Co dalej z pomocą humanitarną?

W ubiegłym roku (a w zasadzie niemal od początku wydarzeń na Majdanie w listopadzie 2013 r.) jednym z istotnych obszarów naszej działalności stała się - po raz pierwszy w naszej historii - pomoc humanitarna. Dzięki hojności i zaangażowaniu wielu z Was pozyskiwaliśmy pieniądze i dary rzeczowe, które następnie służyły pomocy różnym grupom potrzebujących na Ukrainie (a także znajdującym się w trudnej sytuacji Ukraińcom w Polsce).

Zaczęło się skromnie (a inicjatywa należała do nieznanej nam wtedy Agnieszki Piaseckiej - obecnie naszej koleżanki z Kijowa, gdzie dzielnie zarządza programem wsparcia lustracji struktur państwowych), ale ostatecznie rezultat dalece przerósł nasze oczekiwania - w tym okresie zebraliśmy na pomoc Ukrainie ponad 1 mln złotych (z tego ok. 580 000 zł w ramach zbiórki publicznej). Naszym strategicznym partnerem był Euromajdan Warszawa (razem z którym przeprowadzaliśmy większość zbiórek “do puszek”, jak i akcji na rozmaitych wydarzeniach), ale wszystkich zaangażowanych firm, instytucji, organizacji pozarządowych i osób indywidualnych, które włożyły swój ogromny wkład w tę działalność nie jesteśmy nawet w stanie wymienić. Wszystkie szczegóły i rozliczenia dostępne są na naszej stronie ODF oraz stronie Kuloodporni (pomoc dla wojskowych).

W tym roku, w związku z wojną i problemami z zaopatrzeniem tak żołnierzy, jak i przesiedleńców i uchodźców, postanowiliśmy kontynuować działania w tym zakresie. Oficjalnie rozliczyliśmy zbiórkę publiczną przed MAiC oraz wystąpiliśmy o nowe zezwolenia. Część z Was pewnie pamięta kampanię o uzyskanie możliwości swobodnego przerzutu na Ukrainę kamizelek kuloodpornych i innego wyposażenia ochronnego. Trwało to długo i musieliśmy stoczyć niejedną batalię prawną, ale na dzień dzisiejszy jesteśmy już posiadaczami koncesji wydanej przez MSW, a przepisy dot. ilości kamizelek i hełmów, które można przenieść przez granicę “na użytek własny” zostały zliberalizowane.

Ale to już historia. W ostatnich miesiącach do najbardziej znaczących akcji, które wspieraliśmy należała inicjatywa firmy Solaris Bus & Coach i powołanej przez nią Fundacji Zielony Jamnik, która dostarczyła pomoc o wartości blisko 100 000 zł dla przesiedleńców z Donbasu. Zakupiliśmy także kilkadziesiąt kolejnych opatrunków medycznych, hełmów, kamizelek, butów, kilka noktowizorów (o czym staramy się regularnie raportować); w chwili obecnej wspieramy także leczenie jednego z rannych w Polsce. Dzięki Waszym darom udało się także wysłać dobrych kilkadziesiąt ton pomocy dla ludności cywilnej. Staramy się także nie zapominać o Tatarach z Krymu, znajdujących się pod opieką naszego przyjaciela Artura Deski, za których czujemy się szczególnie odpowiedzialni. Natomiast - jak zresztą wielu z Was zauważyło - skala naszych działań w tym obszarze jest jednak dużo mniejsza niż w roku ubiegłym. I chcielibyśmy Wam krótko wytłumaczyć dlaczego.

Otóż każde skuteczne działanie wymaga odpowiedniego, sprawnego koordynatora. Ciężar zbiórek, czyli przede wszystkim pozyskiwania środków na pomoc - z sukcesem - wzięła na siebie Natalia Panchenko, z którą pracujemy razem od połowy ubiegłego roku. To w dużej mierze dzięki pracy Natalii zawdzięczamy te rezultaty, które udało się osiągnąć. Sprawna koordynacja - ponad wszystko. Niemniej dla nas wszystkich był to ogromny wysiłek organizacyjny oraz - co nie mniej istotne - tylko jeden z obszarów naszych działań. Obok Ukrainy (którą Majdan uczynił absolutnym priorytetem naszej działalności) zajmujemy się także problemami dot. praw człowieka w krajach takich jak Kazachstan i Rosja oraz reformą Interpolu. A Ukraina dla nas to nie tylko (i nie głównie) pomoc humanitarna. Staramy się wspierać reformy systemowe, wspierać Nadiyę Savchenko i innych bezprawnie więzionych w Rosji oraz lobbować proukraińskie stanowisko na arenie międzynarodowej. Niestety, nie zawsze nasze zasoby, tak ludzkie, jaki i finansowe, są wystarczające. Zarówno z punktu widzenia realnych potrzeb, jak i naszych aspiracji w odpowiadaniu na nie. Dlatego w 2015 r. stanęliśmy (i tak naprawdę stajemy ciągle) przed koniecznością i trudnym zadaniem określenia priorytetów.

