Publico: INTERPOL jako narzędzie politycznych represji

  • 21.08.2017
  • Autor: Redakcja serwisu

W Hiszpanii kolejni tureccy dysydenci padają ofiarą nadużywania przez Ankarę mechanizmów INTERPOLu. Coraz częściej władze tureckie oskarżają swoich krytyków o przestępstwa kryminalne, po czym domagają się ich ekstradycji.  W Granadzie na wniosek władz tureckich aresztowano pisarza Dogana Akhanli. Po procesie przed sądem Audiencia Nacional, właściwym ze względu na oskarżenie o terroryzm, został zwolniony z aresztu. W Barcelonie aresztowany został kolejny aktywista społeczny, Hamza Yalçin, któremu grozi teraz ekstradycja do Turcji. Sprawa porusza opinię publiczną, sympatyzującą z działaczami na rzecz demokracji.

Hiszpańskie media coraz więcej uwagi poświęcają przypadkom nadużyć mechanizmów INTERPOLu przez państwa autorytarne, które wykorzystują międzynarodową organizację policyjną do wyłapywania dysydentów przebywających poza granicami.

Popularny dziennik internetowy Público opublikował artykuł „INTERPOL jako narzędzie politycznych represji”, którego autor nawiązał do eksperckiej pozycji Fundacji Otwarty Dialog w tej dziedzinie. ODF od kilku lat prowadzi kampanię informacyjną o potrzebie reform INTERPOLu. Jak przytacza autor tekstu, ODF ocenia, że do państw szczególnie często nadużywających obecnie mechanizmów INTERPOLU należą Rosja, Kazachstan, a także Azerbejdżan i Turcja. Jak podaje, ODF wskazuje na strukturalne źródła problemów z INTERPOLEM, zwłaszcza sposób nominacji przez państwa członkowskie delegatów do kluczowych gremiów, np Komisji Kontroli Kartotek.

Autor opisuje publikację raportu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz sygnalizowane przez ODF obawy przed zatrzymaniem procesu reform w związku z obsadzaniem przez państwa łamiące prawa człowieka kluczowych stanowisk w INTERPOLu.

Przypomina też sprawy Alexandra Pavlova i Muratbeka Ketebayeva, w których obronę zaangażowana była Fundacja, i związane z nimi kontrowersje wokół prób nacisku przez władze Kazachstanu na hiszpański wymiar sprawiedliwości. Autor obawia się, że podobnych nacisków może próbować Turcja, ważny partner gospodarczy i polityczny Hiszpanii.

Źródło: publico.es