Sąd Najwyższy RK utrzymał w mocy większość z wyroków robotników naftowych

Sąd Najwyższy Republiki Kazachstanu zwolnił z aresztu tymczasowego 6 naftowców, skazanych w sprawie Zhanaozen. Sąd utrzymał jednak w mocy poprzednie wyroki wydane wobec pozostałych skazanych, ignorując przy tym liczne wnioski, dotyczące stosowania tortur przez organy śledcze.

Kazachscy i międzynarodowi niezależni obserwatorzy na rozprawie sądowej

28.05.2013 Kolegium Odwoławcze Sądu Najwyższego RK wydało wyrok w sprawie 14 naftowców skazanych za organizowanie, udział w masowych zamieszkach w Zhanaozen i nawoływanie do niepodporządkowywania się poleceniom przedstawicieli władzy (art. 241 cz. 1, cz. 2, cz. 3 kk RK). Postępowanie w trybie nadzoru było jawne w stosunku do 13 osób, skazanych na kary więzienia od 3 do 7 lat, i jednego skazanego warunkowo naftowca (Sisena Aspentaeva), który wniósł o zatarcie skazania. W efekcie, naftowcom skazanym na karę do trzech lat pozbawienia wolności, Sąd Najwyższy postanowił ją zmniejszyć na karę dwóch lat z warunkowym zawieszeniem jej wykonania (na podstawie art. 63 kk RK). W ten sposób z aresztu tymczasowego zostali zwolnieniu: Marat Aminov, Nurlan Askaruly, Zharas Besmagambetov, Murat Kosbarmakov, Bauyrzhan Nepes, Kayrat Edilov. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki pozostałych naftowców, w tym wyrok wobec aktywistki ruchu strajkowego Rozy Tuletayevej.

Na rozprawie sądowej byli obecni kazachscy i międzynarodowi niezależni obserwatorzy:

  • Przedstawiciel ONZ do spraw praw człowieka w Kazachstanie Leila Duysekova i współpracownik organizacji Human Rights Watch dla Europy Wschodniej i Azji Środkowej Mira Ritman;
  • kazachscy obrońcy praw człowieka Asel Nurgaziyeva, Galym Ageleuov i Murat Tungishbaev;
  • przedstawiciele organizacji pozarządowej „Fundacja na rzecz rozwoju parlamentaryzmu w Kazachstanie” Zauresh Battalova i Lyazzat Kaize; członek niezależnej komisji badającej wydarzenia w Zhanaozen i Shetpe Rysbek Sarsenbaev;
  • dziennikarze pozarządowych oficyn wydawniczych Andrey Tsukanov, Dilara Isa, Sanat Yrnaliyev, Margarita Nikitina, Zhumabike Zhunusova;
  • przedstawiciele z ramienia partii politycznych Tota Elyubayeva (Komunistyczna Partia Kazachsatnu), Omar Kayyryly i Askhat Rakhimzhanov (Ogólnonarodowa Partia Socjaldemokratyczna), Musagali Duambekov (przewodniczący Republikańskiej Partii Ekologicznej);
  • przedstawiciele ambasad Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i UE.

Niestety, na rozprawie sądowej nie było obserwatorów z strony OBWE i USA.

Rozprawa sądowa odbywała się przy drzwiach otwartych. Pomimo to, policjanci dokładnie przeszukali niezależnych dziennikarzy, kazachskich oraz międzynarodowych obserwatorów, których poproszono o oddanie wszystkich urządzeń nagrywających, telefonów komórkowych, aparatów fotograficznych i komputerów. Z kolei dziennikarzom państwowych stacji telewizyjnych „Kazakhstan” i „Kanał Pierwszy „Eurazja” pozwolono wejść na salę z kamerami wideo i urządzeniami nagrywającymi. Niezależny obserwatorzy byli oburzeni stosowaniem podobnej polityki podwójnych standardów, lecz policjanci nie reagowali na ich uwagi.

Rozprawa odbywała się pod przewodnictwem sędziego Akyltaya Kasymova, przy udziale pomocnika Prokuratora Generalnego Zhenisa Pirimbeka, a także adwokatów Ardak Batiyevej, Alkena Dosbolova i Gulnary Zhuaspayevej. Przewód sądowy prowadzony był w języku kazachskim, bez tłumaczenia. Tylko mecenas Gulnar Zhuaspayeva występowa w języku rosyjskim.

