Lyudmyla Kozlovska dla Newsweek: Milczenie byłoby hipokryzją

Jak opowiadać Ukraińcom, Białorusinom czy Mołdawianom o demokracji i jednocześnie przymykać oczy na zagrożenie demokracji w Polsce? Milczenie byłoby hipokryzją” – uważa Lyudmyla Kozlovska, Prezes Fundacji Otwarty Dialog, w rozmowie z dziennikarzem tygodnika Newsweek.

Obszerny wywiad z Lyudmylą Kozlovską ukazał się 11 sierpnia br. Prezes wyjaśnia w nim m.in. czym motywowane było wydanie przez ODF oświadczenia ws. obecnej sytuacji w Polsce oraz obala fałszywe informacje, które szerzą prawicowe media, by zdyskredytować Fundację w kraju i za granicą. Nazywa także reperkusje, które spotykają ją, Bartosza Kramka oraz cały zespół ODF. „Kontrola skarbowa. Wjechało do nas siedmiu kontrolerów. Wezwanie przez MSZ, żebyśmy usunęli wpis męża… Fundacja stanęła, dokumenty są u kontrolerów, donorzy są przejęci szumem, niektórych możemy stracić. Politycy partii władzy wypowiadają się wrogo. Poseł PiS Stanisław Pięta napisał mi na Twitterze „wynocha z Polski”. Przypomniał w ten sposób, że jestem Ukrainką i nie jestem u siebie. Być może czeka mnie więc odebranie karty pobytu, deportacja. Być może czeka to też naszych współpracowników, którzy nie są Polakami. Jest też ogólny hejt, w tym groźby w Internecie, telefony z pogróżkami. Ale nie to jest najgorsze. Gdybym chciała zaprosić tu ludzi z Mołdawii, czy Białorusi na szkolenie to nie przyjadą. Polskie ambasady nie dadzą im wiz. Jesteśmy na czarnej liście” – opowiada Kozlovska.

Źródło: newsweek.pl

Czytaj również:

Zobacz także:

  1. Oświadczenie Fundacji Otwarty Dialog z dn. 21.07.2017 r. ws. demontażu rządów prawa w Polsce
  2. Oświadczenie Fundacji Otwarty Dialog z dn. 23.07.2017 r.
  3. Oświadczenie ws. decyzji Prezydenta RP z dn. 24 lipca 2017 r. ws. reformy sądownictwa
  4. Oświadczenie Fundacji Otwarty Dialog z dn. 31.07.2017 r. (finansowanie i darczyńcy, czyli o sorosach słów parę)

Więcej na temat: Ukraina, Polska, Otwarty Dialog, hejt, fake news