W Kazachstanie uprawomocnił się zakaz wykonywania zawodu przez dziennikarzy

Sąd Apelacyjny uznał gazetę „Vzglyad” oraz media występujące pod wspólną nazwą “Respublika” za ekstremistyczne. Uprawomocnił się wyrok sądu w sprawie zawieszenia działalności wydawniczej na terenie Kazachstanu. Łamiąc umowy międzynarodowe i ustawodawstwo krajowe, władze Kazachstanu wprowadziły cenzurę i zakaz wykonywania zawodu przez dziennikarzy, stawiając ich rodziny w trudnej sytuacji finansowej.

 

ROZPOZNANIE SKARG APELACYJNYCH MEDIÓW WYSTĘPUJĄCYCH POD WSPÓLNĄ NAZWĄ „RESPUBLIKA” ORAZ GAZETY „VZGLYAD”.

22.02.2013 Miejski Sąd Apelacyjny w Almaty utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, który 25.12.2012 uznał media występujące pod wspólną nazwą „Respublika” za ekstremistyczne, wydając przy tym zakaz prowadzenia przez nie działalności na terenie Kazachstanu. Nieco wcześniej, 08.02.2013 Sąd Miejski w Almaty odrzucił zażalenie złożone w postępowaniu cywilnym przez przedstawicieli gazety „Golos Respubliki”, którzy zwrócili się z wnioskiem o umożliwienie prowadzenia działalności, do czasu uprawomocnienia się wyroku w sprawie zakazu dla gazety.

Posiedzenie sądu było jawne, jednak sędzia Raushan Adilbayeva wydała zakaz fotografowania i filmowania swojej osoby (08.02.2013, sąd zakazał dziennikarzom fotografowania prokuratora Timura Autalipova).

Formalnie, jako pozwany w sprawie występowała gazeta, a nie „żywy człowiek”.Pozwanego przed sądem, w charakterze tak zwanej strony trzeciej, reprezentowali prawnicy Tamara Simakhina i Sergey Utkin oraz Yelena Savinova i Gyuzal Baydalinova, które reprezentowały właścicieli gazet „Respublikanskiye vesti – delovoye obozreniye” („Wieści Republikańskie – przegląd gospodarczy”), „Respublikanskiye vesti – delovoye obozreniye. Dubl2” („Republika — przegląd gospodarczy. Dubl 2”) i „Respublika – 2030” („Republika — 2030”).  

Przedstawiciele mediów powiedzieli przed sądem, że pozew prokuratury przeciwko „mediom występującym pod wspólną nazwą „Respublika” jest niezgodny z prawem, a także narusza art. 150 kodeksu postępowania cywilnego Republiki Kazachstanu (kpc RK):

  • Pozew prokuratury był skierowany przeciwko mediom, występującym pod wspólną nazwą „Respublika”. Kierując się własnym przesłankami prokuratorzy do grona wspólnych mediów zaliczyli 8 gazet i 23 serwisy internetowe. Przesłanki nie mogą stanowić dowodu w procesie sądowym i nie można na nich opierać wyroku. W obowiązującym ustawodawstwie Kazachstanu nie istnieje pojęcie „jednego wspólnego środka masowego przekazu”. Przedstawiciele mediów udowadniali, że każda z gazet wymieniona w pozwie prokuratury, stanowi samodzielne wydawnictwo, z których każde posiada własny zespół redakcyjny.

Zgodnie z art. 48 kpc RK, „gazeta” (media w ogóle) nie może występować jako pozwany w sądzie, ponieważ nie posiada osobowości prawnej i nie jest też osobą fizyczną. Ponadto art. 177 kpc RK obliguje sąd do wysłuchania wyjaśnień składanych zarówno przez pozwanego, jak i powoda. Niewłaściwie pozwana „gazeta” nie może też kwestionować i sprzeciwiać się wobec pozwu.

