Między Rosją a resztą świata. W stronę niezależności energetycznej?

Sektor energetyczny Kazachstanu opiera się na produkcji ropy naftowej, której jest głównym producentem i eksporterem w regionie Azji Środkowej. Obiecująco rozwija się też produkcja gazu ziemnego: w ostatnich latach kraj przestał być importerem netto tego surowca, zyskuje natomiast znaczenie jako kluczowy korytarz tranzytowy między Turkmenistanem a Rosją i Chinami. W 2012 r. produkcja ropy osiągnęła w Kazachstanie pułap 1,605 mln baryłek dziennie (z czego niecałe 87% na eksport), jednak potencjał jest wielokrotnie większy – udowodnione zasoby tego surowca sięgają 30 mld baryłek, a potencjalne mogą wynosić nawet 60 mld baryłek. Stanowią one przedmiot zainteresowania największych globalnych koncernów. Na nieszczęście dla ambicji Astany, system przesyłowy ropy odziedziczony po ZSRR kierował gros eksportu do Rosji. Aby tą zależność zmniejszyć, Kazachstan rozwija alternatywne kierunki np. budując rurociąg do Chin, włączając nowe metody transportu (m.in. statkami przez Morze Kaspijskie) czy zwiększając przerób surowca. Zwiększenie produkcji i dywersyfikacja rynków zbytu węglowodorów jest jednym z motorów polityki zagranicznej Kazachstanu. Władzom Kazachstanu zależy na możliwie dużym zwiększeniu kontroli nad szlakami dostaw do odbiorców. Ścieranie się na tym tle różnych interesów  generuje napięcia w relacjach z inwestorami i państwami. Oprócz politycznych konotacji wokół tras eksportowych strategicznym wyzwaniem dla Kazachstanu jest uniezależnienie własnych okręgów przemysłowych położonych z dala od głównych krajowych złóż (te mieszczą się na zachodzie kraju) od dostaw z importu. Dziś, mimo bogactwa kaspijskich złóż, północna część kraju  zaopatrywana jest w dużym stopniu w ropę z Rosji, a południowa przez gaz z Uzbekistanu. W żywotnym interesie Kazachstanu jest zmiana tego stanu rzeczy, co oczywiście nie zawsze idzie w parze z interesami koncernów. W obecnym układzie sił słabnie pozycja Rosji, rośnie zaś Chin, których inwestorów nie odstraszył globalny kryzys – w 2014 r. nawet 40% ropy może być wydobywane przy udziale firm chińskich. Niepewna pozostaje pozycja państw Zachodu, dziś głównych odbiorców kazachstańskiej ropy (w 2011 r. 25% produkcji ropy z Kazachstanu importowały Włochy, 16% Chiny, 12% Holandia, 8% Francja, 7% Austria, 65 Szwajcaria).

W których złożach tkwi największy potencjał?

Do największych i najbardziej obiecujących należą złoża położone w zachodniej części kraju, w rejonie Morza Kaspijskiego. Produkcja ropy w Kazachstanie (gł. kondensatu) sięgnęła w 2012 r. 79,2 mln ton – poniżej oczekiwań ministerstwa ropy i gazu, które rok temu prognozowało wynik 81 mln ton. Założeń nie udało się spełnić z powodu problemów z eksploatacją pola Tengiz, oraz opóźnienia w uruchomieniu pola Kashagan. Ponad 68.6 mln ton skierowane zostało na eksport. W 2013 r. władze spodziewają się produkcji na poziomie 82 mld ton. Najistotniejszymi obszarami na mapie prowadzących już produkcję złóż ropy są położone w głębi lądu pola Tengiz, Aktobe, Karachaganak, Uzen i Mangistau.