Dużym wysiłkiem staramy się utrzymać i rozwijać centrum "Ukraiński Świat" w Warszawie. Jednocześnie obserwujemy rosnący napływ migrantów z Ukrainy do Polski. Ludzie uciekają przed wojną i kryzysem na masową skalę i staje się to poważnym wyzwaniem. Dlatego, biorąc pod uwagę także to, że ruch wolontariacki na Ukrainie liczy tysiące inicjatyw organizujących pomoc dla strefy ATO‬ (a taka działalność prowadzona z Polski to dodatkowe problemy i koszty związane choćby z logistyką i przekraczaniem granicy), postanowiliśmy w ostatnich miesiącach skoncentrować się na dwóch obszarach:
1. pozyskiwaniu środków na utrzymanie i dalszy rozwój naszej działalności;
2. poszerzeniu działań prowadzonych na rzecz migrantów, w tym uchodźców w Polsce (brak formalnego uznania uciekinierów z Ukrainy za uchodźców przez nasze władze nie powoduje, że można przejść nad nimi do porządku dziennego).

Dlatego - z Waszą pomocą - ratujemy obecnie "Ukraiński Świat" i uruchamiamy program Open Europe - Otwarta Europa, mający na celu ucywilizowanie sytuacji na rynku pracy dla naszych sąsiadów ze wschodu.

Przechodząc do sedna - co dalej z pomocą humanitarną?

1. Zawieszamy całkowicie zbiórkę darów rzeczowych na rzecz Ukrainy prowadzoną do tej pory w centrum "Ukraiński Świat" - oznacza to, że nie pomagamy więcej w ten sposób przesiedleńcom (uchodźcom wewnętrznym);
2. Koncentrujemy się na zbiórce pieniędzy na rzecz wsparcia ukraińskich żołnierzy, dla których w dalszym ciągu (choć na skalę mniejszą niż do tej pory) będziemy kupować mundury, celoksy, termowizory, hełmy i kamizelki;
3. Natalia Panchenko przejęła dowodzenie programem Open Europe, w związku z czym koordynacja działań pomocowych spoczywa obecnie na naszym koledze z biura w Kijowie - Marianie Prysiazhniuku - w Warszawie NIE MAMY teraz koordynatora pomocy humanitarnej;
4. W bardzo ograniczonym zakresie jesteśmy w stanie pomagać z organizacją pomocy humanitarnej wszelkim instytucjom i inicjatywom trzecim;
5. Rzeczy, które pojawiały się do dnia dzisiejszego w UŚ staramy się wysłać możliwie najszybciej na Ukrainę;
6. Jeśli z kimś umówiliśmy się wcześniej indywidualnie i w związku z tym została już zebrana pomoc - zajmiemy się jej dystrybucją zgodnie z powziętymi wspólnie ustaleniami;
7. UWAGA! Wszystkie ww. ustalenia mogą ulec zmianie w związku z niestabilnością sytuacji na Ukrainie, czynnikami naturalnymi jak zmiany pór roku i pogody, czy też naszą skutecznością w pozyskiwaniu funduszy - będziemy Was informować na bieżąco.

Sezon zimowy definitywnie się skończył. Zimowe ubrania itp. NIE SĄ teraz potrzebne. Żywność lepiej (i taniej) jest kupować na Ukrainie. "Ukraiński Świat" jest duży, ale magazynowanie, ewidencjonowanie (i czasem także higienizacja) otrzymywanej pomocy (w związku z często bardzo dużą skalą Waszej ofiarności) to także spory wysiłek i wyzwanie. Logistyka (transport!) sporo kosztuje, a granica bywa kapryśna. Dlatego - prosimy - nie przynoście nam teraz więcej darów rzeczowych. Rozumiemy Waszą wolę pomocy, ale wszyscy musimy mieć na uwadze jej efektywność.

Krótki raport zawierający nasze doświadczenia i rekomendacje dot. pomocy dla strefy ATO znajduje się tutaj.

Raz jeszcze dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i zrozumienie.

Sława Ukrainie!