Również 08.02.2013 Sąd Miejski w Almaty utrzymał w mocy postanowienie Bostantykskiego Sądu Rejonowego (z dnia 20.12.2012) o wstrzymaniu publikacji gazety «Vzglyad” oraz odrzucił skargę apelacyjną.Interesy gazety reprezentowali mecenas Amangeldy Shomanbayev i mecenas Gennadiy Nam. W imieniu pozwanego adwokaci apelowali od wyroku sądu wydanego w sprawie „37 naftowców”, w którym zostały wymienione wszystkie przyczyny, jakie wywołały rozruchy w grudniu 2011 roku, jednak wśród nich nie wymieniono przy żadnej okazji gazety „Vzglyad”. Obrońcy gazety „Vzglyad” mają zamiar wystąpić ze skargą do Komitetu Obrony Praw Człowieka przy ONZ, gdyż taki wyrok kazachskiego sądu stanowi precedens, ograniczający wolność słowa w Kazachstanie.

Wszystkie procesy sądowe przeciwko „mediom, występującym pod wspólną nazwą „Respublika” oraz gazecie „Vzglyad” odbyły się z rażącym naruszeniem kazachskiego ustawodawstwa i międzynarodowych norm sprawiedliwego procesu sądowego:

1. Pozbawienie prawa do obrony (pkt. 2 art. 13 Konstytucji Kazachstanu).

  • Sprawa zawieszenia działalności mediów była rozpatrywana w ramach postępowania cywilnego. Za podstawę dla zawieszenia działalności prowadzonej przez media, posłużyły wyniki ekspertyz, przeprowadzonych na potrzeby innej sprawy karnej, wszczętej przeciwko opozycyjnemu liderowi Vladimirowi Kozlovowi. Przedstawicie opozycyjnych mediów nie brali udziału w sprawie Vladimra Kozlova ani w charakterze świadków, ani w charakterze oskarżonych. Wyrok dla Vladimira Kozlova nie zawierał punktów związanych z zakazem dla jakichkolwiek mediów lub zawieszeniem ich działalności.
  • Zapożyczenie opinii ekspertów ze sprawy karnej Vladimira Kozlovałamie zasadę dopuszczalności dowodów (art. 68 kpc RK). Po pierwsze, wszyscy eksperci (psycholodzy, filolodzy, politolodzy), którzy uznali media za ekstremistyczne, reprezentowali wyłącznie struktury państwowe. Po drugie, w swoich opiniach eksperci odpowiadali na pytania związane z prawem, którego znawcami nie byli. Po trzecie, przedstawiciele mediów zostali pozbawieni prawa zgłoszenia sprzeciwu wobec stanowiska ekspertów, prawa do zaproponowania swoich kandydatów na niezależnych ekspertów, prawa do zadawania pytań ekspertom, a także prawa do wysłuchania stanowiska ekspertów w trakcie rozpraw apelacyjnych.

2. Bezzasadność wyroku sądowego (art. 218 kpc RK).

  • Zgodnie z art. 8 ustawy Republiki Kazachstanu „O walce z ekstremizmem”, uznanie organizacji za ekstremistyczną odbywa się w trybie postępowania sądowego. W trakcie toczących się rozpraw, prokuratorzy ani razu nie przytoczyli żadnego zdania o charakterze ekstremistyczny, które zostałoby opublikowane na łamach oskarżanych gazet. Między innymi przedstawiciel właściciela gazety „Respublikanskiye vesti — delovoye obozreniye” Yelena Savinova odnotowała, że w materiałach tej gazety nie może być mowy o politycznym ekstremizmie, ponieważ są w niej publikowane artykuły o tematyce społecznej i medycznej.
  • Karę ponieśli nie poszczególni autorzy „ekstremistycznych” materiałów, lecz zawieszeniu uległa działalność mediów jako całości. Sąd nie wyjaśnił, dlaczego uciekł się do tak radykalnego środka jak ograniczenie wolności słowa i rozpowszechniania informacji.