Sąd Najwyższy zignorował fakty stosowania tortur wobec naftowców i występowanie okoliczności łagodzących  

Gulnar Zhuaspayeva zwróciła uwagę Sądu Najwyższego, iż sądy niższych instancji odmówiły wszczęcia sprawy karnej dotyczącej stosowania tortur wobec jej klientów w czasie czynności śledczych. Za podstawę oskarżenia śledztwo przyjęło zeznania Tanatara Kaliyeva, które 11.04.2012 zostały przez niego odwołane. Kaliyev oświadczył, iż złożył je pod wpływem stosowanych tortur: „Przesłuchania odbywały się pod silnym naciskiem fizycznym, psychicznym, bili taboretem po głowie, straszyli problemami ze starszym synem. Kiedy zaczęli mnie przesłuchiwać, próbowałem mówić prawdę, że nikt z oskarżonych nie ma niczego wspólnego z powstaniem… Przesłuchania trwały godzinami, nie pozwalali spać. Adwokata nie było”. Przeprowadzona ekspertyza sądowa potwierdziła fakty stosowania tortur tylko wobec Maksata Dosmagambetova, któremu wyroku również nie zmieniono – 6 lat więzienia.

Ponadto, obrońcy podnosili fakt, że sąd pierwszej instancji nie wezwał na przesłuchanie dodatkowych świadków, wnioskowanych przez obronę.

Duże zaniepokojenie wśród obserwatorów wywołała nowa informacja o tym, że aktywistka zhanaozeńskiego ruchu strajkowego Roza Tuletayeva pozostała bez adwokata w czasie, kiedy była rozpatrywana skarga złożona w trybie nadzoru. Wcześniej podawano, że Roza Tuletayeva zrezygnowała z usług mecenas Gulnar Zhuaspayevej na korzyść Alkena Dosbolova, z którego później również zrezygnowała. To właśnie za jego radą Roza Tuletayeva napisała oświadczenie, w którym przyznała się do winy i wyraziła skruchę. Mecenas Gulnar Zhuaspayeva uważa, iż w ten sposób Roza Tuletayeva została oszukana, dlatego zwróciła się do sądu z wnioskiem, aby pozwolił jej prowadzić sprawę Rozy Tuletayevej, gdyż w przeciwnym wypadku, pozostanie ona bez obrońcy. W efekcie, skargę Rozy Tuletayevej złożoną w trybie nadzoru, sąd rozpatrzył bez udziału adwokata i podjął decyzję o podtrzymaniu wcześniejszego wyroku (5 lat pozbawienia wolności).

Roza Tuletayeva zwróciła się do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niej art. 63 kk RK („skazanie warunkowe”) w związku z występowaniem okoliczności łagodzących: zły stan zdrowia, małoletnie dzieci, które pozostały bez środków do życia. Na nasze pytanie, „dlaczego sąd nie wziął pod uwagę okoliczności łagodzących?”- mecenas Gulnar Zhuaspayeva odpowiedziała, że o to należy zapytać samego sędziego. Równocześnie żal z powodu konfliktu pomiędzy adwokatami, który doprowadził do tego, że Roza Tuletayeva pozostała bez obrońcy i nie została zwolniona, wyrazili obrończyni praw człowieka Asel Nurgaziyeva i aktywiści obywatelscy Zauresh Battalova i Rysbek Sarsenbaev.

