Wrak samolotu, trumna i krzyże – tak obchodzono urodziny V. Putina

7 października Fundacja Otwarty Dialog uczestniczyła w happeningu zorganizowanym przez Euromaidan Warszawa pod Ambasadą Federacji Rosyjskiej w dniu urodzin Vladimira Putina.

Aktywiści ODF i Euromaidanu Warszawa oddali hołd ofiarom Putina: Sergiejowi Magnickiemu, Annie Politkowskiej, Borysowi Niemcowowi i wielu innym. Przypomnieli również o więźniach politycznych, zarówno tych z Ukrainy (jak Nadia Savchenko i Oleg Sentsov), jak i obywateli Rosji (jak więziony od lat i skazany na dożywocie Aleksiej Piczugin - były szef ochrony koncernu Jukos czy Oleg Nawalny).

Zorganizowany przez działaczy flashmob odbywał się w kompletnej ciszy. Pod bramę placówki przyniesiono symboliczne kawałki wraku malezyjskiego samolotu Boeing MH-17, zestrzelonego w zeszłym roku przez rosyjski system kierowanych rakiet „Buk”, trumnę i krzyże imitujące cmentarz. Aktywiści leżeli na ziemi, przykryci zakrwawionymi prześcieradłami. O ludzkiej tragedii zgotowanej Ukrainie przez władze Kremla przypominała smutna pieśń „Plyve kacha”, znana z czasów Majdanu.

„Jesteśmy tutaj, jak i rok temu, żeby całemu światu otworzyć oczy na to, kim jest Vladimir Putin - zabójcą, okupantem i sponsorem terroryzmu na świecie numer jeden, żeby przypomnieć całemu światu o tym, że w Ukrainie nadal trwa wojna i nadal giną ludzie. Jemu w tym dniu mówimy tylko jedno: „Happy Last Year!”, a Rosjanom z całego serca życzymy, żeby to była ostatnia kadencja Putina u władzy, a oni sami w końcu dowiedzieli się, czym jest demokracja i wolność" - powiedziała Natalia Panchenko, przewodnicząca Euromaidanu Warszawa i aktywistka Fundacji Otwarty Dialog.

Nieoczekiwanie na akcji pojawili się przedstawiciele prokremlowskiej partii „Zmiana” z komentatorem Russia Today Mateuszem Piskorskim na czele. Towarzyszył im także reporter jednej z rosyjskich telewizji. Robili obecnym zdjęcia, nagrywali ich oraz przekonywali policjantów, że powinni interweniować w obronie dobrego imienia Vladimira Putina. W odpowiedzi członkowie ODF poprosili, by przekazali relację swoim patronom w Moskwie.

Na koniec udało się również zademonstrować nasze transparenty kilkorgu rosyjskim dyplomatom, których limuzyny wjeżdżały właśnie na teren ambasady. Akcja tradycyjnie skończyła się wspólnym wykonaniem hymnu Ukrainy.

Organizatorom i wszystkim, którzy byli tam razem z nami - dziękujemy.

Zobacz także: