Zaproszenie na spotkanie z przedstawicielami prasy: Kazachstan delegalizuje media krytykujące władzę

Prawa człowieka

W Zhezkazganie (obwód karagandyjski) organy ścigania poddają procedurom karnym organizatora ruchu aktywistycznego, redaktora naczelnego czasopisma „Molodyoznaya Gazeta”, Berika Zhagiparova, za jego działalność społeczną. Po tym, jak w dniu 09.02.2013 r. ok. 70 mieszkańców miasta przeprowadziło akcję protestacyjną przeciwko kierownictwu głównego lokalnego przedsiębiorstwa „Kazakhmys”, Berik Zhagiparov został aresztowany na 7 dni za zorganizowanie nielegalnego wiecu.

W dniu 14.03.2013 r. prokurator miasta Zhezkazgan złożył pozew o zawieszenie działalności portalu internetowego „Molodyozhnaya Gazeta” na okres trzech miesięcy „za wzywanie do nielegalnego wiecu”. Berik Zhagiparov nie zgadza się ze stanowiskiem prokuratora, i podkreśla pokojowy charakter spotkania: "Miting był zgodny z prawem, pomimo że urząd miasta nie usankcjonował go. Kazachstan podpisał dokumenty międzynarodowe, m.in. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, który przewiduje prawo obywateli do przeprowadzania imprez masowych".

Pozew prokuratora został złożony po tym, jak Berik Zhagiparov w dniu 19.02.2013 r. zorganizował konferencję prasową w Almaty, a w dniu 27.02.2013 r. skierował pismo do przewodniczącego Komitetu Obrachunkowego Aslana Musina, oraz do szefa administracji prezydenckiej Karima Masimova. Dziennikarz żąda, aby zwrócić uwagę na korupcję w spółce „Kazakhmys”: "Ceny miedzi są obecnie znacznie wyższe niż w czasie kryzysu, ale kierownictwo firmy potajemnie przygotowuje masowe zwolnienia, tłumacząc to koniecznością optymalizacji produkcji. Na tym tle obserwuje się wzrost napięcia społecznego w Zhezkazganie oraz w okolicznych rejonach”.

Obecnie Berik Zhagiparov obawia się prowokacji pod swoim adresem oraz sfałszowania sprawy karnej przeciwko niemu.  

W nocy z 09.03.2013 r. na 10.03.2013 r. w miejscowości Tastybulak niedaleko Almaty zamordowano działacza ruchu ekologicznego „Tabigat”, Nurlana Uteuliyeva, który walczył przeciwko nielegalnej wycince starych drzew. Działacze społeczni obawiają się fabrykacji sprawy karnej przez policję.

Krewni i współpracownicy Nurlana Uteuliyeva oraz szef Związku Muzułmanów Kazachstanu, Murat Telibekov, przypuszczają, że działacz został zabity z powodu swojej działalności obywatelskiej. Kilka dni przed morderstwem, w dniu 02.03.2013 r. między Nurlanem Uteuliyevem a drwalami wywiązała się bójka. Deweloper i policjant posterunkowy grozili Nurlanowi Uteuliyevowi zemstą.

W dniu 11.03.2013 r., pod zarzutem morderstwa aresztowano kuzyna ofiary, który rzekomo przyznał się do zbrodni. Jak podaje Związek Muzułmanów Kazachstanu, oskarżonego Dmitriya Zhabina nie wolno odwiedzać, co może wskazywać na stosowanie fizycznych i psychicznych nacisków na niego. Krewni twierdzą, że zmarły miał ranę postrzałową na plecach, podczas gdy według policji, Nurlan Uteuliyev został postrzelony w klatkę piersiową. Koledzy ofiary nie zgadzają się z wersją policji i zwracają uwagę na fakt, że śledztwo było przeprowadzone w trybie przyśpieszonym, bez przesłuchania świadków i przeprowadzenia czynności operacyjnych na miejscu przestępstwa.

