Znany obrońca praw człowieka Vadim Kuramshin skazany na karę 12 lat więzienia o zaostrzonym rygorze oraz konfiskatę mienia

07.12.2012 Wyspecjalizowany Międzyrejonowy Sąd Karny w Obwodzie Zhambylskim skazał na karę 12 lat więzienia o zaostrzonym rygorze oraz konfiskatę mienia, znanego obrońcę praw człowieka Vadima Kuramshina, oskarżonego o wymuszenie łapówki. Poprzednia ława przysięgłych uniewinniła Vadima Kuramshina, jednak decyzją sądu instancji apelacyjnej sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia. Adwokaci zwracają uwagę na poważne naruszenia w trakcie procesu. Zdaniem obrońców praw człowieka, Vadim Kuramshin jest więźniem sumienia i został skazany z powodu aktywnie prowadzonej działalności.

Ściganie karne Vadima Kuramshina rozpoczęło się 23.01.2012, kiedy został aresztowany i przedstawiono mu zarzut wymuszenia. Aresztowany twierdził, że sprawa przeciwko niemu całkowicie została sfabrykowana. Po odbyciu 25 rozpraw, w dniu 28.08.2012 ława przysięgłych zmieniła kwalifikację czynu, jakiego miał się dopuścić Vadim Kuramshin z „wymuszenia” na „samowolę”. Tego samego dnia obrońca praw człowieka został skazany na 1 rok ograniczenia wolności i został zwolniony bezpośrednio z sali sądowej. Jednakże w dniu 31.11.2012 Kolegium Odwoławcze Zhambylskiego Sądu Obwodowego uchyliło wyrok uniewinniający Vadima Kuramshina, po czym obrońca praw człowieka ponownie został aresztowany.

Aresztowanie Vadima Kuramshina miało miejsce wkrótce po jego powrocie z Warszawy, gdzie występował on na posiedzeniu OBWE dotyczącym tzw. wymiaru ludzkiego, na którym rozpatrywano sprawy związane z realizacją przez poszczególne kraje zobowiązań podjętych w zakresie praw człowieka. Już w czasie trwania konferencji ambasador do spraw specjalnych Ministerstwa Spraw Zagranicznych Republiki Kazachstanu, Usen Suleymenov zapewniał, że władze nie zamierzają aresztować obrońcy praw człowieka po jego powrocie z posiedzenia OBWE.

Adwokat Iskander Alimbekov powiedział, że po zatrzymaniu Vadim Kuramshin został umieszczony w jednej celi z innymi skazanymi, którzy dążyli do wywołania konfliktu.  Liczne groźby kierowane przez specjalnie podesłanych do jego celi więźniów spowodowały, że na znak protestu 01.11.2012 Vadim Kuramshin usiłował podciąć sobie żyły. Po tym incydencie został wysłany do miasta Taraz w obwodzie zhambylskim, gdzie odbył się jego proces.

Adwokaci nalegali, aby wstrzymać rozpoczęcie procesu do czasu rozpatrzenia kasacji Vadima Kuramshina, dotyczącej uchylenia poprzedniego wyroku. Sędzia Nurmukhammat Abidov nie znalazł jednak podstaw do rozpatrzenia kasacji oskarżonego.

Obserwatorzy i obrońcy praw człowieka twierdzą, że wyrok Vadima Kuramshina jest niewspółmiernie surowy, a sam proces odbywał się z poważnymi naruszeniami proceduralnymi i przy ewidentnie oskarżycielskim nastawieniu. Proces odbywał się bardzo krótkim czasie, sędzia odrzucił wszystkie wnioski obrony, nie zostali przesłuchani główni świadkowie. Mowy końcowe stron zostały wygłoszone pod nieobecność głównego adwokata Razii Nurmashevej, podobnie jak ogłoszenie samego wyroku. W dniu 21.12.2012 Raziya Nurmasheva złożyła apelację od decyzji sądu. Jednocześnie administracja aresztu śledczego nie zezwoliła jej na spotkanie z klientem twierdząc, że sędzia rzekomo odsunął ją od sprawy.

