Krym Realii: W PE zwrócono uwagę na łamanie praw człowieka na Krymie

Tak zwane ‘władze rosyjskie’ nielegalnie aneksowanego ukraińskiego półwyspu prześladują ludzi nie tylko za przekonania polityczne, ale i religijne, co dotyczy w szczególności Tatarów Krymskich” – przekonywała obecnych na debacie pt. "Ukraińscy więźniowie polityczni w Rosji i okupowanym Krymie" polityków i aktywistów Lyudmyla Kozlovska, prezes Fundacji Otwarty Dialog. O wtorkowym spotkaniu, które odbyło się w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli, obszernie pisze portal Krym.Realii.

Nie zapominać, nie milczeć, ale nagłaśniać na arenie międzynarodowej przestępstwa dokonywane przez Putinowski reżim wobec ukraińskich więźniów politycznych, a także samych Rosjan, którzy sprzeciwiają się agresji na wschodzie Ukrainy – taki był motyw przewodni debaty, zorganizowanej w PE, poświęconej problemom nielegalnie przetrzymywanych osób w RF i na Krymie.

Portal przytacza wypowiedź prezes Fundacji Otwarty Dialog Lyudmyly Kozlovskiej, która zwróciła uwagę obecnych europarlamentarzystów, obrońców praw człowieka, adwokatów i członków rodzin ukraińskich więźniów, że Parlament Europejski jest platformą wolnych występów publicznych, dlatego właśnie on powinien być aktywnie wykorzystywany do poprawy losu uwięzionych, a także ich adwokatów, którzy poddawani są ciągłym naciskom ze strony rosyjskiej machiny represyjnej. „W dłuższej perspektywie każdy oficjalny list otwarty, każda rezolucja Europarlamentu ma znaczenie, choć pozornie może się wydawać, że nie jest skuteczna” – podkreśla Kozlovska, cytowana przez Krym.Realii.

Źródło: ua.krymr.com