Kluczowe złoża ropy naftowej w Kazachstanie

  1. Tengiz: 520 tys. wydobywanych baryłek dziennie w 2012 r., w 2020 może osiągnąć 840 tys. Wydobycie prowadzi konsorcjum Tengizchevroil (TCO), joint venture, do którego należą Chevron (50% udziałów), ExxonMobil (25%), kazachstański państwowy KazMunaiGas (20%), oraz należący do rosyjskiego Łukoilu LukArco (5%). Drogą eksportu surowca jest nitka Kaspijskiego Konsorcjum Rurociągowego (CPC), która prowadzi do Rosji, do portu Noworosyjsk nad Morzem Czarnym. Niewielka część (ok 10%) ropy z pól Tengiz załadowywana jest w Atyrau na wagony i transportowana drogą kolejową.
  2. Karachaganak: 250 tys. baryłek kondensatu dziennie w 2012, możliwe zwiększenie do 340 tys. Pole Karachaganak położone przy samej granicy z Rosją, w północno-zachodnim Kazachstanie, pozostaje w dyspozycji joint venture Karachaganak Petroleum Operating (KPO), którego udziałowcami są BG Group (29.25%), ENI (29.25%), Chevron (18%), Łukoil (13.5%), oraz KazMunaiGas (10%).
  3. AktobeMunaiGas: 120 tys baryłek dziennie w 2012 r. Chińska CNPC jest w posiadaniu 85,42% udziałów w złożu w Aktobe, stąd jego pełna nazwa to CNPC-AktobeMunaiGas.
  4. Mangistau: 115 tys. baryłek dziennie w 2012 r.  Pole to obsługiwane jest łącznie przez CNPC i KazMunaiGas.
  5. Uzen: 100 tys baryłek dziennie w 2012 r. Polem Uzen dysponuje OzenMunaiGas, spółka, której 100% udziałów należy do KazMunaiGas Exploration Production.

Wśród tych, które dopiero mają odegrać rolę, ale generują nie mniejsze konflikty interesów na linii spółki wydobywcze-państwo, najważniejsze są podmorskie złoża Kashagan i Kurmangazy.

  • Kashagan: rezerwy tego odkrytego w 2000 r. złoża sięgają 38  miliardów baryłek, przy czym możliwe do wydobycia jest ok 15-25% z tej sumy, wg amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej (EIA) 9 mld. Inwestorzy spodziewają się, że wydobycie osiągnie 1,5 mln baryłek dziennie. Od 2009 r. pod szyldem North Caspian Operating Company (NCOC) w rozwój Kashagan i innych złóż na szelfie kaspijskim angażowało się 7 spółek -  Eni (16.81%), Royal Dutch Shell (16.81%), Total S.A. (16.81%), ExxonMobil (16.81%), KazMunayGas (16.81%), Inpex (7.56%) i ConocoPhillips (8.4%). W ostatnich miesiącach ta ostatnia odsprzedała swój udział. Możliwość rezygnacji sugerowały ExxonMobil i Royal Duch Shell, które skarżą się na niekorzystną dla nich politykę władz.
  • Kurmangazy: szacunki mówią o 5 mld baryłek zdatnych do wydobycia. Udziałowcami projektu są KazMunaiGas (50%) i rosyjski Rosnieft (25%). Choć złoża, po które można sięgnąć są ogromne, przyciągają mniejsza uwagę zachodnich firm niż Kashagan.

Sieci przesyłowe ropy – im mniej pośredników tym lepiej

Jako że Kazachstan nie ma możliwości samodzielnego eksportu przez porty pełnomorskie, dla jego kondycji gospodarczej i pozycji geopolitycznej kluczowe znaczenie ma dynamika rozwoju sieci przesyłowych oraz kierunków eksportu i tranzytu węglowodorów przez swoje terytorium.Zwłaszcza w sektorze eksportu ropy daje się zauważyć, że rośnie znaczenie kierunków alternatywnych do rosyjskiego, pozwalających możliwie bezpiecznie docierać do finalnego odbiorcy. Poszczególne nitki transportowe zachowują odrębną dynamikę i znaczenie polityczne.

