Satrapa uwalnia oponenta w przededniu wizyty w Polsce

Vladimir Kozlov, kazachski dysydent, po blisko pięciu latach spędzonych za kratkami, wyszedł na wolność. Lider największej partii opozycyjnej "Alga" został zwolniony w przededniu wizyty w Polsce autorytarnego prezydenta Kazachstanu, Nursultana Nazarbayeva.

Zwolnienie najbardziej znanego więźnia politycznego z Kazachstanu na niecałe trzy dni przed planowanym przyjazdem do Polski prezydenta tego kraju nie jest z pewnością przypadkowe. Ostatnie trzy wizyty Nursultana Nazarbayeva w Polsce były odwoływane w ostatniej chwili. Nie jest tajemnicą, że aktywność polskich polityków na polu walki o prawa człowieka w Kazachstanie była solą w oku dla Ojca Narodu, jak Nazarbayev jest oficjalnie tytułowany. Uwolnienie lidera największej partii opozycyjnej jednak nie rozwiązuje problemów społeczeństwa obywatelskiego w Kazachstanie. W koloniach karnych cały czas pozostaje liczna grupa więźniów politycznych, dziennikarzy i aktywistów.

Zadowolenie z decyzji o przedterminowym zwolnieniu Kozlova ogłosiło biuro Wysokiej Przedstawiciel Unii Do Spraw Zagranicznych I Polityki Bezpieczeństwa. W swoim komunikacie zwróciło uwagę na konieczność uwolnienia i rehabilitacji pozostałych działaczy obywatelskich i dziennikarzy, których działalność jest w tym momencie całkowicie niemożliwa, wbrew międzynarodowym zobowiązaniom Kazachstanu.

"Mam nadzieję, że prezydent Andrzej Duda upomni się o uwolnienie więźniów politycznych podczas spotkania z Nazarbayevem. 25 sierpnia minie 100 dni od objęcia aresztem aktywistów Maksa Bokayeva oraz Talgat Ayan, oskarżanych podobnie jak Kozlov za wzniecanie waśni społecznych oraz wzywanie do obalenia ustroju konstytucyjnego w Kazachstanie za co grozi im od 9 do 15 lat więzienia. W rzeczywistości aktywiści brali udział w na pokojowych protestach przeciwko reformie która przewidywała sprzedaż lub długoletnią dzierżawę ziemi rolnej dla cudzoziemców, głównie z Chin. - wylicza Lyudmyla Kozlovska, prezes Fundacji Otwarty Dialog, która monitoruje przestrzeganie praw człowieka w Kazachstanie. - Długoletnie wyroki odsiadują też inni oponenci władz - poeta Aron Atabek, obrońca praw człowieka i aktywista Vadim Kuramshin, czy współpracownik opozycjonisty Mukhtara Ablyazova, Mukhtar Dzakishev" - dodaje Kozlovska.

"Uwolnienie Vladimira Kozlova, niezłomnego obrońcy praw człowieka i jednego z liderów kazachskiej opozycji demokratycznej, więzionego od czterech lat w koloniach karnych i karcerach, to dobra wiadomość. Nie słychać jednak nic o tym, aby reżim prezydenta Nursultana Nazarbayeva przywrócił opozycji kazachskiej możliwości legalnego działania, aby przywrócił niezależne od władz media, zaprzestał szykanowania wszelkich przeciwników politycznych i ścigania uchodźców politycznych za pomocą Interpolu. Władze w Astanie nadal łamią swoje zobowiązania zawarte w Akcie Końcowym Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Helsinkach i konwencjach ONZ." - skomentował  poseł Marcin Święcicki, który z ramienia Sejmu RP osobiście obserwował proces Kozlova przed czterema laty.

Kazachstan w ściganiu oponentów reżimu nie ogranicza się do działań na swoim terytorium. Dokumenty ujawnione w przeciekach "Kazaword", tzw. "kazachskim wikileaks" dowodzą ogromnej skali korupcji wśród kazachskich władz, fabrykowania oskarżeń i współpracy z innymi państwami do ścigania pod fałszywymi zarzutami za pomocą Interpolu i międzynarodowych listów gończych oponentów politycznych i członków ich rodzin.