Proces odbywał się w dniach od 20.11.2012 do 07.12.2012 i nie był w pełni jawny, z uwagi na fakt wydania przez sędziego Nurmukhammata Abidova zakazu nagrywania dźwięku i obrazu oraz wykonywania zdjęć w trakcie trwania procesu sądowego.

Vadimowi Kuramshinowi postawiono zarzut wymuszenie łapówki od pracownika prokuratury. Vadim Kuramshin kategorycznie zaprzeczył, jakoby dopuścił się tego czynu i oświadczył, że stał się ofiarą prowokacji ze strony byłego funkcjonariusza organów ścigania, z którym Vadim Kuramshin wcześniej odbywał karę więzienia.

Mowy końcowe stron i ogłoszenie wyroku odbyły się pod nieobecność Razii Nurmashevej, głównego adwokata Vadima Kuramshina. Nie mogła ona być obecna na rozprawie, dlatego poinformowała sąd o tym fakcie. Zgodnie z prawem wystąpiła do sądu w formie pisemnej, wnioskując o przeniesienie terminu rozprawy. Iskander Alimbekov, drugi obrońca Vadima Kuramshina, również nie mógł stawić się na rozprawie. Według jego relacji, sędzia kilka razy dzwonił do niego, żądając natarczywie, aby stawił się w sądzie. Na sali sądowej Vadim Kuramshin powiedział, że sam Iskander Alimbekov nie zdoła występować w jego obronie z uwagi na niewystarczające doświadczenie. Uwzględniając życzenie klienta, Iskander Alimbekov postanowił opuścić salę, lecz sędzia się temu sprzeciwił. Na tym tle doszło między nimi do wymiany zdań. Ostatecznie Iskander Alimbekov opuścił jednak salę rozpraw, zaś sąd przydzielił Vadimowi Kuramshinowi adwokata z urzędu, z którego oskarżony zrezygnował. Pomimo nieobecności połowy świadków, sędzia Nurmukhammat Abidov doprowadził jednak do wygłoszenia mów końcowych przez strony przy udziale ławy przysięgłych i ogłosił wyrok skazujący.

Nader niejednoznaczny przebieg postępowania sądowego i surowy wyrok wymierzony Vadimowi Kuramshinowi wywołały falę oburzenia wśród społeczeństwa zarówno w samym Kazachstanie, jak i na świecie.

W dniu 07.12.2012 Svetlana Sazonova i Oksana Vavulidi obywatelki Kazachstanu, występujące w charakterze członków ławy przysięgłych na poprzednim procesie Kuramshina, zwróciły się z do Wysokiego Komisarza ONZ ds. praw człowieka oraz Prezydenta Nursultana Nazarbayeva. Członkinie ławy przysięgłych stwierdziły, że Vadim Kuramshin stał się ofiarą samowoli panującej w organach ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Dodały również, że poprzedni sąd w całości wykazał brak winy oskarżonego, dlatego uważają, iż wyrok wydany w tej sprawie, w którym czyn oskarżonego został zakwalifikowany jako „samowola”, „w powstałej sytuacji wyrządziłby najmniejszą szkodę Vadimovi Kuramshinowi”.

„Międzynarodowe Biuro Praw Człowieka i Przestrzegania Praworządności w Kazachstanie” wystąpiło z oświadczeniem, w którym postępowanie sądowe prowadzone przeciwko Vadimowi Kuramshinowi nazwano procesem z pobudek politycznych: „Istnieją poważne przesłanki, aby przypuszczać, że uchylenie pierwszego werdyktu ławy przysięgłych było wynikiem wyjazdu Vadima Kuramshina do Warszawy i jego wystąpienia na posiedzeniu OBWE dotyczącym wymiaru ludzkiego, jak również kontynuowania przez niego działalności związanej z naświetlania kwestii stosowania tortur i nieprzestrzegania praw skazanych w miejscach odosobnienia w Kazachstanie”. Ekspert „Międzynarodowego Biura Praw Człowieka i Przestrzegania Praworządności w Kazachstanie” Andrey Grishin powiedział, że wyrok skazujący Vadima Kuramshina został wydany na „zamówienie” władzy.