Kluczowe szlaki przesyłowe ropy naftowej w Kazachstanie

  • Uzen-Atyrau-Samara: tradycyjnie najważniejszy szlak transportu ropy z Kazachstanu przez Rosję. Jego dalsze odgałęzienia prowadzą do krajów Europy Wschodniej i na Zachód. Przed powstaniem CPC był to główny szlak eksportu ropy z Kazachstanu. Surowiec z pól Uzen trafia do rafinerii w Atyrau i dalej na północ w kierunku granicy rurociągiem należącym do państwowego KazTransOil (łącznie 1232 km), użytkowanym wspólnie przez tą spółkę i Privolzhsknefteprovod. W samej Rosji, od granicy (150 km do Samary) jedynym właścicielem sieci jest rosyjski Transnieft, dlatego dla Kazachstanu nie jest to perspektywiczna droga transportu. Rurociąg transportuje obecnie 15,75 mln ton surowca. Choć maksymalna pojemność, po wykonaniu pewnych ulepszeń, pozwalałaby na transport do 30 mln ton surowca, władze nie planują kierowania większej ilości ropy w tym kierunku.
  • Kaspijskie Konsorcjum Rurociągowe (CPC): system przesyłowy obsługujący połowę aktualnej produkcji w Kazachstanie, głównie z pól Tengiz. Największym udziałowcem jest Federacja Rosyjska w osobie spółki Transnieft (24%) oraz kazachstański KazMunaiGas (19%). Ze spółek  zachodnich najwięcej udziałów mają Chevron Caspian Pipeline Consortium Company – 15% i LUKARCO B.V. - 12,5%, po 7,5% posiadają Mobil Caspian Pipeline Company i Rosneft-Shell Caspian Ventures Limited, 7% ma CPC Company, po 2% BG i Eni, oraz po 1,75% Kazakhstan Pipeline Ventures i Oryx Caspian Pipeline. Co istotne i wyjątkowe, jest to jedyny przebiegający głównie przez rosyjskie terytorium rurociąg, nad którym nie ma pełnej kontroli Transnieft – stąd dla Astany jego rozwój jawi się jako atrakcyjny. Aktualnie nitka ma 1510 km. Rozbudowa będzie wymagała budowy 10 pompowni, z tego dwóch w Kazachstanie, rozbudowy terminala w Noworosyjsku, a także budowy od nowa prawie 90-km odcinka rurociągu w Kazachstanie. W 2012 r. rurociągiem CPC wyeksportowane zostało 29,7 mln ton kondensatu ropy. Wg zapowiedzi kierownictwa spółki z początku bieżącego roku, do 2014 r. system ma być zdolny zwiększyć tą ilość o 10 mln ton (czyli o 210 tys baryłek dziennie). Docelowo, plany rozwoju przewidują, że główną nitką CPC eksportować będzie można 67 mln ton metrycznych ropy rocznie (z tego 52,5 mln z Kazachstanu), czyli 1,4 mln baryłek dziennie. Termin ukończenia prac: 2015 r.
  • Rurociąg Kazachstan-Chiny to najdłuższa (prawie 2800 km) nitka transportu ropy w Kazachstanie i najważniejsze narzędzie dywersyfikacji eksportu surowców. Łączy wybrzeże kaspijskie z chińskim Xinjangiem na trasie Atyrau-Kenkiyak-Kumkol-Atasu-Alashankou. Rozbudowę projektu finansowała dotąd strona chińska, a zarządza linią spółka Kazakhstan-China Pipeline, joint-venture KazTransOil (podległego KazMunaiGas) i chińskiej China National Oil and Gas Exploration and Development Corporation (CNODC), spółki zależnej CNPC. Trwają prace nad zwiększeniem zdolności przesyłowej linii z 240 tys baryłek dziennie (2012) do 400 tys. Łącznie 2012 r. został zamknięty wynikiem 10,4 mln ton przesłanych linią Atyrau-Alashankou. W 2013 ma to być 12 mln ton surowca, zaś po planowanej do końca 2014 r. rozbudowie celem będzie dostarczanie 20 mln ton surowca rocznie. Aktualnie działający rurociąg obsługuje głównie ropę z położonych w centralnym Kazachstanie pól Kumkol, ale rozbudowywany jest tak, aby mógł korzystać ze złóż Kashagan, oraz przyłączyć się do prowadzącego już produkcję złoża Mangistau. Kroki te mają ogromne znaczenie strategiczne dla rozwoju projektów kaspijskich. Przy założeniu niewyczerpanego popytu chińskiego dają władzom Kazachstanu pole manewru (możliwość przekierowania części produkcji w stronę Chin) w przypadku konfliktu z innymi użytkownikami ww. złóż i odbiorcami. Linia ta jest także brana pod uwagę przez Rosję jako jedna z tras tranzytowych własnych dostaw ropy do Chin, które mają się zwiększyć z 15 być może do 30 mln ton. Bardziej prawdopodobny jest jednak tranzyt przez Mongolię.