Reakcja nienależnych obserwatorów na wyrok Sądu Najwyższego

Zarzuty, które zostały wysunięte przeciwko naftowcom, nie dawały podstaw do wydania aż tak surowych wyroków. Na przykład, do Sisena Aspentaeva strzelali policjanci i po tym zdarzeniu przez ponad 10 dni był w ciężkim stanie, następnie został zabrany ze szpitala i skazany warunkowo. Obrońca praw człowieka Galym Ageleuov uważa, że działania niektórych naftowców można było kwalifikować nie jak przestępstwa kryminalne, ale jako występki o charakterze administracyjnym. Na przykład, Kayrat Edilov chodząc z flagą państwową Republiki Kazachstanu, zaczepił nią o kamerę wideo. Z kolei, Nurlan Askaruly rozbił szybę w autobusie. Poza tym, skazani naftowcy napisali oświadczenie o przyznaniu się do winy i wyrazili skruchę. 16.01.2013 podczas posiedzenia sądu w sprawie skargi kasacyjnej, obrońca Alken Dosbolov podkreślał: Oskarżeni wnoszą o ułaskawienie nie dlatego, że przyznają się do dokonania w dniu 16 grudnia 2011 roku w Zhanaozen działań niezgodnych z prawem, tylko dlatego, że żałują, iż te masowe zamieszki miały miejsce”.

Aktywistka obywatelska Zauresh Battalova uważa, iż wyrok sądu był wygodny dla władzy: naftowców nie uniewinniono, a to znaczy, że władza w ten sposób uniknęła odpowiedzialności za zhanaozeńską tragedię. Obrończyni praw obywatelskich Asel Nurgaziyeva zaznacza, iż 6 naftowców miało możliwość zwolnienia niezależnie od wyroku Sądu Najwyższego. Zgodnie z art. 70 kk RK po upływie jeden trzeciej okresu odbywania kary, osoba, która dopuściła się przestępstwa niewielkiej lub średniej wagi, ma prawo do przedterminowego zwolnienia warunkowego.

Krewni naftowców nie byli obecni w czasie rozprawy, na której rozpatrywano skargę złożoną w trybie nadzoru. Dziennikarce Zhanar Kasymbekovej udało się skontaktować z Dinarą i Ayno, żonami Maksata Dosmagambetova i Tanata Kaliyeva, które z bólem przyjęły fakt, iż Sąd Najwyższy nie zwolnił ich mężów. Powiedziały, że są bardzo rozczarowane, tak samo, jak te kobiety, których mężowie otrzymali wyrok w zawieszeniu, gdyż liczyły, że zwolnienie otrzymają wszyscy naftowcy. Wszyscy skazani naftowcy są jedynymi żywicielami rodziny.

Adwokat Gulnar Zhuaspayeva oświadczyła, że jest gotowa napisać skargę do Komitetu Praw Człowieka przy ONZ, jeśli tego zechce jej klient Sisen Aspentaev. Zdaniem adwokat, na podstawie tej sprawy Komitet może wydać zalecenia w całości dotyczące Kazachstanu odnośnie stosowania tortur podczas śledztwa i prawomocności wydawanych wyroków: „Wiedziałam, że na poziomie sądów krajowych nic nie zostanie rozstrzygnięte, i wiedziałam, że tę sprawę trzeba przekazać do Komitetu ONZ, ale władze nie są zainteresowane, aby taka sprawa wyszła poza granice Kazachstanu”.

Fundacja „Otwarty Dialog” wyraża żal, że w Republice Kazachstanu instancje sądowe wszystkich szczebli nie gwarantują sprawiedliwego postępowania sądowego, a oskarżeni bardzo często są pozbawiani możliwości obrony swoich praw. Wyrok, który dzisiaj zapadł w żaden sposób nie potwierdza gotowości Kazachstanu do wprowadzania zdecydowanych zmian w zakresie demokratyzacji, zapewnienia niezawisłości systemu sądowniczego i poprawy sytuacji praw człowieka.

Ponieważ tragiczne wydarzenia w Zhanaozen dały początek nowej fali represji skierowanej przeciwko aktywistom obywatelskim, przedstawicielom opozycji i niezależnym mediom, Fundacja „Otwarty Dialog” podkreśla konieczność:

- wzięcia pod uwagę przez Rząd Republiki Kazachstanu zaleceń Parlamentu Europejskiego oraz Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Praw Człowieka Navi Pillay, poprzez przeprowadzenie pełnego i obiektywnego śledztwa w sprawie wydarzeń w Zhanaozen, dokonanego przy udziale międzynarodowej społeczności,

- udzielenie prawa łaski przez Prezydenta Republiki Kazachstanu i Komisję do spraw ułaskawień przy Prezydencie Republiki Kazachstanu dla naftowców skazanych na kary więzienia za zorganizowanie i udział w masowych zamieszkach w Zhanaozen, 