W dniu 13.03.2013 r. kazachstańscy obrońcy praw człowieka oświadczyli, że Narodowy Plan Działań na rzecz Praw Człowieka w Republice Kazachstanu na lata 2009-2012 został wykonany zaledwie w 22,6%.

Krajowy plan jest dokumentem, określającym główne kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej Kazachstanu w dziedzinie praw człowieka. Obrońcy praw człowieka zauważyli, że w ostatnich latach sytuacja uległa pogorszeniu w pięciu obszarach: prawa do wolności zrzeszania się, prawa do wolności myśli, sumienia i wyznania, prawa do swobodnego, pokojowego zgromadzania się oraz zrzeszania się, prawa do wolności słowa oraz prawa do uczestnictwa w kierowaniu sprawami publicznymi. Niepełne wdrożenie Krajowego Planu potwierdza, że polityka władz Kazachstanu w dziedzinie praw człowieka ma głównie charakter formalny i deklaratywny.

Prawo do pokojowego zgromadzania się oraz do swobodnego zrzeszania się

Prokuratura Generalna Kazachstanu zaproponowała utworzenie specjalnych oddziałów organów spraw wewnętrznych w celu zapobieżenia niepokojom społecznym podczas strajków. Dziennikarze i aktywiści obawiają się, biorąc pod uwagę doświadczenia wydarzeń zhanaozeńskich z grudnia 2011 r., że oddziały specjalne będą wykorzystywane nie w celu zapewnienia bezpieczeństwa obywateli, lecz w celu stłumienia masowych protestów.

W opublikowanym w dniu 11.03.2013 r. programie modernizacji organów ścigania w Republice Kazachstanu napisano: „Historia ostatnich wieców i strajków w Kazachstanie (Shanyrak, Zhanaozen) świadczy o braku gotowości sił bezpieczeństwa do zapewnienia bezpieczeństwa obywateli, w tym również funkcjonariuszy organów ścigania. Paląca stała się kwestia utworzenia jednostek specjalnych w organach spraw wewnętrznych policji, które będą odpowiadać wyłącznie za zapewnienie porządku publicznego w trakcie społecznie ważnych wydarzeń o charakterze politycznym i kulturowym oraz podczas organizacji wieców i strajków.

Wcześniej, w dniu 30.01.2013 r., prezydent Nursultan Nazarbayev zażądał wzmocnienia roli sił zbrojnych w działaniach skierowanych na zapewnienie stabilności politycznej w Kazachstanie.

Przypomnijmy, że w dniu 16.12.2011 r. w Zhanaozenie (obwód mangistauski) policja użyła ostrej amunicji w celu rozproszenia pokojowej demonstracji pracowników naftowych firmy „OzenMunaiGaz” oraz członków ich rodzin. Oficjalnie w wyniku wydarzeń w dniach 16-17.12.2011 r. zginęło 17 osób, a rannych zostało 108 osób. Aktywiści społeczeństwa obywatelskiego twierdzą jednak, że liczba zabitych przez policję obywateli jest wielokrotnie wyższa niż podana w oficjalnych danych.

Wolność sumienia i wyznania

Międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka zauważyły, że bardziej restrykcyjna ustawa o religii ogranicza wolność religijną w Kazachstanie. Ostatnio coraz częstsze stały się przypadki likwidacji wielu wspólnot religijnych, a także konfiskaty i niszczenia literatury religijnej. Poprzez swoje działania władze naruszają zobowiązania międzynarodowe Kazachstanu w zakresie wolności sumienia i religii.

Analitycy podkreślają, że władze Kazachstanu usiłują uzyskać pełną kontrolę nad przestrzenią religijną. Prześladowane są głównie nietradycyjne wspólnoty religijne, do których władze zaliczają protestantów, świadków Jehowy, baptystów, wyznawców Hare Kryszna, muzułmanów ahmadyjskich oraz wyznawców sufizmu. Został m.in. wprowadzony zakaz publikacji wszelkiej literatury islamskiej, która nie jest związana z sunnizmem hanafickim.