  • Transport tankowcami przez Morze Kaspijskie: W 2012 r. z portu w Aktau odprawiono ok 7,06 mln ton ropy. Nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy władze Kazachstanu upatrują w uruchomieniu produkcji ze złóż Kashagan. Wg planów eksport surowca szlakiem kaspijskim na Zachód zapewnić ma podległy KazMunaiGazowi Kazachstański Kaspijski System Transportowy (KCTS). Projekt ten jest szczególnie istotny dla zachodnich udziałowców projektu naftowego Kashagan, jego realizacja jest ściśle powiązana z rozwojem tego projektu, który na przełomie 2012 i 2013 r. przeżywał pewien kryzys zaufania ze strony partnerów zachodnich. Wg. założeń, nowy, 830-kilometrowy rurociąg wiódłby z Eskene w pobliżu Atyrau do nowego terminalu w porcie Kuryk na południe od Aktau. Stąd tankowce o ładowności 60 tys. ton transportowałyby surowiec do Baku w Azerbejdżanie i dalej rurociągiem do tureckiego Ceyhan nad Morzem Śródziemnym. System ma początkowo obsługiwać 23 mln ton kazachstańskiej ropy rocznie, a docelowo pozwolić eksportować 56 mln ton surowca, głównie na Zachód, w tym na kontynent amerykański i do Azji Południowo-Wschodniej, z pominięciem Rosji i cieśnin tureckich. Sam port Kuryk służyć również może za punkt eksportowy w kierunku południowym, do Iranu. Z całą pewnością jednak system nie będzie działać w ciągu najbliższych 5 lat.
  • Kierunek irański: Linia Kazachstan-Turkmenistan-Iran funkcjonuje od lat jako propozycja, która czeka na korzystny klimat polityczny. Niewątpliwie rola Kazachstanu jako gospodarza międzynarodowych negocjacji wokół programu atomowego Teheranu, pomogła zwiększyć zaufanie między kierownictwem dwóch państw. Może się to przełożyć na wspólne projekty. W trakcie trwania negocjacji atomowych, prezes KazTransOilu Kairgeldy Kabyldin informował, że linią kolejową Uzan-Gorgan-Etrek z Kazachstanu przez Turkmenistan do Iranu, która ma zostać ukończona latem 2013 r., może być transportowana kazachstańska ropa. Realizację tego planu utrudnia w chwili obecnej reżim sankcji nałożonych na Iran. Astana liczy jednak, że zostanie on złagodzony. Realizowany od 2011 r. kolejowy szlak połączy republiki środkowoazjatyckie z Oceanem Indyjskim. W 2012 r. koleją Kazachstan wyeksportował łącznie 6,7 mln ton ropy. Największym użytkownikiem sieci kolejowej z branży naftowej jest Tengizchevroil.
  • Kierunek czarnomorski: W 2008 r. KazTransOil nabył prawa do zarządzania czarnomorskim portem w Batumi, oraz został właścicielem terminala naftowego tego portu, który eksportuje ponad 5 mln ton ropy rocznie. W grudniu 2012 r. dyrektorem terminala został doświadczony w sektorze naftowym Talgat Baitaziyev, od którego oczekuje się przyspieszenia prac nad otwarciem trasy eksportu ropy z Kazachstanu przez Morze Kaspijskie, następnie rurociągami do Gruzji i drogą morską przez Morze Czarne. W kontekście wejścia na rynek europejski przez Morze Czarne oceniać należy też nabycie przez KazMunaiGas w 2007 r. większości udziałów w rumuńskim Rompetrolu, spółki zajmującej się głównie przerobem ropy i sprzedażą paliw na Bałkanach i w Europie Zachodniej – była to największa zagraniczna inwestycja w historii Kazachstanu. Wykorzystaniem kierunku czarnomorskiego zainteresowana jest także Ukraina, która na początku kwietnia 2013 r. zaproponowała Kazachstanowi przesył ropy swoim rurociągiem Odessa-Brody w kierunku Polski. Inicjatywa Ukrainy, która traci na znaczeniu jako szlak przesyłu rosyjskich surowców, miałaby zapewnić temu krajowi wykorzystanie własnej infrastruktury. Dla Kazachstanu jest to kolejna szansa na dywersyfikację eksportu, a dla Polski na skorzystanie z alternatywnych do rosyjskich źródeł ropy naftowej.