Vladimir Kozlov został aresztowany w połowie stycznia 2012 roku po tym jak wrócił do Kazachstanu z delegacji do kilku krajów Unii Europejskiej, gdzie apelował o zainteresowanie wspólnoty międzynarodowej krwawą pacyfikacją robotników naftowych w Zhanaozen  w grudniu 2011 roku. Jego działalność była mocno nie na rękę autorytarnemu prezydentowi Nursultanowi Nazarbayevowi, rządzącemu Kazachstanem jeszcze od czasów ZSRR i spotkała się ze zdecydowaną interwencją satrapy.

Kozlov został skazany po marionetkowym procesie w październiku 2012 roku na 7,5 roku pozbawienia wolności wraz z konfiskatą majątku pod zarzutem wzniecania nienawiści społecznej, wzywania do obalenia ustroju konstytucyjnego oraz utworzenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą podczas wydarzeń w  Zhanaozen w 2011 r. Jako dowody przedstawiono m.in. udział Kozlova w konferencji prasowej w Sejmie RP oraz informowanie o sytuacji w kraju OBWE. 

Proces skazujący Kozlova odbył się z pogwałceniem prawa, co potwierdzały liczne raporty niezależnych obserwatorów. Już na etapie dochodzenia doszło do nadużyć, które obejmowały m.in. próby wymuszania zeznań, drastyczne ograniczanie czasu na zapoznanie się z aktami oskarżenia, ograniczanie dostępu do adwokatów, czy przetrzymywanie w niehumanitarnych warunkach. Kolonie karne w których spędził większą część wyroku, znajdowały się z dala od domu i rodziny oraz były przeznaczone dla kryminalistów odbywających najcięższe wyroki. Kozlov był pozbawiany pomocy medycznej, trzymany w karcerach oraz przewożony pomiędzy koloniami karnymi odległymi o tysiące kilometrów w skandalicznych warunkach.

Represjom poddawana była również rodzina Kozlov. W 2011 r. zburzono dom jego teściowej (w którym mieszkał wraz z żoną). W połowie 2012 r. żona Kozlova, Aliya Turusbekova, która prowadziła aktywne działania zmierzające do uwolnienia jej męża, otrzymała groźby od przedstawiciela Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego Nurlana Mazhilova z żądaniem, aby "zamilkła", ponieważ w przeciwnym razie "pracownicy aresztu śledczego rozprawią się z jej mężem". Tego samego dnia w samochodzie, którym podróżowała, urwało się jedno z kół, w drugim kole brakowało trzech śrub.

Międzynarodową kampanię na rzecz uwolnienia kazachskiego więźnia politycznego zorganizowała warszawska Fundacja Otwarty Dialog.  Dzięki jej staraniom od 4 lat odbywały się m.in. misje i wyjazdy polityków UE do Kazachstanu. Fundacja interweniowała na szczeblu instytucji europejskich, prezentując opracowania i raporty dotyczące łamania praw człowieka w Kazachstanie, inicjowała wystosowywanie apeli europejskich polityków zarówno do kazachstańskich władz o uwolnienie Kozlova, jak i do kierowników więzień o przestrzeganie jego praw.

W sprawie Kozlova interweniowały liczne organizacje pozarządowe, instytucje międzynarodowe i wielu parlamentarzystów, m.in. polscy politycy: Marcin Święcicki, Tadeusz Woźniak, Tomasz Makowski, Małgorzata Marcinkiewicz, Piotr Borys. W 2013 r. Kazachstan odwiedziła również specjalna misja Naczelna Rada Adwokacka pod kierunkiem dr Moniki Strus-Wołos, z udziałem adwokatów: Wojciecha Mądrzyckiego, Jacka Świecy, Magdaleny Fertak i Justyny Mazur.

Zobacz także: