Hiszpania rezygnuje z jurysdykcji uniwersalnej. Wielki krok wstecz w dziedzinie ochrony praw człowieka?

Pod wpływem nacisków władz chińskich, hiszpański parlament przygotowuje pospiesznie nowelizację ustawy o sądownictwie. Zniknąć ma zasada jurysdykcji uniwersalnej, która pozwalała hiszpańskim sądom ścigać najcięższe zbrodnie popełnione poza jej granicami.

Z początkiem 2014 roku posłowie rządzącej w Hiszpanii Partii Ludowej rozpoczęli w trybie pilnym przygotowania do nowelizacji ustawy o sądownictwie (Ley Orgánica del Poder Judicial) odnośnie jurysdykcji uniwersalnej. Wg obecnego prawodawstwa sądy hiszpańskie mogą podejmować sprawy najpoważniejszych naruszeń praw człowieka, w tym zbrodni przeciw ludzkości, tortur, zbrodni wojennych, niezależnie od miejsca ich popełnienia i narodowości sprawców.

Idea jurysdykcji uniwersalnej jest jednym z największych osiągnięć ludzkości w dziedzinie ochrony praw człowieka – nie pozwala państwom łamiącym prawa człowieka zasłaniać się argumentem, że wszystko co się dzieje na ich terenie to ich „wewnętrzne sprawy”. Sędziowie hiszpańscy mogą wnosić akty oskarżenia i żądać od Interpolu aresztowania poszukiwanych, jeśli choć jedna z ofiar ich zbrodniczej działalności miała obywatelstwo hiszpańskie. Tak było, gdy w 1998 roku sędzia Baltasar Garzón doprowadził do aresztowania w Wielkiej Brytanii byłego dyktatora Chile Augusto Pinocheta.

W dobie obecnego kryzysu gospodarczego nasilają się w Hiszpanii tendencje, aby wycofywać się z postępowych rozwiązań w dziedzinie ochrony praw człowieka i ulegać wpływom państw autorytarnych, jeśli idą za tym korzyści ekonomiczne. Przykładem wyżej wymienionego trendu jest gotowość rządu do „sprzedania” reżimowi Kazachstanu współpracownika kazachskiej opozycji politycznej i niezależnych mediów, Alexandra Pavlova, w zamian za kontrakty dla hiszpańskich firm w tym kraju. W razie wydania Pavlovowi grożą tortury a nawet śmierć. O ile jednak sprawa Pavlova ma charakter jednostkowy i nie wiąże się ze zmianą prawodawstwa (choć towarzyszą jej liczne nieprawidłowości procesowe i naruszenia przepisów), reforma ustawy o sądownictwie oznaczać będzie regres na poziomie systemowym.

Inicjatorem zmian są władze Republiki Chińskiej, które zażądały od Hiszpanii ukrócenia prowadzenia niekorzystnych dla siebie spraw sądowych. Mowa o procesie przeciwko 5 byłym przywódcom państwa chińskiego. W 2008 roku 3 organizacje protybetańskie wniosły do sądu sprawę dotyczącą aktów ludobójstwa wobec Tybetańczyków, jakie w latach 80. i 90. XX wieku miał prowadzić chiński reżim. Jednym z poszkodowanych był mający hiszpańskie obywatelstwo mnich Thubten Wangchen, dziś działacz madryckiej organizacji Dom Tybetański. Na ławie oskarżonych mogliby znaleźć się między innymi były prezydent Jiang Zemin, oraz były premier Li Peng, co do których istnieje podejrzenie, że uczestniczyli w podejmowaniu decyzji politycznych, w wyniku których m.in. masowo stosowano tortury. 19 listopada 2013 r. sąd Audiencia Nacional wydał nakazy aresztowania pięciu byłych przywódców komunistycznego państwa. Sędzia Ismael Moreno domaga się od Interpolu wydania listów gończych za byłymi chińskimi liderami.

W razie wprowadzenia zmian mogłoby dojść nie tylko do niedopuszczenia do wnoszenia podobnych spraw przed sądy w Hiszpanii, ale także do umorzenia toczących się już postępowań, jeśli nie spełnią wymogów nowej ustawy. Stanowiłoby to groźne naruszenie zasady prowadzenia skutecznych postępowań.

10 lutego 122 hiszpańskie i międzynarodowych organizacje broniących praw człowieka wystosowały list otwarty, w którym domagają się utrzymania zasady jurysdykcji uniwersalnej w hiszpańskim prawodawstwie. Piszą w nim m.in. „Wspólna postawa wspólnoty międzynarodowej jest jednoznaczna: [najcięższe] zbrodnie stanowią cios dla sumienia ludzkości i sprawcy powinni zostać ukarani. Każde państwo ma obowiązek ich badania i ścigania”.

Zmianom przeciwne są wszystkie opozycyjne wobec rządu grupy parlamentarne, jednak wobec większości absolutnej, którą ma Partia Ludowa, nie są one w stanie wygrać żadnego głosowania w Izbie Deputowanych. 4 marca grupa Partii Socjalistycznej ogłosiła, że zaskarży projekt nowelizacji do Trybunału Konstytucyjnego.

Zmiana w prawodawstwie stanowiłaby oczywiste naruszenie zobowiązań międzynarodowych Hiszpanii, zwłaszcza Konwencji Genewskich z 1949 r.; Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania; Międzynarodowej konwencję w sprawie ochrony wszystkich osób przed wymuszonym zaginięciem; Konwencji w sprawie przeciwdziałania bezprawnym czynom przeciwko bezpieczeństwu żeglugi morskiej; Konwencji o zwalczaniu bezprawnych czynów przeciwko bezpieczeństwu lotnictwa cywilnego; Konwencji o ochronie fizycznej materiałów jądrowych i obiektów jądrowych.

Stanowiłaby także naruszenie krajowego porządku prawnego. Przewodniczący Stowarzyszenia na rzecz Praw Człowieka w Hiszpanii (APDHE) Jacinto Lara zauważył, że pospieszny sposób prowadzenia sprawy w parlamencie uniemożliwił przeprowadzenie nad projektem debaty publicznej. Ograniczono także możliwość wpływu na kształt projektu organom, które powinny być konsultowane: Krajowej Radzie Sądowniczej (Consejo General del Poder Judicial) oraz Radzie Państwa (Consejo de Estado).

Fundacja Otwarty Dialog apeluje do władz hiszpańskich o niewprowadzanie zmian do ustawy o sądownictwie, które wyłączyłyby stosowanie zasady jurysdykcji uniwersalnej. Uważamy, że sprawcy najcięższych przestępstw nigdy nie powinni czuć się bezpieczni, a moralnym obowiązkiem społeczności międzynarodowej jest doprowadzenie do ich osądzenia. Wejście w życie omawianych zmian stanowiłoby niebezpieczny precedens, a także przykład dla innych państw autorytarnych, że ogarniętej kryzysem Europie można narzucać standardy służące ochronie zbrodniarzy, a nie ich ofiar.

Więcej na temat: Pavlov, Prawa człowieka