Przerób ropy – w stronę zmniejszenia udziału Rosji

Przerób surowca w Kazachstanie obsługują 3 największe rafinerie: w Atyrau (nad Morzem Kaspijskim), Pawłodarze (na północy, obsługuje głównie rosyjską ropę z Syberii) i Szymkencie (na południu kraju, nafta z pól Kumkol). Ich aktualne moce przerobowe to ok. 4-5 mln ton surowca rocznie (w 2012 r. łącznie 14,2 mln ton). Trwa przebudowa rafinerii w Pawłodarze (ma się zakończyć w 2014 r.), planowana jest też rozbudowa niewielkiej dziś rafinerii w Aktobe. Międzynarodowi inwestorzy dotąd nie przejawiali większego zainteresowania inwestowaniem w rafinerie, a więc rozwojem produkcji paliw w Kazachstanie – z powodu ich niskich cen na rynku wewnętrznym. Wizja rozwoju szlaków czarnomorskich (przez Gruzję i Noworosyjsk) daje też nadzieję na zaopatrywanie rafinerii Rompetrolu w kazachstański nieprzetworzony surowiec.  W marcu 2013 przedstawiciele KazMunaiGazu informowali o możliwości przerobu 1,5 mln ton ropy rocznie w rafinerii w chińskim Xinjangu, na zasadzie umowy tollingowej (bez cła), co pozwoliłoby zasilić krajowy rynek prawie milionem ton gotowego paliwa rocznie i zmniejszać (docelowo z 40 do 20%) udział Rosji w imporcie kazachstańskiej benzyny.