3. Złamanie zasady równości (equalityofarms) i konkurencji stron (art. 13, 15 kpc РК).

  • Sąd nie uwzględnił żadnego istotnego wniosku składanego przez stronę pozwanego. Prokuratorzy Timur Autalipov i Irina Tsvetova nie wzięli pod uwagę argumentów przytaczanych przez stronę pozwanego, nie składali sprzeciwów i nie przytaczali swoich dowodów na poparcie pozwu.

 

ZAKAZ WYKONYWANIA ZAWODU PRZEZ DZIENNIKARZY

Zespół dziennikarzy współpracujących z mediami, określanych wspólnym mianem „Respublika”, otrzymał nie tylko zakaz publikacji gazety pod nazwą „Respublika”, ale także zakaz wspólnego wykonywania pracy, a to narusza ich prawo do wolności pracy, swobody wyboru rodzaju działalności oraz zawodu.

Prokurator Timur Autalipov, występując 19.12.2012 w Medeuskim Sądzie Rejonowym, oświadczył, że jednym z głównych kryteriów przynależności do grona mediów określanych mianem „wspólnych”, stanowi kolegium redakcyjne. Powołując się na orzeczenie Medeuskiego Sądu Rejonowego w sprawie wstrzymania publikacji „mediów występujących pod wspólną nazwą „Respublika”, komornicy sądowi dokonali zatrzymania nakładu gazety „Azat” i „Republic”, pomimo że gazety te nie występowały, jako pozwani w charakterze „wspólnego środka masowego przekazu”.

Wykorzystywanie takich płynnych sformułowań w odniesieniu do nieokreślonego kręgu dziennikarzy, pozwala prokuraturze i komornikom na ściganie dziennikarzy za wykonywanie przez nich swojego zawodu.  Redakcja gazety „Golos Respubliki” publicznie oświadczyła, że teraz „dziennikarze „Respubliki” nie będą mogli pracować w obecnym składzie w żadnym z wydawnictw”wobec tego, prokuratura będzie mogła samowolnie zaliczyć ich do grona mediów, występujących pod wspólną nazwą „Respublika”.

Prokuratura i sąd odmawiają wyjaśnień, w jaki sposób powinni zachować się dziennikarze w związku z wprowadzonym zakazem prowadzenia działalności przez „media występujące pod wspólną nazwą „Respublika”. Dziennikarz Anton Shin złożył do prokuratury wniosek z prośbą o udzielenie wyjaśnień, czy dziennikarzom gazety „Golos Respubliki” wolno publikować na łamach innych gazet. W odpowiedzi prokuratura dla rejonu medeuskiego w Almaty nie ustosunkowała się do pytania Antona Shina, informując jedynie, że ma on prawo do uczestniczenia w procesie sądowym. Na rozprawie 08.02.2013 przedstawiciel wydawcy gazet „Respublika – delovoye obozreniye. Dubl 2” i „Respublika — 2030” Gyuzal Baydalinova, zadała to samo pytanie sędziemu Kuralay Kalekeyevowi, lecz sędzia je zignorował.

„Trwa walka z ludźmi, którzy reprezentują określony punkt widzenia. I właśnie tym ludziom ogranicza się możliwość do wykonywania zawodu dziennikarza”– do takiego zatrważającego wniosku doszedł obrońca praw człowieka Yevgeniy Zhovtis, podsumowując zakończony proces.

Ignorowanie przez sądy rażących naruszeń przepisów postępowania procesowego daje wszelkie podstawy, aby przypuszczać, że decyzja o zdelegalizowaniu opozycyjnych mediów zapadła na poziomie politycznym i stanowi przejaw cenzury, której zakazuje art. 20 Konstytucji oraz art. 2 ustawy „O środkach masowego przekazu”.

Więcej na temat: represje