W komentarzu udzielonym Fundacji „Otwarty Dialog” znany kazachski obrońca praw człowieka Yevgeniy Zhovtis powiedział, że sąd pierwszej instancji możliwie najdokładniej zbadał wszystkie dowody w sprawie, i sędziowie przysięgli mieli wystarczająco podstaw, żeby przekwalifikować oskarżenie z artykułu „wmuszenie” na „samowolę”. Zdaniem Yevgeniya Zhovtisa, trudno zakładać, że inni sędziowie przysięgli podczas drugiego procesu otrzymali dodatkowe dowody, które pozwoliły im na wydanie tak surowego wyroku.

Międzynarodowa organizacja praw człowieka „Front Line Defenders” oświadczyła, że długa kara więzienia, na jaką został skazany Vadim Kuramshin, jest wynikiem jego legalnej i pokojowej działalności w sferze praw człowieka. „Jako obrońca praw człowieka, stale demaskował przypadki łamania praw człowieka, jakie mają miejsce w zakładach penitencjarnych w Kazachstanie, obecnie Vadim Kuramshin jest narażony na niebezpieczeństwo zetknięcia się z trudnymi warunkami więziennymi”, - stwierdza w oświadczeniu organizacja.

Andrey Tsukanov, koordynator Komitetu na rzecz obrony Vadima Kuramshina uważa, że w trakcie procesu dopuszczono się wielu rażących nadużyć, a sędzia był zainteresowany, aby obrońca praw człowieka otrzymał wysoki wymiar kary.

Aresztowanie Vadima Kuramshina, które miało miejsce od razu po jego wystąpieniu na posiedzeniu OBWE dotyczącym stosowania tortur w kazachskich więzieniach, a także pośpiech, z jakim prowadzono proces w sprawie obrońcy praw człowieka, potwierdzają jedynie polityczny charakter tego zamówienia.

Fundacja „Otwarty Dialog” zwraca się z apelem do:

  • Wyspecjalizowanego Międzyrejonowego Sądu Karnego w Obwodzie Zhambylskim – o rozpatrzenie apelacji obrońcy praw człowieka Vadima Kuramshina i uwzględnienie poprzedniego werdyktu ławy przysięgłych;
  •  Międzynarodowych organizacji występujących w obronie praw człowieka oraz rządów demokratycznych państw – o wysłanie swoich obserwatorów na mającą się odbyć rozprawę apelacyjną w celu zapewnienia maksymalnej jawności i obiektywizmu procesu sądowego. 

 

Informacja:

Już wcześniej Vadim Kuramshin był prześladowany przez władze kazachskie z przyczyn politycznych. Po opublikowaniu artykułu w opozycyjnej gazecie, we wrześniu 2006 roku został oskarżony o pomówienie i skazany na 3 lata i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Obrońca praw człowieka niejednokrotnie donosił o torturach, również tych, jakich sam doznał w kazachskich więzieniach. Koncentrował uwagę społeczeństwa głównie na problemach łamania praw człowieka w kazachskich zakładach karnych. Według relacji Zhanny Baytelovej, narzeczonej V. Kuramshina, funkcjonariusze służb specjalnych niejednokrotnie proponowali mu łapówki oraz grozili użyciem przemocy fizycznej, próbując zmusić go, aby zrezygnował z organizowania ludzi w celu obrony praw osób skazanych w Kazachstanie.

Więcej na temat: Kuramshin, Prawa człowieka