Produkcja gazu ziemnego – w stronę Chin i Ałmaty

Złoża gazu ziemnego w Kazachstanie w 80% znajdują się w rejonie Morza Kaspijskiego, najwięcej w pokładach Karachaganak, Tengiz, Kashagan i Imashevskoye. O ile na dwóch pierwszych prowadzi się, równolegle do wydobycia ropy, produkcję gazu, dwa ostatnie są wciąż w fazie przygotowawczej do produkcji. Rezerwy tego surowca w kraju wynoszą 3 tys. mld m3 (przewidywalne 5 tys. mld m3). Produkcja w 2012 r. wyniosła łącznie 40,1 mld m3, o 1,5% więcej niż rok wcześniej, przy czym komercyjne wydobycie gazu pozostało na ubiegłorocznym poziomie 21,2 mld m3. 10,5 mld m3 przeznaczone zostało na pokrycie zapotrzebowania wewnętrznego (wzrost o 3,2%), a 8,8% na eksport (wzrost o 3,7%). Kazachstan dostarcza gaz produkowany w regionie Karachaganak, ok 7 mld m3 rocznie, do rosyjskiej rafinerii w Orenburgu, skąd – w wyniku umów o wymianie – ok 4,5 mld m3 wraca i zaopatruje regiony Kostany, Zachodni Kazachstan, oraz południowe regiony kraju. Strona kazachstańska nie jest zadowolona z warunków transportu do Orenburga, dlatego planuje do 2021 wybudować własną rafinerię w Karachaganaku, która będzie mogła przerabiać 5 mld m3 gazu rocznie. Jednocześnie rozwijając własny projekt rurociągu do Chin, liczy na możliwość przekierowania w tamtym kierunku produkcji obecnie wysyłanej do Rosji. Takie pole manewru zapewnić ma realizacja gazociągu Beineu-Bozoi-Szymkent. Ten najważniejszy obecnie realizowany projekt przesyłu gazu władze traktują priorytetowo. Jak zapowiadał na początku marca 2013 r. kazachstański minister ropy i gazu Sauat Mynbayev pod koniec 2014 roku rodzimy gaz z okolic Aktobe będzie mógł docierać do Ałmaty, a w 2015 r. do Chin. Napięcia na linii Astana-Moskwa w dziedzinie transportu gazu działają na korzyść Chin, które są w stanie zaproponować rozwiązania alternatywne. W marcu 2013 r. pojawiła się również ze strony Indii propozycja zmiany planu gazociągu TAPI (Turkmenistan-Afganistan-Pakistan-Indie): w zmodyfikowanej wersji miałby on brać początek w kazachstańskim Szymkencie i tym samym zapewniać kaspijskiemu gazowi zbyt w Południowej Azji. Propozycja w obecnym stadium rozbija się o kwestie bezpieczeństwa w Afganistanie, który – choć twierdzi inaczej – nie jest w stanie zagwarantować sprawnej budowy i funkcjonowania linii na swoim terytorium. Jest jednak sygnałem pozytywnego odbioru projektu Beineu-Bozoi-Szymkent w regionie i oddziaływania idei stopniowego zmniejszania zależności Kazachstanu od eksportu gazu do Rosji. 

Wnioski

Choć kierunek rosyjski jest dla eksportu nieprzerobionego surowca z Kazachstanu nadal najważniejszy, wiele wskazuje, że jego znaczenie będzie się w przyszłości zmniejszać: Kazachstan budując pozycję kraju dominującego w regionie będzie w miarę możliwości starał się wyzwalać spod uwarunkowanego historycznie patronatu Rosji. W tym celu rozwijać będzie nowe kierunki eksportu węglowodorów.  

Bezpośrednie połączenie kaspijskich pól naftowych z Chinami jest pierwszym a zarazem jedynym możliwym bezpośrednim połączeniem punktów produkcji kazachstańskiej ropy z jej finalnym odbiorcą. Korzyści jakie wynikają z tego układu (podobnie jak z przedłużenia nitki gazociągu z Beineu do Chin) nadają mu najwyższy priorytet. Jeżeli utrzyma się dynamika rozwoju chińskich interesów w Kazachstanie, może on zagrozić pewności dostaw na Zachód. 

W najbliższych latach nie powinno jednak spaść zainteresowanie Astany rynkami europejskimi, które pozostają najbardziej liczącymi się konsumentami kazachstańskiej produkcji naftowej.Poczucie to wzmacnia inwestycja KazMunaiGazu w rumuński Rompetrol, port naftowy w Batumi, oraz ambitne plany rozwoju niezależnego od Rosji transportu przez Morze Kaspijskie i Czarne. Chociaż zachodnie kompanie naftowe przejawiają zniecierpliwienie i oznaki rozczarowania rzeczywistością projektów na kazachstańskim szelfie morza Kaspijskiego, pozostają kluczowymi partnerami w już prowadzących produkcję obszarach. Rozwój kierunku południowego (Iran, Indie) oddalają w czasie uwarunkowania polityczne i militarne, jednak aktywna dyplomacja Astany w Azji może zaprocentować w przyszłości.  

Autor: Jędrzej Czerep 

Jędrzej Czerep – analityk Fundacji Otwarty Dialog. Współpracuje z renomowanymi ośrodkami badawczymi (research fellow Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego) i instytucjami międzynarodowymi (Rada Europy). Pracował z międzynarodowymi mass-mediami (Al-Jazeera English, Guardian), obrońcami praw człowieka (Amnesty International), organizacjami lobbyingowymi (Culture Action Europe, Bruksela).