  - złożenia przez Pełnomocnika do spraw Praw Człowieka w Republice Kazachstanu stosownego wnioskuo udzielenie prawa łaski w celu rozpatrzenia go przez Komisję do spraw ułaskawień przy Prezydencie Republiki Kazachstanu,

- prowadzenia stałej kontroli poprzez Biuro Instytucji Demokratycznych i Prawa Człowieka OBWE realizowania przez Republikę Kazachstanu swoich zobowiązań w ramach jej udziału w OBWE, poprzez niezwłoczne reagowanie na fakty rażącego łamania praw człowieka w Kazachstanie. 

Wola polityczna rządu Kazachstanu posiada decydujące znaczenie dla uwolnienia uczestników strajku w Zhanaozen. Dlatego apelujemy do międzynarodowych organizacji praw człowieka i demokratycznych państw Unii Europejskiej o poparcie naszych żądań poprzez pisemne zwracanie się do przedstawicieli organów władzy w Kazachstanie:

  • Pełnomocnik do spraw Praw Człowieka w Republice Kazachstanu Askar Shakirov  – 010000, Astana. Lewy Brzeg, Dom Ministerstw, wejście 15; e-mail: ombudsman-kz@mail.ru, fax: +7 (7172) 740548.
  • Prezydent Kazachstanu Nursultan Nazarbayev – Kancelaria Prezydenta, gmach „Akorda”, Lewy Brzeg, Astana 010000, Kazachstan, fax +7 7172 72 05 16.

Dodatkowe informacje:

W dniu 16.12.2011 w mieście Zhanaozen w obwodzie mangistauskim policja rozpędziła pokojową demonstrację naftowców zatrudnionych w kompanii „Ozenmunaygas” oraz członków ich rodzin. Policja strzelała do pokojowo demonstrujących obywateli oraz nieletnich, strzelano między innymi z broni automatycznej (АКМ-47). W wyniku strzelaniny wg oficjalnych danych zginęło co najmniej 17 osób, rannych zostało - 108. Według danych aktywistów obywatelskich i niezależnych dziennikarzy, liczba zabitych wynosi 70 osób, а rannych -  500-800. W dniu 04.05.2012 na rozprawie sądowej funkcjonariusze policji poinformowali, że w czasie masowych zamieszek w Zhanaozen wydawano im niezarejestrowaną broń, bez jakiegokolwiek pokwitowania. Połowa broni nie powróciła do magazynu broni. 28.05.2013 Prokurator Generalny RK Askhat Daulbayev potwierdził, że żadna broń zatrzymana w trakcie zamieszek w Zhanaozen, nie została zarejestrowana w kartotece broni palnej i amunicji MSW RK.

Opierając się na danych prokuratury można stwierdzić, że sami naftowcy nie brali aktywnego udziału w pogromach. W swoim oficjalnym wystąpieniu Prokuratura Generalna oświadczyła, że zamieszki rozpoczęły się ‘”od chuligańskich wybryków młodych ludzi oraz zwolnionych z pracy naftowców, którzy poddali się ich wpływowi”, jak również, że „chuligani wykorzystali strajkujących w charakterze taranu i przerwali policyjne zabezpieczenia”.

O zorganizowanie i udział w masowych zamieszkach zostało oskarżonych 37 naftowców, z których 3 uniewinniono. Na kary więzienia od 3 do 7 lat zostało skazanych 13 naftowców; 16 osób skazano na kary od 2 dо 3 lat warunkowo, а 5 – amnestionowano. W czasie procesu oskarżenie masowo stosowało praktykę utajniania tożsamości świadków dzięki prowadzeniu przesłuchań za pośrednictwem Skype w trybie on line i wykorzystaniu urządzenia do zmiany głosu oraz używaniu pseudonimów. Międzynarodowi obserwatorzy ujawnili fakty wielokrotnego stosowania przemocy fizycznej i psychicznej wobec aresztowanych naftowców, przede wszystkim w postaci pobicia, duszenia, gróźb dokonania gwałtu lub wyrządzenia krzywdy bliskim.

Więcej na temat: Zhanaozen, Tuletayeva, wyrok, tortury, ONZ