Bohater Majdanu przeszedł operację w Polsce

  • 20.07.2015
  • Autor: Michał Domachowski

Historię Mychajła opisywaliśmy w maju na portalu maidan24.pl – chłopak z Krymu, w wieku 14 lat stracił rodzinę i omal sam nie zginął w wypadku samochodowym. Z uwagi na trudną sytuację materialną nie było stać go na studia, musiał pracować fizycznie. Kiedy na dobre rozgorzał protest na Majdanie, rzucił wszystko i przyjechał do Kijowa. Został wolontariuszem. Podczas starć z milicją na ulicy Hruszewskiego w styczniu 2014 roku własnym ciałem zasłonił inną wolontariuszkę przed nadlatującym granatem. Ogłuszonego i rannego Lionenkę dodatkowo poturbowała milicja. W lutym, gdy powrócił na Majdan został postrzelony w oko.

Na drugą operację Mychajła potrzebne było ok. 7,5 tysiąca złotych. Sumę udało się uzbierać dzięki darczyńcom podczas zbiórek do puszek oraz z darowizn przekazywanych na konto Fundacji.

I choć Mychajło oko stracił, to dopiero w tarnopolskim szpitalu okazało się jak poważne obrażenia wewnętrzne poniósł w trakcie styczniowego „spotkania” z Berkutem. Wśród zdiagnozowanych chorób i urazów, najgroźniejszy był uraz dróg moczowych, możliwy do wyleczenia jedynie specjalistycznymi zabiegami. Takiej operacji ukraińscy lekarze nie mogli przeprowadzić z powodu braku odpowiedniego wyposażenia.

Niedługo po opisanych wydarzeniach udało się zorganizować konsultacje z lekarzem w Polsce i pierwszą operację. Na drugą, która miała miejsce w tym miesiącu, potrzebne było ok. 7,5 tysiąca złotych. Sumę udało się uzbierać dzięki Wam podczas zbiórek do puszek na koncertach charytatywnych oraz z darowizn przekazywanych na nasze konto – za Waszą ofiarność w imieniu swoim i Mychajła szczerze dziękujemy wszystkim darczyńcom.

Ostatnia operacja w Warszawie okazała się o wiele bardziej skomplikowana, niż początkowo sądzono. Zamiast 2h trwała 6h, a pacjent kilkukrotnie się przebudzał. Niemniej zakończyła się powodzeniem. Usunięto uszkodzenia oraz wykonano przeszczep tkanki z policzka. Niestety jego stan nadal nie jest stabilny – może się pogorszyć, a w ciągu miesiąca okaże się, czy nie pojawią się powikłania. Mychajło po operacji był bardzo osłabiony; teraz powrócił już do domu, gdzie odpoczywa.

Od ponad roku, ze naszej strony z Mychajłem Lionenką opiekuje się nasza koleżanka Natalia Basko – psycholog z centrum Ukraiński Świat. Natalia organizowała zbiórki, negocjowała warunki leczenia w Polsce, wizytowała chorego na Ukrainie i opiekowała się nim w warszawskim szpitalu. W porywie serca skompletowała także niewielką wyprawkę dla noworodka – żona Mychajła spodziewa się dziecka. Natalii należą się osobne, gorące podziękowania.