Seminarium OBWE: wspólnota międzynarodowa a strajki robotników w Mangistau

27 września 2011 r. w Warszawie odbyło się Seminarium OBWE poświęcone strajkom robotników w Mangistau w Kazachstanie.Corocznym obradom OBWE w Europie towarzyszyła także analiza realizacji zobowiązań członków organizacji związanych z przestrzeganiem praw człowieka.

Tegoroczny Okrągły Stół poświęcony był m.in. skuteczności mechanizmów OBWE w dziedzinie rozwoju wolności słowa, konieczności utworzenia fundacji wsparcia niezależnego dziennikarstwa internetowego, problemom blokowania internetowych portali internetowych i sieci społecznościowych oraz kwestiom aresztowań i prześladowań dziennikarzy i ich bliskich. 

Totalitaryzm bandycki

Zbigniew Romaszewski zaznaczył, że obecne położenie opozycji w Kazachstanie jest gorsze niż w epoce Solidarności z uwagi na fakt, że zmieniła się ideologia i priorytety polityki międzynarodowej. Od połowy lat 70. prawa człowieka stały się oficjalną ideologia wolnego, zachodniego świata, a ruchy takie jak Komitet Obrony Robotników i Solidarność spotykały się z sympatią i szerokim wsparciem na Zachodzie. Obecnie żyjemy w epoce poprawności politycznej i prymatu rozwoju, czynników ekonomicznych nad prawami człowieka. W interesie krajów zachodnich leży stabilność i niezakłócona wymiana handlowa z dyktaturami posiadającymi znaczne złoża surowców naturalnych - ropy naftowej i gazu ziemnego. W czasach, kiedy ruchy opozycyjne w Europie Środkowej i Wschodniej zmagały się z komunizmem, były sojusznkiem Zachodu, od którego słabnący ekonomicznie Wschód stawał się coraz bardziej uzależniony. Skutkiem tego musiał się bardziej liczyć z udzielającym mu kredytów Zachodem."My zmagaliśmy się z totalitarnym reżimem komunistycznym, dziś Kazachowie - z totalitaryzmem bandyckim" - podsumowal Zbigniew Romaszewski.

Solidarnośc to współodpowiedzialność za innych

Andrzej Wielowieyski zauważył, że idea polskiego ruchu Solidarności opierała się na współodpowiedzialności, poczuciu obowiązku do stanięcia w obronie innych grup społecznych i innych ludzi dyskryminowanych i prześladowanych przez władze w ramach własnej lokalnej społeczności. Dlatego potrzebne jest tworzenie lokalnych komórek współdziałania, samorządnych, samoorganizujących się oddolnie struktur. Solidarność nie była ruchem organizowanym odgórnie i hierarchicznie; samorzutnie tworzyły się (często w sposób spontaniczny) struktury terenowe. Kiedy była taka potrzeba, górnicy stawali w obronie pielęgniarek ze szpitala w swoim mieście organizując strajk we własnej kopalni - ponieważ mieli większą siłę przebicia i ciążyła na nich mniejsza odpowiedzialność; zatrzymanie pracy kopalni nie niosło ze sobą takich konsekwencji jak wstrzymanie pracy w szpitalu. "Solidarność miała na celu tworzenie szerokiego ruchu społecznego wsparcia i współdziałania - w przeciwieństwie do klasycznych związków zawodowych nie była ograniczona poszczególnymi zakładami i sektorami pracy."

Czego boi się władza - potrzeba analizy i strategii

Jacek Szymanderski zwrócił uwagę na konieczność przeprowadzenia politologicznej analizy i odpowiedzi na kluczowe pytania przez strajkujących robotników oraz środowiska opozycyjne w Kazachstanie:

  • czego boi się władza?
  • jakie istnieją środki nacisku?
  • kto was może poprzeć?
  • jak przeciągnąć na swoją stronę funkcjonariuszy reżimu - członków partii, przedstawicieli mediów oraz zachodnie koncerny inwestujące w Kazachstanie?
  • w jaki sposób skutecznie docierać do mediów kształtujących opinię publiczną na Zachodzie?

Podkreślił, że kiedy w Polsce w stanie wojennym w latach 80. milicja zamordowała człowieka, na pogrzeb przyszło 200 - 300 000 ludzi. Setki tysięcy wyszły w akcie protestu na ulice. W zachodnim Kazachstanie - na podstawie prezentowanego w trakcie spotkania filmu - w podobnych okolicznościach (morderstwo Zhansaule Karabalaevy) uczestniczyło kilkaset osób.Obok zwycięskiego doświadczenia Solidarności, Szymanderski przytoczył przypadek strajków górników w Wielkiej Brytanii w okresie rządów premier Margaret Thatcher. Górnicy przegrali, ponieważ nie poparło ich społeczeństwo. 

Ludzie są silniejsi niż dyktatura

Borhen Chair - świadek i uczestnik niedawnej rewolucji w Tunezji, stwierdził, że chociaż - w odróżnieniu od sytuacji w Kazachstanie - wystąpienia w ostatnich miesiącach w jego kraju miały charakter spontaniczny i gwałtowny przebieg, to świadczą one o tym, że żadna dykatura nie jest wieczna. Ludzie jeśli występują zjednoczeni - są silniejsi - podkreślił Chair. 

Znaczenie informacji

Pozostali goście, wśród których znaleźli się m. in. Stefan Truszczyński - Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Wojciech Borodzicz - Smoliński  i Bartłomiej Nowak z Centrum Stosunków Międzynarodowych, podkreślili znaczenie stałego kontaktu informacyjnego z mediami, ośrodkami analitycznymi i politykami - przekazywania dobrze opracowanych i pełnych informacji o sytuacji w kraju.

Więcej na temat: OBWE, totalitaryzm