Ostatnio pod groźbą likwidacji znalazł się tatarsko-baszkirski meczet „Din Muhammad” w Pietropawłowsku: organy żądają, aby przełożeni meczetu głosili kazania wyłącznie w języku kazachskim, jednak wielonarodowa społeczność religijna nalega, aby kazania nadal były odczytywane w trzech językach: rosyjskim, kazachskim i tatarskim, tym bardziej, że ustawa o religii nie reguluje kwestii języka używanego podczas nabożeństw. W dniu 20.02.2013 r. Międzyrejonowy Sąd Specjalistyczny Obwodu Północnokazachstańskiego wydał decyzję o zamknięciu meczetu. Proces sądowy odbył się pod nieobecność przedstawicieli meczetu. W dniu 06.03.2013 r. została odrzucona apelacja meczetu od wyroku sądu pierwszej instancji.

Wcześniej przedstawiciele Agencji Republiki Kazachstanu do Spraw Wyznań, komentując sprawę zamknięcia meczetu „Din Mohammad”, twierdzili: „Nie zabraniamy modlić się, bo żyjemy w państwie demokratycznym. Ale jeśli decyzja sądu o likwidacji meczetu stanie się prawomocna, a oni nadal będą się modlić, to zostaną pociągnięci do odpowiedzialności prawnej".

W marcu 2013 r. w Kazachstanie odbyły się głośne procesy członków wspólnoty chrześcijan baptystów. W dniu 05.03.2013 r. Specjalistyczny Sąd Administracyjny Rejonu Burabajskiego (obwód akmoliński) wydał postanowienie o zniszczeniu literatury religijnej (121 książek), które zostałe skonfiskowane od baptysty Vyacheslava Cherkasova, a samego wierzącego ukarał grzywną 86.550 tenge (około 440 euro). Wśród skonfiskowanych książek znalazły się: Biblia, Biblia dla dzieci oraz inne broszury o wierze chrześcijańskiej, głównie w języku kazachskim. Urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości Kulzhiyan Nurbayeva poinformowała, że jeśli Sąd Apelacyjny podtrzyma wyrok sądu pierwszej instancji, to skonfiskowane książki zostaną najprawdopodobniej spalone.

Obrońca praw człowieka, Yevgeniy Zhovtis, poinformował Fundację „Otwarty Dialog”, że procedurę prawną zniszczenia dowodów stosuje się w przypadku narkotyków lub towarów sfałszowanych, lecz nie w przypadku książek religijnych. Zniszczeniu może podlegać co najwyżej literatura o charakterze ekstremistycznym. Obrońca praw człowieka jest pewien, że jeśli sąd apelacyjny nie unieważni tego wyroku, to wizerunek Kazachstanu jako kraju, który gwarantuje wolność sumienia, znacznie ucierpi.

W dniu 06.03.2013 r. w rejonie Akzhaik obwodu zachodniokazachstańskiego zatrzymano 12 osób, które rozdawały na ulicy literaturę baptystyczną. Około 200 skonfiskowanych książek przesłano do ekspertyzy, która ma ustalić, czy literatura zawiera wezwania do ekstremizmu.

Eliminacja wielu wspólnot religijnych rozpoczęła się po przyjęciu w dniu 11.10.2011 r. ustawy „O działalności religijnej i organizacjach religijnych”, która nakazywała wszystkim wspólnotom religijnym w Kazachstanie w ciągu jednego roku dokonać ponownej rejestracji zgodnie z nowymi, surowymi kryteriami. W wyniku wdrożenia tej ustawy jedna trzecia organizacji religijnych w Kazachstanie nie została ponownie zarejestrowana: spośród 4551 ówczesnych związków religijnych obecnie działa 3088, a liczba uznawanych religii zmniejszyła się o 60% - z 46 do 17.

Więcej na temat: Kazachstan