Członkowie misji obserwacyjnej piszą do OBWE

  • 11.07.2013
  • Autor: Redakcja serwisu

1 lipca 2013 roku członkowie parlamentarnej misji obserwacyjnej do Kazachstanu, zorganizowanej przez Fundację Otwarty Dialog, wystosowali list do przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, Wolfganga Grossruka. Wyrazili w nim głębokie zaniepokojenie sytuacją, którą zastali po przybyciu na miejsce wstępnej rozprawy w trybie nadzoru zażalenia przed Sądem Najwyższym w sprawie lidera kazachskiej opozycji Vladimira Kozlova.

Biorący udział w misji posłowie Marcin Święcicki, Piotr Cieśliński, Tomasz Makowski, Adam Rybakowicz opisali, że pomimo jawnego charakteru mającej się rozpocząć rozprawy, ani oni, ani inni przybyli na proces obserwatorzy, nie zostali przepuszczeni przez biuro przepustek. Na 10 minut przed planowanym rozpoczęciem posiedzenia sądu, strażnik poinformował, że rozprawa została odwołana i odbędzie się w innym, nieznanym jeszcze terminie. Posłowie opisali duże wzburzenie jakie zapanowało wśród zebranych przed budynkiem Sądu Najwyższego. Oprócz żony Kozlova, reprezentantów ruchów opozycyjnych i organizacji broniących praw człowieka, obecni byli przedstawiciele ambasad Francji, Austrii, USA, oraz  przedstawiciele delegacji Unii Europejskiej (Europejska Służba Działań Zewnętrznych)

Według relacji członków misji, adwokat Kozlova uzyskała ostatecznie informacje, że powodem odwołania rozprawy jest potrzeba sprowadzenia akt z Sądu Rejonowego z Aktau. W ocenie posłów, wytłumaczenie to nie jest wiarygodne. Okoliczności, na które powołał się sąd, musiały być mu znane dużo wcześniej, w momencie ogłaszania daty rozprawy.

Podpisani pod listem czterej polscy posłowie poprosili przewodniczącego Grossruka, aby przekazał ich relację członkom Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, którzy obradowali w tym czasie w Stambule. Parlamentarzyści wyrazili też nadzieję, że dalsze etapy procesu odbędą się z poszanowaniem standardów obowiązujących w państwach demokratycznych.

Rozprawa w trybie nadzoru zażalenia daje ostatnią prawnie przewidzianą możliwość rewizji wyroku, jaki po budzącym wątpliwości procesie zapadł w sprawie Vladimira Kozlova w 2012 roku. Na podstawie oskarżeń o podsycanie nienawiści społecznej, lider niezarejestrowanej partii Ałga! został skazany na 7,5 roku pozbawienia wolności. Wyrok odsiaduje w kolonii karnej w Petropavlovsku. 

Vladimir Kozlov zaangażowany był w pomoc robotnikom z Zhanaozen, strajkującym przez szereg miesięcy 2011 roku. Pokojowe protesty zakończyły się masakrą – 16 grudnia 2011 roku, w wyniku interwencji policji, zginęło oficjalnie 17, a nieoficjalnie nawet kilkadziesiąt osób. Tragedia w Zhanazoen dała początek nowej fali represji politycznych w Kazachstanie. 

Więcej na temat: Kozlov, Kazachstan