuacji postałej w zakładach koncernu „Kazakhmys”. Około 70 protestujących żądało zmniejszenia wydobycia metali kolorowych i zaprzestaniu wywierania nacisków na związki zawodowe. W związku z tym, że wiec nie otrzymał zezwolenia od władz miejskich na jego przeprowadzenie, jeden z jego organizatorów, dziennikarz Berik Zhagiparov został skazany na 7 dni aresztu. Ponato, 26.03.2013 za nawoływanie do udziału w nielegalnym wiecu zawieszona została strona internetowa lokalnej „Molodezhnej Gazety”, której redaktorem naczelnym jest Berik Zhagiparov.

Jak twierdzi szefowa organizacji społecznej „Elim-ay” Saule Seydakhmetova, w Zhezkazgan trwają prześladowania ludzi, krytykujących kierownictwo „Kazakhmysu”: prześladują niezależne gazety, nękają aktywistów z grona robotników. Nie dość, że „niewygodnych” zwalniają z zakładów, to jeszcze przysparzają im różnego rodzaju nieoprzyjemności. Dziennikarz Berik Zhagiparov podał Fundacji „Otwarty Dialog” przykłady, w jaki sposób lokalne władze utrudnianią składanie relacji na temat wydarzeń w mieście. Po tym, jak Berik Zhagiparov napisał artykuł o wydarzeniach w ZHM, otrzymał wezwanie do prokuratury w Zhezkazgan. Zastępca prokuratora miejskiego Zhanbolat Mukyshev ustnie oskarżył dziennikarza, że ten swoimi publikacjami prowokuje powstanie konfliktu pomiędzy kierownictwem spółki a robotnikami. Zhanbolat Mukashev zagroził Berikovi Zhagiparov, że jego działania podpadają pod art. 164 Kodeksu Karnego („podżeganie do społecznych niepokojów”).

Od początku 2013 roku w Kazachstanie odbyło się jeszcze kilka innych strajków robotników, co może świadczyć o dosyć napiętej sytuacji społecznej w przemysłowych regionach Kazachstanu.

19.02.2013 w miecie Aktau w obwodzie mangistauskim, ponad 150 pracowników stoczni „Keppel Kazakhstan” odmówiło podjęcia pracy, żądając wyższych płac, wyeliminowania dysproporcji pomiędzy wynagrodzeniami pracowników zagranicznych i kazachstańskich, jak również wydania pozwoleń na skorzystanie z należnych im urlopów wyrównawczych oraz wstrzymania nielegalnych zwolnień. Strajk został zakończony po złożeniu przez zarząd spółki obietnicy podwyższenia od 01.03.2013 wynagrodzenia o  30%.

11.03.2013 w obwodzie mangistauskim na złożu Kalamkas rozpoczęło strajk 101 pracowników jednej z największych naftowych firm podwykonawczych „Oil Service Company” („OSC”). Pracownicy firmy zażądali podniesienia wynagrodzeń oraz zwolnienia pracowników ochrony kopalni. Zarząd spółki obiecał podwyższenie wynagrodzeń, po czym naftowcy wrócili do pracy.

07.07.2013 na sztucznej wyspie D powstałej w ramach projektu północno-kaspijskiego (Złoże Kashagan) strajk rozpoczęło około 200 kazachskich pracowników naftowej firmy podwykonawczej Agip KKO – „Cape Industrial Services”. Pracownicy zorganizowali strajk okupacyjny – przebrali się w odzież roboczą, przybyli na stanowiska pracy, lecz nie wykonywali żadnej pracy. Kolejnego dnia, 08.07.2013, sytuacja się powtórzyła. Powodem ogłoszenia strajku była redukcja kadr w przedsiębiorstwie. Pracowników nakłaniano się do zwalniania się na własną prośbę. W takiej sytuacji nie mają oni prawa do ubiegania się o odprawę, przewidzianą w ustawodawstwie w przypadku, jeżeli redukcja etatów odbywa się z inicjatywy pracodawcy. 09.07.2013 przedstawiciel prokuratury obwodowej w Atyrau Asylan Nurgaliyev poinformował na breefingu, że konflikt został zażegnany i strajkujący przystąpili do pracy. „Przypadki łamania przepisów prawa pracy, na które skarżyli się pracownicy, zostały zlikwidowane. Osobom, dotkniętym skutkami redukcję, zostanie wypłacona odpowiednia rekompensata. Państwo będzie kontrolowało przebieg procesu redukcji”, - poinformował Asylan Nurgaliyev. 14.07.2013 w prasie pojawiła się informacja, że konflikt nadal pozostaje nieuregulowany. Pracownicy skarżą się, że w zawiadomieniu o zwolnieniu (tylko na jego podstawie mogą się oni domagać rekompensaty za zwolnienie) napisano, iż o zwolnieniu zostali uprzedzeni jeszcze rok temu. Zgodnie z prawem, zawiadomienie powinno zostać wydane miesiąc przed dokonaniem zwolnienia. W takiej sytuacji, zawiadomienia wydane pracownikom mogą zostać za nieważne i wtedy nie będą mogli się ubiegać o wypłatę rekompensaty.

Fundacja „Otwarty Dialog” wyraża zaniepokojenie w związku coraz częstszymi informacjami na temat strajków w kazachskich przedsiębiorstwach i zwiększeniem społecznego napięcia w kraju. Niedoskonałość przepisów pracy oraz brak właściwej kontroli stosunków pracy ze strony władz lokanych, czynią z kazachskich pracowników bezbronnymi wobec samowoli pracodawców.

W sytuacji powstawania sporów pracowniczych lokalne organy władzy często biorą stronę dużych przedsiębiorstw. Niezależni dziennikarze i działacze związkowi, którzy publicznie występują w obronie praw pracowniczych oraz socjalnych ludności są narażeni na prześladowania. Udział państwa w rozwiązywaniu sporów pracowniczych przede wszystkim ma charakter sytuacyjny.

Fundacja „Otwarty Dialog” stanowczo rekomenduje władzom Kazachstanu przeprowadzenie reformy systemu stosunków pracy w przemysłowym sektorze gospodarki, aby w przyszłości zminimalizować prawdopodobieństwo powstawania sporów pracowniczych. Przede wszystkim proponujemy:

  • dokonanie przeglądu warunków pracy w przedsiębiorstwach pod kątem ich zgodności z międzynarodowymi standardami pracy;
  • zezwolić na legalne prowadzenie działalności przez niezależne związki zawodowe, maksymalnie uprościć procedurę tworzenia niezależnych związków zawodowych;
  • podwyższyć wynagrodzenia dla pracowników do poziomu, zapewniającego pokrycie realnego minimum socjalnego;

Więcej na temat: Kazachstan