Prowokacje w Kazachstanie: co najmniej 400-450 osób nie dojechało do Astany

W Kazachstanie rozpoczyna się walka o przestrzeganie przez obecne kierownictwo głównej ustawy kraju - Konstytucji.  Do Astany nadciągają aktywiści utworzonego Komitetu społecznego "W obronie Konstytucji" ("Zasitim Konstitucyju"). Członkowie tej organizacji uważają, że koniecznie należy domagać się, by Prezydent Nazarbajew odwołał przedterminowe wybory jako z góry nieuczciwe.

Powodów tej inicjatywy jest kilka: 

  • 1.   Nierówne możliwości uczestnictwa dla kandydatów (podczas gdy jeden z nich to obecny prezydent, a reszta kandydatów ma tylko jeden miesiąc na przeprowadzenie swoich kampanii),
  • 2.   Ogłoszona przez kandydatów niechęć do walki o stanowisko prezydenta kraju,
  • 3.   Przekształcenie kampanii kandydatów w kampanii promujące obecnego prezydenta,
  • 4.   Brak kampanii agitacyjnych kandydatów (poza Nazarbajewym) w postaci plakatów, billboardów, reklamy telewizyjnej, itp., 
  • 5.   Odmowa składania zeznania podatkowego przez kandydata Nazarbajewa, zgodnie z wymaganiami Ustawy, 
  • 6.   Niesprostowana informacja o tym, iż Nazarbajew nieprawidłowo wskazał w dokumentach swój stan cywilny, itp.

Wymienione powody kompromitują wybory prezydenckie jako element demokratyczny, który staje się mechanizmem przedłużenia kadencji obecnego prezydenta.

Apel Komitetu z dnia 25 marca został opublikowany w gazecie "Respublika", zamieszczono go w Internecie, tj. został on upubliczniony. Innych sposobów zwrócenia się do kandydata Nazarbajewa nie mamy. Na żadne z setek apeli adresowanych osobiście do Prezydenta i wysłanych do Administracji Prezydenta, nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, ani reakcji. Wywołało to działanie ze strony aktywistów Komitetu, którzy pojechali do stolicy w celu osobistego spotkania się z głową państwa. Jednocześnie, przedstawiciele służb bezpieczeństwa próbują zastraszyć aktywistów komitetu "W obronie Konstytucji". 

Dnia 25 marca w Kyzyłordzie policja trzykrotnie dokonała próby, za pomocą drabiny pożarowej, zerwania plakatu z apelem do skorzystania ze swojego prawa do niegłosowania podczas wyborów przedterminowych.

Dnia 25 marca w Rudnym (obwód kostanajski) dwóch aktywistów - Igora Kołowa i Adilżana Kinżegalejewa - przymusowo doprowadzono do sądu, oraz wszczęto postępowanie karne przeciwko nim. Otrzymali oni również zakaz opuszczenia kraju.

Dnia 26 marca w Kokczetawie, po bezprawnym zatrzymaniu wieczorem dnia 25 marca i długim przesłuchaniu nocnym na posterunku policji, z zastosowaniem nieprzyjaznego traktowania, w wyniku ostrego nadciśnienia tętniczego Siergiej Ryżkow, kierownik KPK w Kokczetawie został pilnie przewieziony do szpitala. Miał on wyjechać do Astany dnia 28 marca.

W nocy 26 marca o 2:15 policja zatrzymała autobus, kursujący z miasta Semej do Astany. Osobom, które jechały do Astany, odebrano materiały agitacyjne do bojkotowania wyborów przedterminowych.

Dnia 26 marca w Astanie podczas rozklejania naklejek z napisem "Bojkot" policja zatrzymała trzech aktywistów Komitetu "W obronie Konstytucji". Godzinę później zostali wypuszczeni bez żadnych wyjaśnień.

Dnia 26 marca w Astanie  policjant, funkcjonariusz punktu dyżurnego, podjął próbę przymuszenia  obywateli do zdjęcia plakatu "Bojkot wyborów" z budynku biura partii "Ałga". Obywatele odmówili wykonania bezprawnego polecenia ze strony funkcjonariusza.

Dnia 26 marca w Ałmaty zatrzymano pięciu członków KPK, którzy rozpowszechniali materiały agitacyjne, apelujące o bojkotowanie wyborów dnia 3 kwietnia. 

Dnia 27 marca, ok. godz. 13, policja drogowa zatrzymała bus z obywatelami - uczestnikami spotkania z kandydatem Nazarbajewym dnia 28 marca w Astanie. Jechali oni z Taraza do stacji Szu, by wsiąść do pociągu w kierunku Astany. Funkcjonariusze policji wysadzili ludzi bezpośrednio na drodze i uniemożliwiają zatrzymywanie przez nich samochodów jadących do Szu, zakazując kierowcom zabierania do samochodu pasażerów. 

Dnia 27 marca ok. godz. 14 policja drogowa zatrzymała autobusy w których do stacji kolejowej w kierunku Astany jechało 80 uczestników spotkania z kandydatem Nazarbajewym. Autobusy zatrzymano na trasie, w bezludnym miejscu, policja odebrała kierowcy prawo jazdy i domaga się, by poddał się badaniu na zawartość alkoholu we krwi. Ludzie próbują dostać się do miejsca docelowego samochodami, jadącymi w tym kierunku.

Powyższe to tylko niektóre fakty bezprawnych działań przedwyborczych. Wszyscy aktywiści odnotowali kilkadziesiąt podobnych przypadków: poczynając od zastraszania rodzin osób niezgadzających się z sytuacją, i kończąc na śledzeniu określonych osób. W pierwszej połowie dnia, w którym zostało ustalone spotkanie aktywistów Komitetu "W obronie Konstytucji" odnotowano blisko trzydzieści faktów prowokacji policyjnych w stosunku do obywateli, chętnych do spotkania z kandydatem w prezydenty Kazachstanu N. Nazarbajewym. W wyniku prowokacji przynajmniej 400-450 osób nie mogło przybyć do Astany. Nie więcej niż 20-25 osób zrezygnowało z wyjazdu do Astany w wyniku presji ze strony władz, jednak wiele osób nie dotarło do stolicy w wyniku zdecydowanego uniemożliwienia przyjazdu przez policję i inne niezidentyfikowane służby.

Fakty te wyraźnie świadczą o masowej i bezprawnej próbie niedopuszczenia ze strony władz, by obywatele skorzystali ze swojego prawowitego prawa do spotkania się z kandydatem na stanowisko prezydenta i wyrażenia mu swoich żądań i pretensji.

Więcej na temat: Nazarbayev, Kazachstan, wybory